W ubiegłym tygodniu In YongShim, prezes LG Chem Wrocław Energy, który produkuje w Kobierzycach baterie, ujawnił, że spółka ma bardzo dużo zamówień i musi szukać miejsca pod drugą fabrykę – prawdopodobnie w Polsce – informuje "PB".

Firma rozważa lokalizację w Polsce i za granicą, choć zagranica to raczej +straszak+, dzięki któremu chce dostać wyższą pomoc publiczną. Najbardziej prawdopodobny wydaje się wybór Łodzi

– powiedziała dziennikowi osoba, która jest zaangażowana w negocjacje, a "PB" potwierdziło to także inne źródło.

Do walki o ten projekt włączyły się też kolejne strefy. - Po ubiegłotygodniowej publikacji w +PB+ wysłaliśmy do LG Chemu prośbę o spotkanie. Mamy największy teren inwestycyjny w obrębie miasta wojewódzkiego – 70 ha. Czekamy na odpowiedź firmy – powiedział dziennikowi Marcin Perz, prezes SSE Starachowice.

Dziękuję za informację. Podejmiemy kontakt

– tak na pytanie, czy w strefie byli może przedstawiciele LG Chemu, zareagował Paweł Lulewicz, wiceprezes Pomorskiej SSE – czytamy w gazecie.

Według "PB" zainteresowanie projektem LG Chemu nie dziwi. Oprócz wielkiej inwestycji i dużej liczby miejsc pracy może przyciągnąć podwykonawców. LG Chem ma ich w Korei ponad 50. We Wrocławiu i okolicach współpracuje z ośmioma firmami, głównie koreańskimi.