Festiwal Owsiaka dopiero się zaczyna! Szef WOŚP żali się po przegranej z prof. Pawłowicz

Jerzy Owsiak / fot Patryk Lubon / Gazeta Polska

  

Jerzy Owsiak kolejny raz przegrał w sądzie z Krystyną Pawłowicz, a po wyroku - co zrozumiałe - rozpoczął się festiwal żalu. A to znów ten sam sędzia, a to wyrok nie taki... Szef WOŚP na razie nie potrafić przegrać z klasą, choć zapowiada, że jeżeli będzie trzeba, to przeprosi poseł Pawłowicz w taki sposób, jak nakazał to sąd.

O ewentualnym odwołaniu od nieprawomocnego wyroku po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia zadecydują prawnicy reprezentujący pozwanego.

Teraz prawnicy będą nad tym siedzieli. Ja się nie garnę do żadnego boksowania w sądzie, bym to odpuścił. Ale zobaczę, co jeszcze powiedzą prawnicy

– mówił dziś Owsiak.

Chodzi m.in. o ogłoszony w maju 2014 r. w Internecie konkurs na rozszyfrowanie obraźliwego dla prof. Pawłowicz skrótu "RWKPWK". Strona pozwana tłumaczyła, że w ogłoszonym kilka tygodni później rozwiązaniu chodziło o "Ruch Wysłania Krystyny Pawłowicz w Kosmos". Autorzy pozwu wskazywali, że już wcześniej istniał profil na jednym z portali o identycznym skrócie, gdzie jedno ze słów było niecenzuralne – "Ruch Wypie... Krystyny Pawłowicz w Kosmos".

Owsiak tłumaczy się, że nie ma nic wspólnego z profilem w Internecie, przyznając, że "konkursem" nagłośnił jego istnienie.

Miałem nadzieję, że decyzja sądu będzie inna, bo ja nie mam nic wspólnego z tą stroną internetową. (…). Zostałem ukarany za propagowanie strony, która dalej istnieje (…) – proszę wejść na Internet i ona nadal jest. Mało tego: jak mi doniesiono, autorzy tej strony też potwierdzają, że ja z tym nie mam nic wspólnego. Ja tylko się dowiedziałem od kogoś, że taka strona była

– tłumaczył Owsiak.

Pytany, czy przeprosi Krystynę Pawłowicz, szef Fundacji WOŚP, powiedział, że nie będzie miał z tym kłopotu, jeżeli uzna, że nie ma czasu dalej zajmować się tą sprawą.

Jeżeli uznam, że już nie mamy czasu się tym zajmować – my się zajmujemy naprawdę ratowaniem zdrowia i życia ludzi (…), nie mamy po co tracić czasu, który jest ważny dla kogoś innego – to przeprosiny będą. Mogę je zapętlić na 48 godzin, to będą jedne z ciekawszych przeprosin, jakie będą w "Internecie, 48 godzin non stop"

– powiedział Owsiak.

Mnie to nie boli, ja nie jestem człowiekiem skonstruowanym, żeby się tylko boksować, jak próbuje to unieść druga strona. Nie, wcale nie – mnie nic nie kosztuje powiedzenie przepraszam, mogę to powiedzieć milion razy. Tylko zwracam uwagę, że dostałem wyrok (…) za przekroczenie prędkości w stojącym samochodzie. Ta strona istnieje nadal, a ja dostałem karę za jej propagowanie, więc jest tu jakiś brak logiki

– ocenił pozwany, podkreślając, że dziś "naprawdę żyje czym innym".

- Zostałem skazany za propagowanie strony, która w Internecie wisi cały czas, w związku z czym autorzy tej strony powinni być w pierwszej kolejności ukarani, jeżeli tak sąd uważa, czy jakiekolwiek czynności powinny być podjęte wobec nich – uważa Owsiak.

Wczoraj warszawski sąd okręgowy zobowiązał Owsiaka do opublikowania oświadczenia na stronie internetowej Kreciola.tv, w którym przeprasza Krystynę Pawłowicz za "bezpodstawne sformułowania dotyczące stosowania zasad praktykowanych w PRL, także za zorganizowanie konkursu polegającego na rozszyfrowaniu skrótu RWKPWK, co naruszało jej dobra osobiste w postaci czci i godności w filmie z dnia 12 maja". Oświadczenie ma być zawieszone na stronie przez dwa tygodnie.

Szef WOŚP na tej samej stronie musi także opublikować oświadczenie, w którym przeprasza Krystynę Pawłowicz "za bezpodstawną sugestię dotyczącą stanu normalności naruszającej jej dobra osobiste w postaci czci i godności w filmie z dnia 2 czerwca 2014 roku". Oświadczenie ma zostać opublikowane na stronie Kreciola.tv na 48 godzin. Oba oświadczenia powinny zostać opublikowane w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia.

Sąd odrzucił pozew w części dotyczącej zadośćuczynienia finansowego. Ustalił, że posłanka Pawłowicz poniesie koszty w zakresie roszczenia niemajątkowego w 35 proc., a pozwany Jerzy Owsiak w 65 proc. W zakresie roszczenia majątkowego koszty postępowania w całości poniesie Pawłowicz.

Sędzia Krzysztof Świderski zaznaczał wczoraj, że tylko część wypowiedzi przedstawionych w filmach naruszała dobra osobiste powódki. Chodzi m.in. o wypowiedź dotyczącą wysłania Krystyny Pawłowicz w kosmos i organizacji konkursu mającego na celu rozszyfrowanie skrótu "RWKPWK".

W ocenie sądu samo zorganizowanie takiego konkursu i używanie sformułowania dotyczącego wysłania powódki w kosmos narusza godność powódki, sugeruje, że powódka jest osobą o absurdalnych poglądach i powinna zostać odosobniona i wysłana w kosmos

– uzasadniał sędzia Świderski. Dodał, że w ocenie sądu również za naruszające dobra osobiste powódki należy uznać porównania dotyczące zasad, jakimi kieruje się Pawłowicz i porównywanie ich do zasad stosowanych w czasach PRL-u.

Posłanka Pawłowicz, odnosząc się do wyroku, napisała dziś na Twitterze: "Wygrałam drugi proces cywilny z J. Owsiakiem. Musi przeprosić. Teraz procesy karne".

Proces miał związek z filmami opublikowanymi w maju i czerwcu 2014 r. na stronie Kreciola.tv. W pierwszym z nich ogłoszono konkurs na rozszyfrowanie skrótu "RWKPWK". Posłanka PiS w pozwie domagała się od Owsiaka przeprosin na profilach Owsiaka w portalach społecznościowych i na stronie Kreciola.tv, a także 50 tys. zł zadośćuczynienia.

Wcześniej, pod koniec października, Pawłowicz nieprawomocnie wygrała inny cywilny proces z Owsiakiem. Na mocy tamtego wyroku Owsiak ma przeprosić posłankę i zapłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia. W tamtej sprawie chodziło o słowa wypowiedziane przez Owsiaka pod adresem Pawłowicz podczas Przystanku Woodstock. "Niech pani spróbuje seksu. Poczuje pani motyle w brzuchu, poczuje pani rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach, a przez to w głowie też się może poukładać" – brzmiała wypowiedź będąca przedmiotem tamtej sprawy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Greta Thunberg wraca na szkolny strajk

Greta Thunberg / By Anders Hellberg - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org

  

Szwedzka aktywistka znów nawołuje do protestu i zapowiada, że dołączy do belgijskich obrońców klimatu, biorąc udział strajku szkolnym, organizowanym w Brukseli. Akcja jest planowana na 6 marca. Będzie to drugi taki strajk. Pierwszy odbył się w 2019 r.

„Chcemy, aby wszyscy ludzie w Belgii wyszli na ulice i strajkowali z nami”
- powiedziała Thunberg w nagraniu wideo opublikowanym na Instagramie Anuny de Wever, jednej z czołowych postaci belgijskiego, młodzieżowego ruchu klimatycznego.
[polecam:https://niezalezna.pl/311965-siostra-grety-thunberg-przerywa-milczenie-bylam-samotna-i-wycofana]

„Rok 2020 nie zakończy się nieambitnym Europejskim Zielonym Ładem i celem na 2050 r. 6 marca będziemy maszerować ulicami, ponieważ wiemy, że możemy wszystko zmienić dzięki presji.
- napisała De Wever na Instagramie, krytykując - jej zdaniem - zbyt mało ambitną unijną politykę klimatyczną.

Protest jest organizowany przez Youth for Climate Belgium oraz inne organizacje, takie jak Extinction Rebellion i Greenpeace.

Tysiące osób wyraziło już zainteresowanie udziałem w marszu na Facebooku. Protest odbędzie się około rok po ostatnim pojawieniu się Thunberg na ulicach Brukseli.
[polecam:https://niezalezna.pl/312594-groza-jej-bo-nie-wierzy-w-teorie-klimatyczne-antifa-zamowila-pod-jej-dom-karawan-pogrzebowy]

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts