Rusin w obronie... choinek. Dla niej to nie tradycja, a symbol "braku wrażliwości i wyczucia"

Kinga Rusin / youtube.com/printscreen

  

Kinga Rusin jest gwiazdą telewizji TVN, ale dała się też poznać jako osoba zaangażowana w "ochronę" środowiska. Idą święta, więc celebrytka postanowiła zabrać głos w sprawie... świątecznych choinek. Według niej świerk "wycięty z lasu" i postawiony w centralnym miejscu miasta to nie symbol świąt, a... braku wrażliwości i wyczucia.

Broniła już drzew w Puszczy Białowieskiej, ptaków, które wyginęły lata temu, a teraz przyszedł czas na... choinki. Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia Kinga Rusin postanowiła wyrazić swoją opinię na temat tradycji świątecznej, którą kultywuje się niemal na całym świecie.

Jej zdaniem stawianie przystrojonych świerków w centrum miasta powinniśmy zastąpić alternatywnymi ozdobami.

W naszych czasach stawianie na centralnym placu miasta wyciętego z lasu kilkudziesięcioletniego (a czasami i starszego) świerku to już nie tyle symbol świąt, co braku wrażliwości i wyczucia

- skarży się celebrytka na Instagramie.

Jaki sens ma wycinanie z lasów najpiękniejszych okazów drzew po to żeby "zdobiły" jakiś rynek przez kilka tygodni, a następnie wylądowały na śmietniku?! W momencie kiedy dusimy się w smogu, kiedy degradowane jest środowisko naturalne, kiedy ochrona przyrody przegrywa z bezwzględnym biznesem warto pomyśleć o innych, alternatywnych rozwiązaniach świątecznych dekoracji, które pokażą że mamy świadomość w jakich czasach żyjemy

- apeluje dalej gwiazdka TVN.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

W naszych czasach stawianie na centralnym placu miasta wyciętego z lasu, kilkudziesięcioletniego (a czasami i starszego) świerku to już nie tyle symbol świąt co braku wrażliwości i wyczucia. Jaki sens ma wycinanie z lasów najpiękniejszych okazów drzew po to, żeby „zdobiły” jakiś rynek przez kilka tygodni a następnie wylądowały na śmietniku!? W momencie kiedy dusimy się w smogu, kiedy degradowane jest środowisko naturalne, kiedy ochrona przyrody przegrywa z bezwzględnym biznesem warto pomyśleć o innych, alternatywnych rozwiązaniach świątecznych dekoracji, które pokażą że mamy świadomość w jakich czasach żyjemy. Brawa dla wszystkich władz miast i miasteczek, które to rozumieją i swoimi świątecznymi akcjami edukują i uświadamiają, a także pokazują że nie jest im wszystko jedno. Ps. Jeżeli chcielibyście pochwalić jakąś wyjątkową, świąteczną, ekologiczną inicjatywę piszcie i wysyłajcie zdjęcia na adres kingarusin.pr@gmail.com. Chętnie je pokażę na moim insta💚

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin)

Na te "dramatyczne" słowa Rusin zareagowali internauci. Poradzili jej, by... zaczęła od siebie.

instagram.com/Kinga Rusin/printscreen

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: instagram.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ambasador USA w Polsce utarła nosa Tuskowi! O co poszło? Mosbacher postanowiła mu coś wyjaśnić

Donald Tusk / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Georgette Mosbacher w reakcji na słowa Donalda Tuska postanowiła udzielić mu przyspieszonej lekcji historii, geopolityki i dyplomacji w jednym. Wcześniej Tusk ostro krytykował działania polskiego rządu ws. konferencji bliskowschodniej.

Na Twitterze ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher napisała, że „konferencja bliskowschodnia była wspólnym przedsięwzięciem na rzecz społeczności międzynarodowej”. Podkreśliła też, że było to wydarzenie historyczne, a do swojego wpisu dołączyła hasztag, oznaczając w nim szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

„#WarsawSummit był wspólnym przedsięwzięciem na rzecz społeczności międzynarodowej. Polska powinna być doceniona za zgromadzenie przedstawicieli krajów z całego świata, którzy rozmawiali o promowaniu pokoju i bezpieczeństwa #BliskiWschod. To było historyczne wydarzenie #DonaldTusk”.
- napisała Mosbacher.

Wpis ambasador USA w Polsce to reakcja na słowa Donalda Tuska, który pytany w środę w TVN 24 o rezultaty ubiegłotygodniowej konferencji bliskowschodniej w Warszawie, ostro zaatakował polski rząd.

Nie wiem, jaka była intencja polskiego rządu, że zdecydował się tę usługę dla Waszyngtonu w Warszawie zrealizować. Usługę, tak, co do tego nie ma wątpliwości, interesu Polski tutaj nie widzę, może poza tym, że liczono na jakieś względy u prezydenta Trumpa w związku z tą usługą.
- mówił Tusk.

W organizowanej w dniach 13-14 lutego konferencji poświęconej sprawom pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie wzięli udział przedstawiciele ok. 60 krajów. Do Warszawy przyjechali m.in. wiceprezydent USA Mike Pence, sekretarz stanu Mike Pompeo, premier Izraela Benjamin Netanjahu, szefowie dyplomacji Wielkiej Brytanii, Włoch, Węgier, a także kilku krajów arabskich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl