Bez boksu na igrzyskach w Tokio? MKOl nie planuje turnieju

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Międzynarodowy Komitet Olimpijski ogłosił, że przestał planować przeprowadzenie turnieju bokserskiego igrzysk w Tokio w 2020 roku. Potwierdził także, że wszczął dochodzenie w sprawie sytuacji w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Boksu Amatorskiego (AIBA).

W opublikowanym oświadczeniu MKOl stwierdził, że ostatnio przekazany raport AIBA, dotyczący m.in. wyborów prezydenta organizacji, sytuacji finansowej i zarządzania, nie jest wiarygodny i nie pozwala na ponowne podjęcie współpracy m.in. dotyczącej turnieju w Tokio.

Sprawą AIBA zajmuje się Komitet Wykonawczy MKOl, który od piątku obraduje w Tokio. Posiedzenie ma się zakończyć w niedzielę.

Przyczyną poważnego konfliktu na linii MKOl - AIBA jest przewodniczący organizacji Uzbek Gafur Rachimow, wybrany ponownie na stanowisko na początku listopada. Przed wyborami MKOl zagroził, że jeżeli tak się stanie, złoży wniosek o skreślenie pięściarstwa z programu igrzysk w Tokio.

67-letni Rachimow, który od stycznia 2018 był tymczasowym szefem AIBA, jest oskarżany o działalność przestępczą. Sam kategorycznie temu zaprzecza, ale zarzuty są na tyle poważne, że po jego ponownym wyborze MKOl postanowił całkowicie zamrozić swoje relacje z bokserską federacją.

"Nigdy nie byłem związany z międzynarodowymi organizacjami przestępczymi. To są fałszywe oskarżenia, sfabrykowane przez poprzedni reżim w Uzbekistanie" - zapewniał Rachimow przed wyborami. Zapowiedział także, że będzie prawdy dochodził przed sądem.

Rachimow uważa, że winni są współpracownicy prezydenta Islama Karimowa, rządzącego żelazną ręką Uzbekistanem od ogłoszenia niepodległości w 1989 aż do śmierci we wrześniu 2016 roku. To właśnie oni "podsunęli fałszywe oskarżenia Departamentowi Skarbu USA, aby zniszczyć moją działalność" - zapewnia. Efektem było zamrożenie przez administrację amerykańską kont bankowych biznesmena z Uzbekistanu.

Według nieoficjalnych informacji, MKOl być może będzie chciał zorganizować turniej olimpijski w boksie bez AIBA, odcinając pomoc finansową dla tej federacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Akt oskarżenia po tragicznym wypadku. Zginęło dwoje dzieci, przed sądem staną dwie osoby

Do wypadku doszło w marcu br. / fot. eOstroleka.pl

  

Do sądu trafił akt oskarżenia wobec dwojga osób kierujących pojazdami, które w marcu zderzyły się pod Ostrołęką. W wyniku zderzenia zginęły jadące w jednym z pojazdów dwie dziewczynki. Oskarżonym grozi do 8 lat więzienia. Do zderzenia samochodów osobowego i ciężarowego doszło rano 27 marca br. na dk 61 w Kordowie. Sześcioletnia dziewczynka i dwumiesięczne niemowlę zginęły na miejscu.

Samochodem osobowym kierowała 36-letnia Ewa B., matka obu dziewczynek.

"Została ona oskarżona o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w ten sposób, że kierując samochodem marki Opel zafira, niewłaściwie obserwowała jezdnię oraz nie dostosowała prędkości i techniki jazdy do warunków drogowych, w celu uniknięcia zderzenia z pojazdami znajdującymi się przed nią zjechała na łuku drogi na przeciwległy pas ruchu i doprowadziła do zderzenia z jadącym z przeciwka ciągnikiem siodłowym marki Renault wraz z naczepą kierowanym przez Przemysława K."

- przekazano w komunikacie prokuratury.

Jak dodano, oskarżonym w tej sprawie został również kierowca ciężarówki, mieszkaniec powiatu wyszkowskiego, 35-letni Przemysław K.

"Oskarżono go o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez prowadzenie pojazdu z nadmierną prędkością i niedostosowanie techniki jazdy do warunków drogowych. Zachowaniem swoim przyczynił się do zderzenia z pojazdem marki Opel zafira, kierowanym przez Ewę B. i śmierci małoletnich pasażerek pojazdu Opel"

- oceniła prokuratura.

Jak przekazano, podstawą oskarżenia były przede wszystkim opinie biegłych z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego oraz z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

"Ewa B. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. Przemysław K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień"

- przekazała prokuratura.

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce.

Jak w dniu wypadku relacjonowała ostrołęcka policja, kobieta kierująca oplem, jadąc od strony Warszawy w kierunku Ostrołęki, dojechała do miejsca, w którym zatrzymały się przed nią dwa samochody.

"Kierujący tymi pojazdami wykonywali manewr skrętu w lewo w drogę prowadząca do centrum miejscowości Kordowo. Z nieznanych przyczyn kierująca oplem zjechała na lewy pas ruchu i wykonywała manewr ominięcia tych pojazdów. Z przeciwka jednak poruszał się samochód ciężarowy, który uderzył przodem w prawy bok opla"

- przekazywali policjanci.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl