Pracowite trzy lata rządu, a to jeszcze nie koniec… „Chcemy Polski dumnej i ambitnej”

premier Mateusz Morawiecki / Krystian Maj/KPRM

  

Na Twitterze Kancelarii Premiera pojawił się spot, który ma być zaproszeniem na konferencję "Praca dla Polski", która odbędzie się dziś około godz. 12:00. Będzie to podsumowanie trzech lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, ale także zapowiedź dalszej, ciężkiej pracy.

- Te trzy lata, które właśnie mijają od przejęcia odpowiedzialności za losy państwa przez obóz Prawa i Sprawiedliwości, obóz Zjednoczonej Prawicy, to dobry czas, żeby popatrzeć na to, co udało nam się i na czym powinniśmy się skoncentrować na przyszłość w tej naszej pracy dla Polski

- mówi premier Morawiecki w spocie opublikowanym na Twitterze.

- Główne cele, które nam przyświecały to praca dla rozwoju gospodarczego, praca dla zwiększenia poczucia bezpieczeństwa i poczucia stabilności Polaków. Na tym zależało nam najbardziej i cieszę się, że w dużym stopniu udało się osiągnąć wiele celów związanych z solidarnością, związanych z poczuciem społecznej pewności, społecznego bezpieczeństwa

- wymienia szef rządu.

- Chcemy Polski dumnej i ambitnej. Polski, która będzie tworzyła warunki do spełnienia marzeń i aspiracji wszystkich naszych rodaków. Aspiracji, które wiążą się z rozwojem technologii, z innowacyjnością, z godnymi miejscami pracy. Polski dla wszystkich

- zaznacza premier Morawiecki.

Jest to równocześnie zaproszenie na konferencję, która odbędzie się dziś 1 grudnia, o godz. 12:00.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...


Ponad 10 tys. ofiar śmiertelnych wirusa w USA. „Szczyt epidemii dopiero nadejdzie”

/ pixabay.com

  

- Co najmniej 1150 chorych zmarło w ciągu ostatnich 24 godzin w USA z powodu koronawirusa - wynika z najnowszych danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore, w stanie Maryland. Bilans ofiar śmiertelnych epidemii w Stanach Zjednoczonych wzrósł do 10783 osób. Szczyt epidemii w USA - ostrzegają władze i eksperci - dopiero nadejdzie. Według modelu, na którym bazuje Biały Dom głosi, będzie to 16 kwietnia.

Poniedziałek był kolejnym już dniem, w którym w Stanach Zjednoczonych liczba zgonów przekroczyła tysiąc. Jednocześnie była ona niższa niż w niedzielę, gdy odnotowano ich ponad 1,2 tys.

Najwięcej chorych zmarło w stanie Nowy Jork - 4758. W ciągu doby bilans zgonów zwiększył się tu o 599, do 4758. Gubernator Andrew Cuomo twierdzi, że stan Nowy Jork jest albo bardzo bliski osiągnięcia szczytu zakażeń, albo szczyt ten już nastąpił i przez pewien czas ten poziom może się utrzymać.

Władze stanu apelują, by nadal utrzymywać ograniczenia. Z opublikowanego w poniedziałek badania wynika, że Siena College Research Institute przestrzega ich 95 proc. mieszkańców.

W nowojorskich szpitalach brakuje jednak podstawowych środków ochrony. Obok szpitala Bellevue zbudowano prowizoryczną kostnicę. Władze sprowadziły ciężarówki-chłodnie dla przechowywania ciał. [polecam:https://niezalezna.pl/321417-jedzenie-ze-sklepu-bezpieczne-nie-stwierdzono-innego-przenoszenia-wirusa-niz-czlowiek-czlowiek]

W poniedziałek liczbę tysiąca zgonów przekroczono w drugim z amerykańskich stanów - New Jersey. Odnotowano tu już łącznie 1003 zgony. 727 ofiar śmiertelnych jest w Michigan, a 512 w Luizjanie.

Gubernator Luizjany John Bel Edwards poinformował, że w jego stanie spada tempo wykrywania nowych przypadków koronawirusa. Twierdzi, że 70 proc. ofiar śmiertelnych w Luizjanie stanowią Afroamerykanie.

Władze Kalifornii, kolejnego dużego ogniska choroby, wypożyczą 500 respiratorów m.in. do Nevady, Maryland oraz Delaware

- poinformował Biały Dom.

Wcześniej w niedzielę władze stanu Waszyngton zadecydowały przekazać 400 swoich respiratorów do federalnych zapasów. Mimo tego że stan ten jest mocno dotknięty epidemią, to sytuacja nie pogarsza się w nim tak jak na wschodnim wybrzeżu, czy nad Wielkimi Jeziorami. W ocenie władz stanu Waszyngton, na ten moment inne stany bardziej potrzebują respiratorów.

Prezydent USA Donald Trump uważa, że widać "światełku w tunelu". W poniedziałek poinformował, że odbył "przyjacielską" i "ciepłą" rozmowę o walce z koronawirusem z Joe Bidenem, byłym wiceprezydentem USA i jego prawdopodobnym rywalem w tegorocznych wyborach prezydenckich.

Szczyt epidemii w USA - ostrzegają władze i eksperci - dopiero nadejdzie. Według modelu, na którym bazuje Biały Dom głosi, będzie to 16 kwietnia. Liczba dziennych zgonów ma wtedy być wyższa od 3 tys. Władze zastrzegają jednak, że są to jedynie prognozy, a rozwój sytuacji jest dynamiczny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts