Sekretarz ONZ mówi wprost: mamy poważny problem. "Nie sposób określić, jak trudna jest to sytuacja"

Antonio Guterres / twitter.com/@UNFCCC

  

Podczas oficjalnego otwarcia szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach przemawiał między innymi sekretarz generalny ONZ. - Mamy naprawdę poważny problem,jeśli chodzi o zmiany klimatyczne. Nadal nie robimy wystarczająco dużo, ani nie działamy wystarczająco szybko, aby je zatrzymać - ocenił Antonio Guterres.

Guterres przekonywał dziś w swoim wystąpieniu, że COP24 jest najważniejszym tego typu spotkaniem, odkąd podpisano Porozumienie Paryskie.

"Nie sposób określić, w jak trudnej sytuacji znaleźliśmy się obecnie (...). Mamy naprawdę poważny problem jeśli chodzi o zmiany klimatyczne"

- ocenił Guterres.

Sekretarz generalny ONZ wskazał, że dla wielu regionów i krajów zmiany klimatyczne już teraz są "kwestią życia i śmierci".

"Patrząc na obecne zmiany klimatyczne, które czasami przyczyniają się do dramatów ludzkich na świecie, nadal nie robimy wystarczająco dużo, ani nie działamy wystarczająco szybko, aby zatrzymać zmiany klimatyczne, które niestety nie będą już do odwrócenia".

- powiedział.

Zdaniem Guterresa państwa nie są w stanie wykorzystać swojego potencjału gospodarczego i finansowego, aby działać przeciwko zmianom klimatu.

Przekonywał, że obecna sytuacja klimatyczna wymaga m.in. o wiele "silniejszej odpowiedzi", realizacji Porozumienia Paryskiego, wspólnej odpowiedzialności i skonsolidowanych wysiłków oraz "przejścia na właściwą drogę", która pozwoli "zmienić nasz świat na lepsze".

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres zwrócił także uwagę, że emisja gazów cieplarnianych cały czas wzrasta, a ostatnie 20 lat to najcieplejsze lata w historii. Dodał, że do roku 2030 r. średnia temperatura na świecie wzrośnie o 1,5 stopnia, co - jego zdaniem - będzie miało dramatyczny wpływ na faunę i florę.

"Jesteśmy na niewłaściwej ścieżce. Musimy działać szybciej, ambitniej; musimy zmniejszyć lukę emisyjną. Jeśli nam się nie powiedzie, to Arktyka i Antarktyka stopnieje. Wtedy dojdzie do tego, że rafa koralowa zniknie. Zwiększy się poziom wody na całym świecie, jakość powietrze będzie jeszcze gorsza, zmniejszy się ilość pożywienia na całym świecie, a ilość katastrof naturalnych będzie jeszcze większa"

- zaznaczył.

Zdaniem Guterresa katastrof naturalnych można uniknąć, jeśli poziom emisji CO2 zmniejszy się do roku 2025 o 45 proc., a do 2050 r. poziom ten osiągnie zero.

"Musimy całkowicie zmienić naszą gospodarkę jeśli chodzi o nasze podejście do wykorzystywania energii, ale także sposób zarządzania zasobami leśnymi. Musimy przejść na rozwój w 100 proc. zrównoważony"

- podkreślił.

Jak dodał, "musimy wyeliminować dopłaty do paliw kopalnych i zacząć inwestować w 100-proc. czyste źródła energii. Jednocześnie te osoby, które pracują w tradycyjnych regionach gospodarki, muszą zostać przeszkolone, aby odnaleźć się w nowej rzeczywistości gospodarczo-energetycznej" - oświadczył sekretarz generalny ONZ.

"Zmiany klimatyczne to największy problem, któremu musimy stawić czoła, ponieważ wpływa na każdy nasz kraj. (...) Musimy zastanowić się, dlaczego nadal nie udało się osiągnąć naszego celu i czasem nawet zmierzamy w niewłaściwym kierunku"

- powiedział.

Nawiązując do Porozumienia Paryskiego podkreślił, że "w Paryżu osiągnęliśmy sukces, ponieważ negocjatorzy współpracowali ze sobą i mieli jeden wspólny cel".

"Apeluję, aby działać w tym samym duchu, duchu współpracy, właśnie tutaj w Katowicach, wykorzystując dynamikę polskiego przywództwa w porozumieniu z negocjatorami"

- mówił.

"Katowice muszą sprawić, aby zaufanie, które powstało w Paryżu było widoczne także tutaj" - podkreślił Guterres. Dodał, że "musimy zakończyć pracę, której świat od nas żąda".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Europejscy politycy chętnie fotografowali się z Kozłowską. Co teraz? "Słychać przejmujące milczenie"

Ludmiła Kozłowska / fot. Igor Smirnow/Gazeta Polska

  

- Nie ma komentarza pana Timmermansa, który robił sobie zdjęcia z panią Kozłowską, nie ma reakcji również pana Verhofstadta, który również ściskał się z panią Kozłowską. Nie ma reakcji pani Rebbeki Harms, która robiła sobie z panią Kozłowską zdjęcia. To przedstawiciele trzech ważnych frakcji w Europarlamencie, te formacje stały murem za panią Kozłowską, nie uznając faktu, że polskie służby uznały ją za persona non grata - powiedział europoseł Ryszard Czarnecki w specjalnym programie TV Republika poświęconym aferze wokół Fundacji Otwarty Dialog.

Ryszard Czarnecki przyznał, że dziwi go milczenie ze strony osób, które tak jednoznacznie popierały działania Ludmiły Kozłowskiej.

- Na razie słychać przejmujące, głośne milczenie. Nie ma komentarza pana Timmermansa, który robił sobie zdjęcia z panią Kozłowską, nie ma reakcji również pana Verhofstadta, który również ściskał się z panią Kozłowską. Nie ma reakcji pani Rebbeki Harms, która robiła sobie z panią Kozłowską zdjęcia. To przedstawiciele trzech ważnych frakcji w Europarlamencie, te formacje stały murem za panią Kozłowską, nie uznając faktu, że polskie służby uznały ją za persona non grata. Zieloni i Lewica zaprosili panią Kozłowską do Bundestagu. Na razie, co ciekawe, jak mysz pod miotłą siedzą ci państwo cicho i nie chcą się wypowiadać w skandalicznej kwestii prania rosyjskich brudnych pieniędzy

- mówił w programie "Wolne Głosy".

- Faktem jest, że ta fundacja funkcjonowała na terenie postsowieckim i to w krajach, gdzie rozgrywa się swoisty mecz polityczny między zachodem a Rosją. Takie kraje jak Ukraina, Mołdawia są tego przykładem. Również wiemy, że w Kazachstanie również Rosjanie próbowali mieć większy wpływ na władzę w Astanie

- dodał Czarnecki.

[polecam:https://niezalezna.pl/268784-afera-z-fundacja-kozlowskiej-tomasz-sakiewicz-komentuje-polskiemu-rzadowi-naleza-sie-wyjasnienia]

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości uznał za kompromitujące milczenie polityków, którzy do niedawno robili sobie zdjęcia z szefową Otwartego Dialogu.

- Trwa kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Przyjęto taką zasadę: milczeć, zamilczeć problem, nie dać się wciągnąć w dyskusję. Ci,którzy byli na tych zdjęciach z panią Kozłowską, teraz w kontekście tych rewelacji wpływowej brytyjskiej gazety, rzeczywiście pewnie uznają, że brak reakcji jest czymś lepszy niż reakcja i tłumaczenie się z tego. To rzecz kompromitująca

- skwitował Czarnecki.

[polecam:https://niezalezna.pl/268740-o-kozlowskiej-i-aferze-otwartego-dialogu-mowi-sie-juz-na-calym-swiecie-padaja-mocne-stwierdzenia]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl