Wschód w przebudowie

fot.Fotolia

  

Pięć wojewódzkich miast Polski Wschodniej stawia na poprawę infrastruktury komunikacyjnej w obrębie aglomeracji. W realizacji celu pomaga finansowe wsparcie dla projektów, które sięga do 85 proc. wydatków.

Dofinansowanie otrzymują inwestycje, które zakładają zakup niskoemisyjnego, ekologicznego taboru oraz wdrożenie systemów telematycznych, pomocnych w zrównoważonym i efektywnym zarządzaniu sieciami komunikacji miejskiej.

Nowe plany transportowe realizują: Białystok, Kielce, Lublin, Olsztyn, Rzeszów. Po ich zakończeniu skróci się czas podróży komunikacją miejską: autobusową, trolejbusową, tramwajową, ruch w centrum stanie się bardziej płynny, zintegrowane zostaną ekologiczne formy transportu oraz powiązany zostanie transport publiczny z komunikacją pieszą, rowerową i samochodową. Pojazdy muszą oczywiście być dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Powstaną też mają nowe połączenia – tam, gdzie ich dotąd nie było.

Poprzez rozwój transportu miejskiego zwiększy się dostępność miast wojewódzkich i ich obszarów funkcjonalnych dla podróżnych poprzez rozwój transportu miejskiego. Poprawi się też komunikacja z siecią dróg krajowych, dzięki czemu miasta zyskają jako istotne rynki pracy. Poza tym wsparcie finansowe projektów przyczyni się również do podniesienia konkurencyjności i ożywienia przedsiębiorczości w makroregionie.

Miasta chcą zbudować bądź przebudować drogi krajowe lub wojewódzkie. Dla przykładu jedną z ukończonych już budów jest nowy przebieg drogi wojewódzkiej nr 764 w Kielcach na odcinku od skrzyżowania ul. Tarnowskiej z ul. Wapiennikową (droga krajowa nr 73) do Ronda Czwartaków. Inwestycja kosztowała blisko 44 mln zł, z czego dofinansowanie sięgnęło 34,4 mln zł. W efekcie trasa i czas przejazdu skróciły się, a dzięki temu zmniejszyło się zużycie paliw i emisja gazów cieplarnianych. Podobny efekt osiągnąć chce Lublin m.in. kupując 15 sztuk trolejbusów i dobudowując brakującą trakcję. Aby ułatwić życie pasażerom, miasto postanowiło też zainstalować system informacji przystankowej w ciągu ul. Jana Pawła II, w tym m.in. tablice dynamicznej informacji pasażerskiej wraz z włączeniem ich do obecnie użytkowanego systemu.

Olsztyn za prawie 42 mln zł (35,5 mln zł to dofinansowanie) rozbudowuje drogę wojewódzką nr 598 na odcinku od granicy miasta do budowanego w ramach południowej obwodnicy Olsztyna węzła Jaroty. Rzeszów natomiast dzięki nowej inwestycji połączy bezpośrednio drogę wojewódzką nr 869 z ekspresówką S19. Ostatnie z miast – Białystok przebudowuje fragment obwodnicy, dzięki czemu usprawni ruch w południowej części miasta, co usprawni komunikację wewnątrz miasta i rozładuje ruch na wylotówkach.

Wszystkie te inwestycje nie tylko poprawiają warunki podróży i bezpieczeństwo użytkowników dróg, ale też służą środowisku i przyczyniają się do rozwoju gospodarczego regionu.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PARP

Wczytuję komentarze...

"Zapomniane ofiary nazistowskiej eutanazji". Wystawa

/ muzeum.gliwice.pl/

  

Wystawę poświęconą ofiarom nazistowskiej eutanazji, m.in. zamordowanym pacjentom śląskich szpitali psychiatrycznych, można oglądać w Domu Pamięci Żydów Górnośląskich w Gliwicach. Historycy wskazują, że ofiarą nazistowskich mordów na chorych w ramach tzw. Akcji T4 padło ok. 2,5 tys. osób ze Śląska.

Dwujęzyczna wystawa, składająca się z ponad 20 plansz, jest – po piątkowym wernisażu – prezentowana w sali ceremonialnej gliwickiego Domu Pamięci. Organizatorem ekspozycji, przygotowanej przez Saksońskie Miejsce Pamięci Pirna-Sonnenstein, jest Muzeum w Gliwicach. Partnerem został katowicki oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

Wystawa opowiada o śląskim epizodzie Akcji T4, czyli akcji eutanazyjnej, która będąc pierwszym masowym mordem zorganizowanym przez nazistów, przyniosła co najmniej kilkadziesiąt tysięcy ofiar.

"Chodziło o to, co autorzy tej akcji nazywali "życiem niewartym życia", czyli o eliminację osób uznanych za nieprzydatne dla społeczeństwa z rozmaitych względów"

- powiedział dr hab. Grzegorz Bębnik z oddziałowego biura badań historycznych w Katowicach.

Były to najczęściej osoby obłożnie chore, kalekie, bez szans – z punktu widzenia ówczesnych niemieckich władz – na wyleczenie. Akcja T4 rozpoczęła się w październiku 1939 r. antydatowanym poleceniem Adolfa Hitlera, które zachowało się w oryginale.

"Jest ono bardzo lakoniczne, praktycznie oddaje w ręce lekarza Hitlera i szefa jego kancelarii decyzje o udzielenie pewnym lekarzom pełnomocnictw do skrócenia życia osobom, które według wszelkiej lekarskiej wiedzy skazane są już na cierpienie"

- wskazał Bębnik.

Antydatowanie polecenia Hitlera nie jest – zdaniem historyka IPN – przypadkiem. Całość wydarzeń związanych z wojną miała bowiem odsunąć na dalszy plan zainteresowanie Niemców tym, co dzieje się z ich krewnymi, którzy mieli być poddani Akcji T4 (sam kryptonim wywodzi się od nazwy siedziby sztabu akcji przy berlińskiej Tiergartenstraße 4).

Akcja opierała się na stworzeniu sieci placówek medycznych, szpitali, zakładów opiekuńczych, punktów etapowych itd., przez które filtrowani i przesyłani mieli być ludzie uznani za tych, których należy zgładzić. Transportowani byli oni następnie do kilku wyselekcjonowanych placówek na terenie Niemiec, gdzie ich zabijano. Najbardziej osławioną z nich był zamek Pirna-Sonnenstein.

"Główny etap akcji zakończył się w sierpniu 1941 r., co było związane z przedostającymi się do opinii publicznej coraz żywszymi pogłoskami, co dzieje się z chorymi odstawionymi rzekomo do placówek opiekuńczych i z oficjalnymi wystąpieniami przedstawicieli kościołów, przede wszystkim katolickiego"

- wskazał historyk.

Przywołał w tym kontekście postać biskupa Clemensa Augusta hrabiego von Galena, który otwarcie z ambony wystąpił z potępieniem takich praktyk, licząc się z konsekwencjami.

"Nie miało to miejsca, bo przed taką represją naziści początkowo się cofnęli. Nie uchroniło to jednak von Galena przed osadzeniem w obozie po zamachu Clausa von Stauffenberga"

- zastrzegł.

"Akcja nie została zawieszona, od tej pory robiono to, ale w sposób – jeżeli to w ogóle odpowiednie słowo – dyskretny: na osobach przeznaczonych do zgładzenia wypróbowywano inne techniki. O ile wcześniej było to trucie tlenkiem węgla, to później podawano zabójcze dawki medykamentów, starano się doprowadzić do wycieńczenia, czyli zagłodzenia pacjentów"

- wymieniał Bębnik.

"Co godne uwagi, osoby, które przygotowywały pierwszy etap Akcji T4, związany z truciem w de facto komorach gazowych za pomocą tlenku węgla, później "doskonale sprawdziły się" przy organizacji obozów zagłady. Sobibór, Bełżec, Majdanek – wszędzie tam znajdujemy nazwiska, które wcześniej pojawiały się przy Akcji T4"

- zaakcentował.

Kluczowymi na Górnym Śląsku miejscami akcji – związanej głównie z eliminacją pacjentów szpitali psychiatrycznych, choć też np. osób uznanych za asocjalne, aspołeczne – były dwa duże zakłady psychiatryczne w Lublińcu i Rybniku.

"Szczególnie znany jest przypadek Lublińca i dyrektora tej kliniki Ernsta Buchalika, który po wojnie – podobnie, jak jego podwładna Elisabeth Hecker, kierująca oddziałem dziecięcym, na którym zanotowano ok. 200 zgonów – był sądzony przed sądem Republiki Federalnej. Z braku dowodów proces został umorzony. Praktycznie trudno odszukać nazwisko lekarza, który z tego tytułu zostałby skazany"

- podkreślił historyk katowickiego IPN.

Dwujęzyczną objazdową wystawę czasową "Zapomniane ofiary nazistowskiej eutanazji – mord na pacjentach śląskich zakładów leczniczych w latach 1940–1945" można oglądać do 28 kwietnia br. w Domu Pamięci Żydów Górnośląskich. To neogotycki żydowski dom przedpogrzebowy z 1903 r. stojący przy gliwickim kirkucie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl