Czaputowicz podkreślił na briefingu prasowym przed wylotem do Kijowa, że jego wizyta była planowana dużo wcześniej, niż miała miejsce agresja Rosji przeciw Ukrainie w Cieśninie Kerczeńskiej.

- Mamy do czynienia z agresją na państwowość ukraińską, tak to można nazwać, ten atak na statki na Morzu Azowskim, dlatego ta wizyta planowana już od jakiegoś czasu nabiera nowego wymiaru, wymiaru narodowego. Jadę przede wszystkim po to, żeby wyrazić solidarność z państwem ukraińskim w tej trudnej sytuacji 

- mówił szef MSZ.

Pytany o kwestię wzmocnienia przez UE sankcji wobec Rosji, odpowiedział, że dyskusja trwa na ten temat.

- Polska opowiada się za zdecydowanym stanowiskiem, w tym ewentualnym wprowadzeniem sankcji - dodał.