Szef MON podpisał ważny dokument

Mariusz Błaszczak / twitter.com/MON_GOV_PL

  

Stworzenie stanowisk podoficerskich w dowództwach Wojska Polskiego, a także rezygnacja ze służby kontraktowej na rzecz stałej - to jedne z założeń nowej "Koncepcji rozwoju korpusu podoficerów zawodowych", którą podpisał dziś w Poznaniu szef MON Mariusz Błaszczak.

Błaszczak mówił w poznańskiej Szkole Podoficerskiej Wojsk Lądowych, że jako szef resortu obrony postawił sobie trzy główne zadania: zwiększenie liczebności Wojska Polskiego, unowocześnienie sprzętu, jakim dysponuje armia, a także silniejsze jej osadzenie w strukturach Paktu Północnoatlantyckiego.

Do tego dziś dodaję czwarty punkt, to jest organizację Wojska Polskiego; organizację, która bierze sobie za wzór najlepsze doświadczenia wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego

- oświadczył.

Błaszczak poinformował, że podpisał nową "Koncepcję rozwoju korpusu podoficerów zawodowych", która zakłada "wzmocnienie korpusu podoficerów".

Wskazał, że Koncepcja ta "stawia na podoficerów specjalistów".

Na tych, którzy z różnych przyczyn nie chcą zostać dowódcami, oficerami, a więc stworzenie nowego stopnia - starszego szeregowego specjalisty, żeby wykorzystać te często unikalne doświadczenia zdobyte przez żołnierzy podczas ich służby

- zaznaczył.

Ponadto, koncepcja zakłada "stworzenie stanowisk podoficerskich w dowództwach", a także "zrezygnowanie ze służby kontraktowej i zastąpienie jej służbą stałą". Ma to na celu - jak wskazał szef MON - mocniejsze związanie żołnierzy z armią.

Błaszczak mówił, że zmiany objęły też "związanie awansów, również w korpusie podoficerskim, ze wzrostem uposażeń żołnierzy".

Wdrożenie tych założeń minister obrony powierzył szefowi Sztabu Generalnego gen. dyw. Rajmundowi Andrzejczakowi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wandale wywrócili krzyże w Kuropatach

/ Andrej Kuźniečyk [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Nieznani sprawcy przewrócili czternaście drewnianych krzyży w Kuropatach, miejscu kaźni ofiar represji stalinowskich – podało Radio Swaboda. To kolejny akt wandalizmu na tej mińskiej nekropolii.

Jako pierwszy o zniszczeniu drewnianych krzyży, symbolicznie upamiętniających ofiary represji, poinformował opozycjonista Paweł Siewiaryniec, który uczestniczy w akcji przeciwko mieszczącej się przy Kuropatach restauracji „Pojedziemy, pojemy”.

Na terenie lasu w Kuropatach stalinowskie NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według różnych szacunków w tamtejszych dołach śmierci spoczywa od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. ofiar, wśród nich są także Polacy. Na terenie uroczyska w ciągu ostatnich 30 lat powstawał ludowy memoriał, złożony z krzyży stawianych przez aktywistów i obywateli. W sumie jest ich tam ponad tysiąc. Dopiero w 2018 r. z inicjatywy władz umieszczono tam pomnik upamiętniający ofiary.

Niedawno na terenie Kuropat wandale zniszczyli tzw. ławkę Clintona (już po raz trzeci). Granitową ławkę przekazał „w darze od narodu amerykańskiego” prezydent Bill Clinton podczas wizyty w 1994 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl