Putin ostrzy kły na Bałtyk? "Tak jak kiedyś był morzem szwedzkim, tak może być rosyjskim"

Zdjęcie ilustracyjne / By Mil.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71213032

  

- Jeśli most Kerczeński jest broniony przez rosyjskie siły, to i w przypadku Nord Stream 2 Rosja też może pilnować swojej inwestycji i doprowadzać do obecności wojsk na Bałtyku. Tak jak kiedyś Bałtyk był morzem szwedzkim, tak teraz może być rosyjskim - powiedział w "Politycznej kawie" Tomasza Sakiewicza Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych.

Sprawa agresji Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej była głównym tematem rozmowy Tomasza Sakiewicza z byłym szefem MSZ, Witoldem Waszczykowskim. Zdaniem byłego szefa polskiej dyplomacji, czas rosyjskiego ataku nie był przypadkowy.

- Odkąd rozpoczęła się agresja Rosji na Ukrainę w 2014 roku było wiadomo, że będzie dalszy atak, było tylko pytanie kiedy. Teraz jest problem wewnątrz Unii, Europa jest zainteresowana sobą, jest brexit, tracimy drugą gospodarkę Unii. Plan Putina jest jasny - chce doprowadzić do destabilizacji Ukrainy, następnie przez destabilizację wewnętrzną może doprowadzić do zmęczenia ludzi i do takiego "antymajdanu", przewrotu w kierunku władz rosyjskich, które ponownie zwasalizują Ukrainę - stwierdził.Waszczykowski.

Rosjanie mogą prowadzić do zmęczenia społeczeństwa. Teraz Morze Azowskie, dzielone wcześniej między Ukrainę i Rosję, zostało anektowane. Jeśli most Kerczeński jest broniony przez rosyjskie siły, to i w przypadku Nord Stream 2 Rosja też może pilnować swojej inwestycji i doprowadzać do obecności wojsk na Bałtyku. Tak jak kiedyś Bałtyk był morzem szwedzkim, tak teraz może być rosyjskim

- kontynuował były minister spraw zagranicznych.

Witold Waszczykowski zastrzegł, że Rosja nigdy nie będzie patrzeć na Polskę jak na partnera.

- W małej grupie Polaków jest taki mit, że gdybyśmy żyli dobrze z Rosją, bylibyśmy krajem mlekiem i miodem płynącym. To mit. Rosja nie uzna nas nigdy za kraj któremu można dawać benefity – powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Na czym polega polityczna gra emerytowanych generałów?

zdjęcie ilustracyjne / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Na początku kwietnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała gen. Lecha M. – byłego dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych. M. usłyszał zarzut m.in. przywłaszczenia mienia znacznej wartości w związku z organizacją pokazów lotniczych Air Show w Radomiu. Niektórzy emerytowani generałowie postanowili „wziąć w obronę” Lecha M. O grach emerytowanych generałów Dorota Kania rozmawiała z byłym szefem SKW, Piotrem Bączkiem.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego przybliżył mechanizm działania środowiska emerytowanych generałów.  

Gen. Różański na swoim Twitterze pół roku temu napisał, że utworzenie bazy amerykańskiej w Polsce stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. (...) Było kilka spotkań czy konferencji organizowanych przez to środowisko. To środowisko stanowi zaplecze dla obecnej opozycji. Zaplecze w zakresie systemu bezpieczeństwa, obronności.
- mówił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w programie „Koniec systemu” w Telewizji Republika.
 
W dalszej części programu Piotr Bączek zwrócił uwagę na kilka dziwnych „zbiegów okoliczności”.
 
Mieliśmy tego przykład na samym początku kadencji obecnego Sejmu, w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W tychże pomieszczeniach znaleziono interpelacje poselskie, które były m. in. w tym samym czasie wygłoszone przez posłów opozycji, posłów Platformy Obywatelskiej. (…) Poseł Brejza jest znany z tworzenia takich pytań, w różnym zakresie. Zapewne i w tej sprawie czuł się kompetentny.
- mówił były szef SKW.

W mundurach Bundeswehry

W „Raporcie z weryfikacji WSI” znalazł się opis operacji „Z”, którą rozpoczęto po sygnałach świadczących o założeniu rezydentury obcego wywiadu w Polsce. Chodziło o ustalenie charakteru nieformalnych kontaktów dowództwa jednej z jednostek wojskowych z A.B. – urodzonym w Polsce obywatelem RFN, który w przeszłości był najprawdopodobniej współpracownikiem Stasi. Był on często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Jak czytamy w Raporcie, „na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. [chodzi o gen. Mirosława Różańskiego] na terenie tzw. willi generalskich A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – »zwykłej libacji alkoholowej« paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego”.

Generał ze „złotego funduszu”

Na początku lat 80. gen Wojciech Jaruzelski powołał tzw. złoty fundusz, czyli Fundusz Przyspieszonego Rozwoju. Trafili do niego młodzi ludzie, wyselekcjonowani na początku lat 80. z kadry oficerskiej jako ci, którzy będą w przyszłości dowodzili polską armią. Wojsko miało czuwać nad ich rozwojem i przygotowaniem do roli dowódców. Ta grupa miała przywileje finansowe, zapewnioną możliwość szkoleń i drogę awansu. W wojskowych służbach specjalnych PRL nazywano ich „kadrą perspektywiczną”. Do tej kadry trafił właśnie Mirosław Różański. Został on powołany do wojska we wrześniu 1982 roku. Rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w której był do czasu jej rozwiązania, czyli do 1990 roku.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl