Tę kadrę dobrze pamięta prezes Boniek. W 2002 roku udzielili nam lekcji futbolu

Znaczek pocztowy na Łotwie wydany z okazji awansu na Euro 2004 / By This work has been released into the public domain by its author, Philaweb. This applies worldwide.In some countries this may not be legally possible; if so:Philaweb grants anyone the right to use this work for any purpose, without any conditions,

  

Dziewięć wygranych oraz po dwa remisy i porażki to bilans piłkarskiej reprezentacji Polski z Łotwą, jednym z rywali w kwalifikacjach mistrzostw Europy 2020. W szczególny sposób Łotyszy pamięta obecny prezes PZPN Zbigniew Boniek. Kiedy był selekcjonerem kadry, to właśnie ta reprezentacja

Ostatni mecz obu drużyn odbył się w maju 2012, kiedy polska drużyna, prowadzona wówczas przez trenera Franciszka Smudę, przygotowywała się do Mistrzostw Europy, których była współgospodarzem. W Klagenfurcie biało-czerwoni zwyciężyli 1:0.

Historia wzajemnych potyczek sięga 26 października 1930 roku, kiedy w Warszawie Polacy wygrali 6:0. Przed drugą wojną światową odbyło się osiem pojedynków obu jedenastek.

Z trzech rozegranych w tym stuleciu polscy kibice najczęściej wspominają niespodziewaną porażkę 0:1 w październiku 2002 roku w Warszawie drużyny Zbigniewa Bońka, obecnego prezesa PZPN, w kwalifikacjach Euro 2004. Ostatecznie na turniej finałowy do Portugalii pojechali rywale i był to ich jedyny występ w imprezie mistrzowskiej rangi.

Dotychczasowe spotkania Polska - Łotwa:  

26.10.1930, Warszawa: Polska - Łotwa         6:0
05.07.1931, Ryga: Łotwa - Polska             0:5
02.10.1932, Warszawa: Polska - Łotwa         2:1
14.10.1934, Ryga: Łotwa - Polska             2:6
15.09.1935, Łódź: Polska - Łotwa             3:3
06.09.1936, Ryga: Łotwa - Polska             3:3
10.10.1937, Katowice: Polska - Łotwa         2:1
25.09.1938, Ryga: Łotwa - Polska             2:1
18.11.1992, Iława: Polska - Łotwa            1:0
17.02.1997, Paralimni (Cypr): Polska - Łotwa 3:2
12.10.2002, Warszawa: Polska - Łotwa         0:1 el. ME  
06.09.2003, Ryga: Łotwa - Polska             0:2 el. ME
22.05.2012, Klagenfurt: Polska - Łotwa       1:0
bilans: 13 meczów; 9 zwycięstw Polski - 2 remisy - 2 porażki, bramki: 35-15

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Jak miliony trafiły do podmiotów wspierających LGBT i gender?

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W najnowszym programie „Koniec Systemu” Dorota Kania ujawniła, w jaki sposób miliony złotych z Funduszu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem i Pomocy Postpenitencjarnej trafiły w czasie rządów PO-PSL do fundacji i stowarzyszeń zajmujących się m.in. wspieraniem aborcji, LGBT i gender. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa związanego z przyznawaniem dotacji śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Poznaniu.

Według założeń, środki finansowe z Funduszu POPPiPP otrzymywały organizacje podejmujące działania antyprzemocowe, pomagające pokrzywdzonym i ofiarom przestępstw. Najwięcej jednak pieniędzy otrzymały stowarzyszenia i fundacje, które oprócz działań antyprzemocowych intensywnie zajmują się promocją feminizmu, aborcji, LGBT oraz ideologii gender.
Na liście beneficjentów funduszu znalazły się między innymi Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet BABA oraz Fundacja Centrum Praw Kobiet. Pierwsze z nich, od grudnia 2012 do grudnia 2015 roku, otrzymało blisko 1,5 mln złotych, zaś drugie – od marca 2013 do grudnia 2015 – ponad 2 miliony 166 tysięcy złotych. Co ważne, Centrum Praw Kobiet otrzymało jedne z najwyższych dotacji, które zostały przyznane w czasie działalności Funduszu POPPiPP. Ostatnio, posługując się satanistyczną symboliką, na swojej stronie internetowej fundacja zachęca do odwiedzania jej namiotu na festiwalu Poland Rock.

O kulisy całej sprawy Dorota Kania pytała Jana Kanthaka, rzecznika ministerstwa sprawiedliwości.
 
Warto przypomnieć, że poprzednim ministrem sprawiedliwości był pan Krzysztof Kwiatkowski, który obecnie jest szefem NIK-u. Być może to tłumaczy jego bierność. Kiedy Zbigniew Ziobro został ministrem sprawiedliwości przyjrzeliśmy się dokładnie funkcjonowaniu Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Kiedy zobaczyliśmy wszelkie pieniądze, które były przekazywane, to byliśmy w szoku – to była istna stajnia Augiasza. Osobą, która odpowiadała bezpośrednio za fundusz była słynna Marzena K..
- tłumaczył na antenie Telewizji Republika Kanthak.  
 
To jeszcze nie wszystko. Rzecznik resortu sprawiedliwości rzuca nowe światło na przepływ gotówki do podmiotów wspierających środowiska LGBT.

Z dokumentacji wynika, że gabinet polityczny podejmował decyzje na kilka dni przed wyborami. To były polityczne decyzje, widoczne było kupowanie poparcie wśród organizacji jasno opowiadających się po stronie wartości LGBT, konwencji stambulskiej. To jest środowisko obecnego RPO Adama Bodnara czy jego ówczesnej zastępcy Sylwii Spurek. W wyniku przeprowadzonego audytu zostało skierowane zawiadomienie do prokuratury w Poznaniu. My całkowicie odwróciliśmy sens funkcjonowania Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – jego nazwa została przekształcona na Fundusz Sprawiedliwości. My chcemy, żeby on pomagał pokrzywdzonym przestępstwem, a to jest bardzo duża skala, jeśli chodzi o liczby.
- mówił Jan Kanthak.
 
W dalszej części programu rzecznik ministerstwa sprawiedliwości odniósł się do krytyki pod adresem Funduszu Sprawiedliwości. Wskazał również, na rolę, jaką w całym procesie odgrywa były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Krzysztof Kwiatkowski.

Autorem tych zarzutów, z którymi się zupełnie nie zgadzamy jest NIK – poprzedni minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, który teraz pełni tam funkcję zaczyna pewnego rodzaju kampanię wyborczą. Jestem przekonany, że będzie startował do Senatu w nadchodzących wyborach. Co więcej przejął konto twitterowe NIK-u. Warto również pamiętać, że Krzysztof Kwiatkowski ma postawione zarzuty przez prokuraturę. Stąd właśnie wszelkie zarzuty do Funduszu Sprawiedliwości i nie tylko! Nagminnie jesteśmy kontrolowani i badani. To jest wendetta i rozpoczęcie kampanii wyborczej.
- mówił Jan Kanthak.  

Więcej na ten temat w artykule Doroty Kani „Jak miliony dla ofiar przestępstw trafiły do zwolenników LGBT. Śledztwo prokuratury w sprawie dotacji” na łamach najnowszego numeru tygodnika „Gazeta Polska”.
[polecam:https://niezalezna.pl/281129-w-najnowszym-numerze-gp-totalne-mordobicie-co-nas-czeka-w-kampanii-wyborczej]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl