Polskim dzieciom brakuje ruchu

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Marzena7

  

Jedynie 20 proc. dzieci w naszym kraju spełnia kryteria Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące codziennej aktywności fizycznej, która powinna trwać co najmniej godzinę – wynika z międzynarodowego badania pt. Global Matrix 3.0.

Badanie zostało wykonane wśród dzieci i młodzieży w wieku od 5. do 17 roku życia z inicjatywy organizacji Active Healthy Kids Global Alliance (AHKGA), która łączy naukowców, ekspertów ds. zdrowia i z innych dziedzin, działających na rzecz poprawy aktywności fizycznej najmłodszych.

Ogólna sprawność fizyczna dzieci i młodzieży w Polsce została oceniona na D- (w pięciostopniowej skali ocen od A do F). Co więcej uległa ona pogorszeniu w porównaniu z wynikami badania Global Matrix 2.0 z 2016 r., kiedy uzyskaliśmy ocenę D. Wśród 17 europejskich krajów biorących udział w najnowszym badaniu Polska zajęła wraz z Niemcami, Danią i Estonią przedostatnie miejsce, wyprzedzając jedynie Szkocję, która uzyskała najgorszy wynik tj. F. Wpływ na tak niską ocenę naszego kraju miało m.in. to, że: aż 80 proc. polskich dzieci prowadzi siedzący tryb życia, mniej niż 20 proc. uczestniczy w zorganizowanych zajęciach sportowych, jedynie 50 proc. korzysta z transportu wspierającego aktywność fizyczną, jak np. jazda na rowerze, około 50 proc. rodziców wspiera aktywność fizyczną dzieci kupując im sprzęt do ćwiczeń, opłacając zajęcia sportowe czy zachęcając dzieci do aktywności fizycznej we własnym zakresie.

Ze zgromadzonych w badaniu danych wynika, że ponad połowa polskich szkół wspiera aktywność fizyczną dzieci i zapewnia uczniom ok. 150 min. aktywności fizycznej tygodniowo pod okiem nauczyciela wychowania fizycznego. Szkoły umożliwiają też dostęp poza zajęciami lekcyjnymi do sprzętu sportowego dzieciom, a także całym rodzinom. Mimo to poziom aktywności fizycznej w szkołach polskich wciąż jest zbyt niski.

Pod względem ogólnej aktywności fizycznej najwyższą ocenę (A-) uzyskała Słowenia. Jest to jednak, w którym sport jest postrzegany, jako narzędzie pielęgnowania narodowej tożsamości w społeczeństwie i na świecie.

Wyniki badania Global Matrix 3.0 zostały zaprezentowane podczas międzynarodowej konferencji Movement to Move w Adelaide w Australii, która zakończyła się w czwartek 29 listopada. Badaniem objęto 49 krajów rozwiniętych i rozwijających się z sześciu kontynentów. Aż 75 proc. z nich otrzymało dostateczną ocenę (D) poziomu aktywności fizycznej dzieci oraz prowadzonych programów zachęcających najmłodsze pokolenie do ruchu. W realizację badania było zaangażowanych 517 ekspertów, w tym z Polski. „Globalne trendy, takie jak nadmierna ilość czasu spędzanego przed ekranami, przyczyniają się do wychowania pokolenia dzieci prowadzących siedzący tryb życia, narażając je na niebezpieczeństwo” - skomentował prof. Mark Tremblay z Instytutu Badawczego CHEO w Kanadzie i prezes Active Healthy Kids Global Alliance.

W komentarzu do badania Global Matrix 3.0 opublikowanym w „Journal of Physical Activity and Health” specjaliści alarmują, że niewystarczający poziom aktywności fizycznej jest obecnie czwartym wiodącym czynnikiem śmiertelności na całym świecie. Brak aktywności fizycznej zwiększa bowiem ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2, chorób układu krążenia (w tym nadciśnienia tętniczego) i otyłości już w wieku dziecięcym.

Z badania COSI, które w latach 2016-2017 realizował Instytut Matki i Dziecka w ramach projektu prowadzonego pod auspicjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że ponad 30 proc. ośmiolatków w Polsce spędza przed ekranem telewizora lub komputera dwie godziny w dni szkolne, a 50 proc. dzieci z tej grupy wiekowej poświęca na to co najmniej trzy godziny w weekendy. Badanie COSI wykazało, że już teraz ponad 31 proc. ośmiolatków w Polsce ma nadmierną masę ciała, a otyłość występuje u blisko 13 proc. z nich. Co dziesiąty drugoklasista ma nieprawidłowe wartości ciśnienia tętniczego, co jest związane z poziomem nadwagi i otyłości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ambasador USA w Polsce utarła nosa Tuskowi! O co poszło? Mosbacher postanowiła mu coś wyjaśnić

Donald Tusk / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Georgette Mosbacher w reakcji na słowa Donalda Tuska postanowiła udzielić mu przyspieszonej lekcji historii, geopolityki i dyplomacji w jednym. Wcześniej Tusk ostro krytykował działania polskiego rządu ws. konferencji bliskowschodniej.

Na Twitterze ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher napisała, że „konferencja bliskowschodnia była wspólnym przedsięwzięciem na rzecz społeczności międzynarodowej”. Podkreśliła też, że było to wydarzenie historyczne, a do swojego wpisu dołączyła hasztag, oznaczając w nim szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

„#WarsawSummit był wspólnym przedsięwzięciem na rzecz społeczności międzynarodowej. Polska powinna być doceniona za zgromadzenie przedstawicieli krajów z całego świata, którzy rozmawiali o promowaniu pokoju i bezpieczeństwa #BliskiWschod. To było historyczne wydarzenie #DonaldTusk”.
- napisała Mosbacher.

Wpis ambasador USA w Polsce to reakcja na słowa Donalda Tuska, który pytany w środę w TVN 24 o rezultaty ubiegłotygodniowej konferencji bliskowschodniej w Warszawie, ostro zaatakował polski rząd.

Nie wiem, jaka była intencja polskiego rządu, że zdecydował się tę usługę dla Waszyngtonu w Warszawie zrealizować. Usługę, tak, co do tego nie ma wątpliwości, interesu Polski tutaj nie widzę, może poza tym, że liczono na jakieś względy u prezydenta Trumpa w związku z tą usługą.
- mówił Tusk.

W organizowanej w dniach 13-14 lutego konferencji poświęconej sprawom pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie wzięli udział przedstawiciele ok. 60 krajów. Do Warszawy przyjechali m.in. wiceprezydent USA Mike Pence, sekretarz stanu Mike Pompeo, premier Izraela Benjamin Netanjahu, szefowie dyplomacji Wielkiej Brytanii, Włoch, Węgier, a także kilku krajów arabskich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl