Pożyczka unijna – wiele możliwości nie tylko dla firm

fot.Fotolia

  

Pożyczki unijne uzupełniły ofertę komercyjną, a to co je wyróżnia, to fakt, że po ich spłacie można znowu sięgnąć po te same środki. Mogą z nich skorzystać mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa z różnych sektorów, zarówno te, które są już na rynku, jak i nowe – stawiające pierwsze kroki w biznesie. Rozwój, rozbudowa firmy, poprawa efektywności czy wdrożenie innowacji – to tylko namiastka inwestycji, na które przedsiębiorca może otrzymać wsparcie. Tak bogata oferta jest nie tylko dla przedsiębiorców, ale również dla osób niepracujących i nieaktywnych zawodowo, które dzięki otrzymanemu wsparciu mogą zrealizować swój biznesowy plan. Z finansowania mogą skorzystać także wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, JST, czy TBS-y, które dzięki środkom mogą dokonać modernizacji cieplnej nieruchomości. Dlaczego warto sięgnąć po unijną pożyczkę? Odpowiadamy poniżej.

Przedsiębiorstwo – niezależnie od swoich rozmiarów i stażu na rynku – nieustannie ma po­trzeby inwestycyjne. Wydatki na cele rozwoju, modernizacji, innowacji… Powodów może być wiele, kosztów – jeszcze więcej. Tutaj z pomo­cą może przyjść unijna pożyczka udzie­lana w piętnastu województwach z Re­gionalnych Programów Operacyjnych 2014-2020. Dzięki niej przedsiębiorcy mogą sfinansować m.in.: zakup środków trwałych (maszyny i urządzenia), adapta­cję pomieszczeń i ich wyposażenie, czy specjalistyczne oprogramowanie IT, któ­re rozbuduje informatyzację wewnętrzną w firmie. To jednak nie wszystko. Przed­siębiorca może wykorzystać pieniądze na poprawę efektywności energetycznej i termomodernizację firmy (ocieplić bu­dynki i hale produkcyjne, zakupić ener­gooszczędne maszyny, zainstalować sys­temy zarządzania energią czy przebudo­wać systemy grzewcze).

 Pożyczka dla innowacyjnych firm

Firmy, których core biznesu bazuje na innowacyjności, dzięki pożyczce unij­nej mogą m.in. ulepszyć swój pomysł, wprowadzić nowe produkty i usługi na rynek czy zainwestować w nowe tech­nologie. Dzięki czemu mikro przedsię­biorstwa i start-upy mogą powiększyć skalę działalności i zacząć budować swo­ją rynkową pozycję. To, co odróżnia po­życzkę unijną od innych produktów do­stępnych na rynku, to bardzo szeroki za­kres inwestycji.

 Pożyczka na założenie firmy

 Dzięki unijnej pożyczce możesz wziąć środki na rozwinięcie własnej działalności gospo­darczej i dzięki niej zrealizować swoje marzenia i plany zawodowe. Do niedaw­na z pożyczek mogli skorzystać jedynie przedsiębiorcy, teraz pożyczki dostępne są także dla osób niepracujących, które skończyły 29 lat i planują założyć wła­sną firmę. Osoby o utrudnionej sytuacji na rynku pracy mogą otrzymać wspar­cie na start na bardzo atrakcyjnych wa­runkach. W zależności od województwa, w którym jest ona udzielana, jej wyso­kość waha się od 70 tys. do 100 tys. zł. To niemała kwota pokrywająca wie­le potrzeb stawiającego pierwsze kroki przedsiębiorcy. Wystarczy założyć dzia­łalność na terenie takiego województwa, a środki na rozwój działalności pozwo­lą ją rozpocząć. Co ważne, oprocento­wanie pożyczki jest stałe, niezależne od kwoty, o jaką ubiega się wnioskodawca.

 Stare okna i drzwi w bloku mieszkalnym? Wysokie opłaty za ogrzewanie?

 Starsze budynki, a także bloki powstałe z tzw. wielkiej płyty potrzebują dziś często kom­pleksowych i kosztownych inwestycji re­montowych, których nie da się przeprowa­dzić bez zaciągnięcia kredytu bankowego. Wysokie koszty kredytów zmuszają zarząd­ców nieruchomości do podniesienia lokato­rom opłat z funduszu remontowego. Trwają­cy okres grzewczy i rosnące opłaty za energię dodatkowo utrudniają podjęcie decyzji o za­ciągnięciu długu na remont, który często jed­nak jest nieodzowny. Czy jest zatem jakiś in­ny sposób, aby wyremontować stare budynki, gdzie nieszczelne elewacje i stolarka okienna powodują marnotrawstwo ogromnych ilości energii cieplnej, nie zadłużając wspólnoty czy spółdzielni? Z pomocą przyjdzie pożyczka na termomodernizację i poprawę efektywności dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowej, JST i TBS-ów. Po pierwsze pożyczka finansowa­na jest ze środków unijnych przez państwowy bank BGK, a wynieść może nawet 5 mln zł w zależności od rodzaju inwestycji i audytu energetycznego. Dodatkowo wspólnota lub spółdzielnia nie ponosi żadnych opłat i pro­wizji za przyznanie i obsługę zaciągniętego zobowiązania. Wsparcie można wykorzystać na ocieplenie ścian i stropów, wymianę sto­larki, unowocześnić systemy grzewcze czy in­stalację energooszczędnych rozwiązań. Nie są to oczywiście wszystkie inwestycje, które pokryć może pożyczka.

Proste i przejrzyste warunki

 Pożyczka unijna to odpowiedź na nie za­wsze finansowo atrakcyjne kredyty, krótki okres spłaty i duże odsetki. Dlaczego war­to sfinansować swoje inwestycje ze środ­ków unijnych? To proste! Pierwsze i naj­ważniejsze jest stałe, niskie oprocentowa­nie (niższe niż oferowane na rynku przez instytucje komercyjne), wysoka kwota fi­nansowania sięgać może 5 mln zł w zależ­ności od rodzaju pożyczki, a nawet 15 mln dla pożyczki na rewitalizację. Do tego długi okres spłaty, który wynosić może nawet 20 lat, prosty i szybki proces uzyskania pożycz­ki oraz brak opłat i prowizji za jej udziele­nie. Co ważne, środki mają szansę otrzy­mać również firmy, które z różnych powo­dów mają utrudniony dostęp do finanso­wania komercyjnego, czyli te z krótką hi­storią biznesową i kredytową. Niebagatel­ne znaczenie ma fakt, że istnieje możliwość karencji w spłacie kapitału do 36 miesięcy.

Pożyczka unijna w kilku prostych krokach

 Otrzymanie pożyczki przebiega na prostych i przyjaznych zasadach. Aby ją uzyskać, wy­starczy zgłosić się do wybranej profesjonal­nej instytucji finansującej współpracującej z BGK, która przeprowadzi przez cały proces uzyskania wsparcia. Kontaktując się bezpo­średnio z instytucjami finansującymi w da­nym województwie można uzyskać kom­plet informacji oraz wsparcie przy wypełnia­niu wniosku. Więcej informacji o produk­tach oferowanych na terenie województw znajduje się na stronie: rpo.bgk.pl

 

Niniejszy materiał nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego.

 Artykuł powstał przy współpracy z BGK

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: BGK

Wczytuję komentarze...

Winobranie ruszyło. Jakie będą zbiory?

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Arcaion

  

Na Podkarpaciu rozpoczęło się winobranie; potrwa ok. miesiąca. "To bardzo dziwny i trudny rok dla winiarzy. Liczne anomalie pogodowe miały i nadal mają ogromny wpływ na tegoroczne zbiory" - powiedziała prezes fundacji "Galicja Vitis" Ewa Wawro.

Zwróciła uwagę, że właściciele winnic nie mieli większych "problemów ze szkodami mrozowymi po zimie, czy majowymi przymrozkami, ale za to były gwałtowne zmiany pogodowe".

"Najpierw mieliśmy trzy-cztery tygodnie upalnej, wręcz tropikalnej pogody, bez deszczu, a potem nagle duże ochłodzenie i wichury z opadami. Jeśli nawet intensywne ulewy szybko mijały, to jednak po nich wjazd ze sprzętem na winnicę, by wykonać pilne zabiegi był praktycznie niemożliwy przez dwa-trzy dni"

– mówiła prezes fundacji "Galicja Vitis".

Dodała również, że "w wielu miejscach regionu gradobicia zniszczyły nawet do 30-40 proc. owoców i liści w winnicach".

"Kłopoty sprawiła także wcześniejsza w tym roku jesień. Jej pierwsze oznaki pojawiły się już z początkiem sierpnia. Mniej zdrowych i dorodnych liści to gorsza fotosynteza, a za tym idzie spowolniony proces dojrzewania i gromadzenia cukru w owocach" – wyjaśniła Wawro.

Przypomniała, że "w winiarstwie mniejsze plony przekładają się na lepszą jakość wina, dlatego winiarze ograniczają plonowanie, utrzymując zbiory średnio na poziomie ośmiu-dziewięciu ton z hektara".

"Jeśli chcemy mieć dobre wino, to musimy ograniczyć plony. Robimy to poprzez odpowiednie wiosenne cięcie krzewów oraz tzw. zielone zbiory, czyli redukcję ilości jeszcze niedojrzałych owoców na krzewach"

– zauważyła prezes "Galicja Vitis".

Przeciętne gospodarstwo winiarskie na Podkarpaciu zajmuje kilkadziesiąt arów, nie brakuje jednak większych kilkuhektarowych winnic. Największa w regionie winnica ma 11 hektarów, kolejna 10 ha; obie w okolicach Krosna.

W południowo-wschodniej Polsce przeważają odmiany odporniejsze, sprawdzone w lokalnym klimacie.

Początki uprawy winorośli na obszarze dzisiejszego Podkarpacia sięgają X-XI wieku. Świadczą o tym m.in. lokalne nazwy geograficzne: Winna Góra, Winnica czy Winne, szczególnie liczne na pogórzu karpackim.

Winiarstwo na tych terenach stopniowo zanikało w XVI i XVII stuleciu, w dużej mierze za sprawą konkurencji win węgierskich, które wówczas zaczęły być masowo przywożone do Polski.

Uprawa winorośli powróciła na Podkarpacie w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Obecnie najwięcej winnic jest w okolicach Jasła, Krosna i Rzeszowa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl