Zbezcześcił figury Matki Bożej przed polskim kościołem. Wandal z Brooklynu poszukiwany

Akt wandalizmu / youtube.com/print screen

  

Nie zidentyfikowany jeszcze wandal zbezcześcił i zniszczył posągi Matki Boskiej oraz dwóch aniołów w kościele Matki Bożej Pocieszenia w nowojorskim Williamsburgu, w dzielnicy Brooklyn, gdzie większość wiernych stanowią Polacy. Policja prowadzi śledztwo.

Według nowojorskich mediów przestępstwo może być zakwalifikowane jako popełnione z nienawiści. Wiążą się z tym na ogół bardziej surowe kary. W wyniku wandalizmu figury zostały przewrócone i rozbite.

Do dewastacji doszło w niedzielę wcześnie rano. W poniedziałek dowiedziały się o tym i informowały główne nowojorskie media, m.in. telewizje ABC, CBS, NBS oraz dziennik “Daily News”.

„Wiemy z monitoringu, że o czwartej rano podszedł tam człowiek i oddał mocz w kierunku figurek Matki Bożej i dwóch aniołów. Po chwili wywrócił na ziemię figury aniołów dewastując je i odszedł”

- powiedział ksiądz wikary Andrzej Waśko (SDS).

Jak dodał duchowny została o tym akcie wandalizmu została powiadomiona policja i wszczęła śledztwo. Na razie sprawcy nie ujęto. Na terenie kościoła, w tym także na zewnątrz jest kilkanaście kamer. Nagranie udostępniono funkcjonariuszom prowadzącym dochodzenie.

Według wikarego podejrzanego bardzo dokładnie widać na nagraniu. Był to biały mężczyzna w wieku ok. 30 lat. Nie miał czapki, ani kaptura. Widoczna jest cała twarz i postać.

„Do wandalizmu doszło w niedzielę o 4 rano, kiedy ulica była zupełnie pusta. Ponieważ proboszcz udając się na poranne nabożeństwo posprzątał ślady zniszczeń, nie są one widoczne. Stąd też nie było jeszcze dużej reakcji ze strony wiernych” – mówił ksiądz Waśko.

Jego zdaniem ok. 95 proc. wiernych w parafii Matki Bożej Pocieszenia stanowią Polacy. Nie potrafił ocenić, czy posągi nadają się do renowacji. Prawdopodobnie – jak powiedział - trzeba będzie je zastąpić nowymi.

Kościół padł ofiarą wandalizmu nie po raz pierwszy. Proboszcz Włodzimierz Las powiedział w jednym z wywiadów w lutym, że do podobnych aktów doszło w ostatnich sześciu latach co najmniej cztery razy.

Policja opublikowała zdjęcie podejrzanego. Zwróciła się do społeczeństwa o pomoc w zidentyfikowania sprawcy podając m.in. numer specjalnej infolinii. Funkcjonariusze sugerowali w telewizji CBS, że znajdujące się w pobliżu bary przyczyniają się do aktów wandalizmu.

Pracujący w Williamsburgu dr Paweł Maciąg podkreślił, że kościół stanowi ważny punkt polskości w tamtej okolicy.

„Jest to jakby oaza Polski w tej bardzo zmieniającej się części Brooklynu. Jest to nie tylko ośrodek kultu religijnego, ale patriotyzmu, kultury, utrzymania więzi z ojczyzną”

– powiedział Maciąg, który jest dyrektorem Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zmarła dziewczynka, która wypadła z okna

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

14-miesięczna dziewczynka, która pod koniec września wypadła z okna mieszkania w Koninie zmarła w szpitalu – poinformowała dzisiaj prokurator Aleksandra Marańda z Prokuratury Okręgowej w Koninie.

Do wypadku doszło 28 września ok. południa. Jak tłumaczyła wówczas PAP st. sierż. Adrianna Karwowska–Kuna z Komendy Miejskiej Policji w Koninie, 14-miesięczna dziewczynka wypadła z okna z wysokości trzeciej kondygnacji budynku - mieszkania mieszczącego się na drugim piętrze nad lokalami usługowymi. Rodzice dziecka po zdarzeniu zostali przebadani na obecność alkoholu we krwi, byli trzeźwi.

W sprawie prowadzono postępowanie z art. 160 par. 2 kk, czyli narażenia dziecka przez opiekunów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Czyn ten zagrożony jest karą od 3 miesięcy do lat 5 więzienia.

Dzisiaj prokurator Aleksandra Marańda z Prokuratury Okręgowej w Koninie poinformowała PAP, że dziewczynka zmarła w sobotę w poznańskim szpitalu. Jak dodała, po przeprowadzeniu sekcji zwłok dziecka, prokuratura będzie podejmowała dalsze decyzje w sprawie.

Lokalne media podały, że chwilę przed tragedią rodzina wróciła ze spaceru i zakupów. W momencie, gdy rodzice zajęli się rozpakowywaniem toreb, dziewczynka wdrapała się na sofę stojącą przy otwartym oknie i przez nie wypadła.

Kiedy ojciec wyjrzał przez okno, dziewczynka leżała główką na ziemi (pas zieleni), a resztą ciała na kostce brukowej. Po tragicznym upadku z wysokości lekarze stwierdzili u dziecka pęknięcie podstawy czaszki oraz stłuczenia wielonarządowe, między innymi jelit i serca. W momencie przyjęcia do szpitala stan dziewczynki był krytyczny

 – podał przegladkoninski.pl.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl