NATO wzywa Rosję do opamiętania. Odpowiedź - demonstracja siły na Krymie i ćwiczenie ostrzału

Podczas konferencji prasowej w Brukseli, Jens Stoltenberg zaapelował dziś do Rosjan o zwrot ukraińskich okrętów i uwolnienie marynarzy. Podkreślił także, że Rosja musi zapewnić Ukrainie dostęp do jej portów nad Morzem Azowskim. Stoltenberg powiedział również, że układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu (INF) jest zagrożony ze względu na agresywne działania Kremla. W tym samym czasie Rosyjska Flota Czarnomorska poinformowała o prowadzeniu na anektowanym Krymie planowych szkoleń załóg przeciwokrętowych, systemów rakietowych Bał i Bastion. Obsługa systemów ma stanowić ćwiczenie na przeprowadzanie ostrzałów umownych celów morskich.

Project 775M Ropucha-II class russian tank landing ship "Azov".
By George Chernilevsky - Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6926547

"Rosja ostatnio przejęła ukraińskie okręty i zatrzymała ukraińskich marynarzy w Cieśninie Kerczeńskiej. Nie ma uzasadnienia dla tego użycia siły. (...) Rosja musi oddać okręty i uwolnić marynarzy. Musi też zagwarantować swobodę nawigacji i pozbawiony przeszkód dostęp do ukraińskich portów na Morzu Azowskim"

- oświadczył szef Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Dodał, że ukraińskie okręty i statki mają prawo poruszać się przez Cieśninę Kerczeńską i po Morzu Azowskim.

"Rosja rozwinęła, wyprodukowała i rozmieściła nowe rakiety. Są mobilne i trudne do wykrycia. Mogą przenosić pociski nuklearne i mogą dosięgnąć europejskich miast w krótkim czasie (...). USA wypełniają postanowienia traktatu INF. Nie ma żadnych nowych amerykańskich pocisków w Europie, jednak są nowe rosyjskie. Rosja musi podjąć natychmiastowe kroki by zapewnić pełne przestrzeganie traktatu INF"

- zaznaczył szef NATO.

Rosjanie zdają się nie przejmować kolejnymi apelami społeczności międzynarodowej, zarówno w kwestii Krymu, Morza Azowskiego, jak i przestrzegania traktatu INF. Właśnie poinformowano o ćwiczeniach Floty Czarnomorskiej.

"Na krymskich poligonach przygotowania bojowego obsługa przeciwokrętowych systemów rakietowych obrony wybrzeża Bastion i Bał Floty Czarnomorskiej prowadzi planowe ćwiczenia we współdziałaniu z mobilnymi zespołami systemów rozpoznania sytuacji na morzu i w powietrzu"

- głosi oświadczenie służb prasowych floty.

Dodano w nim, że załogi ćwiczą zadania związane m.in. z rozlokowaniem baterii rakietowych na różnego typu pozycjach, identyfikowaniem celów nawodnych, przygotowywaniem baterii do wykonywania ostrzałów rakietowych w różnych warunkach.

W zeszłym tygodniu media w Rosji opublikowały nagrania przejazdu systemów Bał z informacją, że rakiety przewożono do Kerczu na zaanektowanym w 2014 roku Krymie. Rosja rozmieściła także na półwyspie dodatkowy, czwarty dywizjon systemów S-400.

Doniesienia o kolejnych rozlokowywanych w tym rejonie rodzajach uzbrojenia napłynęły w dniach po incydencie w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. 25 listopada Rosja ostrzelała tam i przejęła trzy ukraińskie okręty wojenne z 24-osobową załogą, oskarżając je o przekroczenie swojej granicy państwowej.

Systemy Bał przeznaczone są do kontrolowania wód terytorialnych, ochrony wybrzeża i baz morskich. Wyposażone są w pociski przeciwokrętowe Ch-35, które mogą niszczyć cele w odległości do 260 km.

Systemem rakietowym Bastion rosyjska armia dysponuje od 2010 roku. Celem tych systemów jest niszczenie okrętów desantowych, lotniskowców i innych celów w warunkach silnego ostrzału i działań radioelektronicznych przeciwnika. W skład zestawu może wchodzić do 36 pocisków. Zasięg rakiet wynosi ponad 300 kilometrów.

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

#Rosja #Ukraina #Morze Azowskie #Cieśnina Kerczeńska #Jens Stoltenberg #NATO #Rosyjska Flota Czarnomorska

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo