W 7x24 o rosyjskim ataku na Ukrainę. „Rozwiązują konflikty ze swoimi sąsiadami za pomocą wojny”

Program 7x24 / Telewizja Republika/screen

  

Od rosyjskiej agresji na ukraińskie okręty marynarki wojennej minął już tydzień. Temat ten poruszono w dzisiejszym programie Katarzyny Gójskiej „7x24”. - To nie jest jednorazowy incydent. Od wielu lat mamy do czynienia z wojną ukraińsko-rosyjską, z agresją w rozumieniu przepisów prawa międzynarodowego – powiedział eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwość, prof. Karol Karski.

Przed tygodniem, w niedzielę, dwa kutry oraz holownik marynarki wojennej Ukrainy, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, zostały ostrzelane w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej, a następnie przejęte przez rosyjskie siły specjalne. Ukraina uznała te działania za akt agresji.

– Rosja okupuje Krym, anektowała go. Siły podległe Rosji okupują obwody doniecki i ługański. Natężenie tej wojny jest niskie, natomiast cały czas ona trwa – ocenił Karol Karski.

Dodał, że po wybudowaniu mostu kerczeńskiego „Rosja naruszyła prawo międzynarodowe po raz kolejny, gdyż uniemożliwiła wykonywanie prawa nieszkodliwego przepływu przez cieśniny morskie, zagwarantowane w konwencji prawa morza”.

Musimy pamiętać o tym, że Rosja jest państwem wyjątkowo agresywnym. Ona rozwiązuje konflikty ze swoimi sąsiadami za pomocą wojny, agresji. W tej chwili w Brukseli odbywają się konsultacje, gdzie dyskutowano kwestie przedłużenia sankcji wobec Rosji i ewentualnie ich wzmocnienia. Jest na to szansa

– powiedział europoseł PiS.

Poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Święcicki ocenił, że Unia Europejska powinna przedłużyć sankcje nałożone na Rosję.

"Tu jest ten kłopot, że musimy co pół roku te sankcje przedłużać i że wymagana jest jednomyślność, więc miejmy nadzieje, że ten atak, który Rosjanie przeprowadzili na te trzy statki pomoże utrzymać tę jednomyślność Unii Europejskiej i te sankcje będą przedłużone" – powiedział Świecicki.

Według posła Kukiz’15 Tomasza Rzymkowskiego Rosjanie pokazują, że to oni kształtują rzeczywistość.

Nie podporządkowują się tym rozwiązaniom prawa międzynarodowego, które w chwili obecnej obowiązują. Widzę taką możliwość, że wzdłuż położonej na dnie Bałtyku jednej i drugiej w przyszłości nitki Nord Stream będą stały rosyjskie okręty wojenne, które będą blokować te porty Bałtyku południowego, właśnie powołując się na zagrożenie terrorystyczne, czy też ochronę tego gazociągu. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że Rosjanie mogą się do tego posunąć

– powiedział polityk.

Wracając do samego konfliktu ukraińsko-rosyjskiego i ostrzelania trzech okrętów wojennych poseł Rzymkowski stwierdził, że sytuacja jest z punktu widzenia Ukrainy napięta.

"Na wiosnę wybory prezydenckie, na jesienie wybory parlamentarne i nie bez powodu w tym momencie Rosjanie otwierają nowy rozdział tego konfliktu. Moim zdaniem jest to próba wpłynięcia na scenę polityczną Ukrainy. Realne jest to zagrożenie jeśli popatrzymy na mapę Ukrainy i na te obwody, które zostały objęte stanem wojennym – są to obwody położone wzdłuż Morza Czarnego. Realne zagrożenie dla państwa ukraińskiego jest takie, że zostanie odcięte od morza" – mówił Tomasz Rzymkowski.

Sytuacja jest w tej chwili niezwykle poważna. Sytuacja na Ukrainie jest istotna w kontekście bezpieczeństwa w Europie. Moment jest bardzo starannie dobrany, rzeczywiście zbliżają się wybory na Ukrainie, destabilizacja na Ukrainie jest z jednym z motywów. Po drugie odcięcie Ukrainy gospodarcze od morza będzie miało konsekwencje dla gospodarki Ukrainy, będzie ją osłabiało

– mówił Paweł Rabiej.

Adam Andruszkiewicz zaznaczył, że Rosja gra bardzo mocno na osłabienie państwa ukraińskiego.

Również w znaczeniu mentalnym – co jest bardzo ważne, dlatego, że jej działania powodują takie przygnębienie narodu ukraińskiego, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Propaganda rosyjska jest wymierzona w tą samodzielną Ukrainę. Ukraina z prozachodnim dążeniem nie ma racji bytu – według propagandy rosyjskiej. Jest to biedne państwo, „nie podniesiecie się będąc w konflikcie z nami, będziemy was blokować, będziemy was niszczyć” i młodzi Ukraińcy zamiast myśleć o budowie własnego państwa, bronić go, to pewnie będą myśleć o emigracji, a część pewnie będzie mówić „ no to dogadajmy się z tym Putinem, dajmy może część Ukrainy”

– powiedział polityk Wolnych i Solidarnych.

Poseł wystosował apel do Platformy Obywatelskiej.

"Jeśli chodzi o działania na arenie międzynarodowej chciałbym zaapelować do Platformy. Nie jest tak, że Platforma nie ma narzędzi w tej sprawie, ma narzędzie podobno w postaci Donalda Tuska, który pełni funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej. Podobno jest tak szanowany w państwach zachodnich, nie mógłby poprosić o wystąpienie w Bundestagu i wytłumaczyć posłom niemieckim „co wy robicie? Nie dogadujcie się z Rosją, nie róbcie Nord Stream 2, niszczycie Europę w ten sposób”. Dlaczego Donald Tusk tego nie zrobił? Niech powie to panu Junckerowi, z którym codziennie przebywa. Ja tego nie obserwuję" – dodał Andruszkiewicz.

"Kwintesencją reakcji Europy i świata jest taka wypowiedź, oświadczenie, że „szefowa rządu Niemiec wyraziła zaniepokojenie”. To niestety wszystko co robi demokratyczny, cywilizowany świat" – powiedziała Katarzyna Piekarska z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sardynia: kary za palenie na plażach

/ Photo Grafix

  

Kary w wysokości 50 euro zapłaciło na Sardynii w ostatnich dniach wielu turystów, którzy złamali zakaz palenia tytoniu na plaży. Lokalne władze przyznają, że palacze sięgają po papierosy. mimo widocznych tablic z informacją, że jest to zabronione.

Zakaz palenia obowiązuje na plażach w różnych częściach włoskiej wyspy, a w dniach szczytu sezonu wakacyjnego zaczął być egzekwowany.

Pierwsze kary posypały się na południu Sardynii, w rejonie Cagliari.

Lokalny dziennik „L'Unione Sarda” poinformował, że szczególnie aktywne są patrole straży miejskiej na wybrzeżu w miejscowości Castiadas, gdzie na tamtejszych plażach wypoczywają tysiące ludzi. Kary wymierzono zarówno Włochom, jak i cudzoziemcom. Rozporządzenie o zakazie palenia, jakie wydał burmistrz Eugenio Murgioni, weszło w życie w kwietniu, ale – jak zauważono - nikt go nie przestrzegał mimo tablic ostrzegawczych.

„Niestety wielu turystów, także widząc wyraźnie informacje o zakazie, dalej pali. Otrzymałem ostatnio liczne skargi i sygnały od osób, które wybrały Castiadas na miejsce wypoczynku właśnie z powodu rozporządzenia zabraniającego palenia. Dlatego należało interweniować”

- wyjaśnił burmistrz. Jak zaznaczył, z tego powodu wysłał strażników miejskich na brzeg morza, by zaczęli karać za łamanie zakazu.

„Naszym celem - dodał Murgioni – jest redukcja biernego palenia oraz gromadzenia się niedopałków papierosów na piasku”.

Strażnicy, którzy wymierzyli pierwszych kilkadziesiąt mandatów, byli w mundurach, ale kontrole mają też prowadzić w cywilu. Zakaz w tej popularnej miejscowości nadmorskiej nie dotyczy papierosów elektronicznych.

Karę dziesięć razy wyższą, bo wynoszącą maksymalnie 500 euro, przewidują przepisy o zakazie palenia na plażach w Alghero, jednym z najbardziej popularnych ośrodków turystycznych na wyspie.

Na razie, zanim tamtejsze służby porządkowe zaczną wypisywać grzywny, udzielają pouczeń palaczom, by dać czas na przyzwyczajenie się do nowych zasad.

Najbardziej, jak podkreślają lokalne media, zadowoleni są z nich właściciele i najemcy płatnych plaż, którzy walczą z plagą rzucanych wszędzie niedopałków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl