Polska jako pierwsza ma taką umowę! Facebook poszedł na ustępstwa - dość bezkarnego blokowania

Facebook / Simon CC0

  

Takiego rozwiązania nie ma jeszcze żaden kraj na świecie – podaje Ministerstwo Cyfryzacji. Resort zawarł dziś porozumienie z Facebookiem, które umożliwi weryfikację decyzji o blokadzie treści i blokadzie konta. Polacy będą mogli się odwołać od decyzji międzynarodowego giganta!

Postanowiliśmy utworzyć coś, co roboczo nazywamy punktem kontaktowym, czyli w gruncie rzeczy aplikację, którą będzie prowadził i utrzymywał NASK, po to żeby w sytuacjach, w których konto zostało zablokowane, a odwołanie nie zostało rozpatrzone (...) dać możliwość użytkownikom Facebooka dodatkowego odwołania. Takiego odwołania, które Facebook zobowiązuje się ponownie przeanalizować, sprawdzić czy nie doszło do pomyłki

- powiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski, informując o porozumieniu.

Jak dodał, trwają jeszcze ostatnie uzgodnienia, ale „rozwiązanie będzie gotowe w ciągu kilku dni”.

Wnioski będzie można złożyć poprzez formularz na stronie NASK. Użytkownik powinien się wcześniej odwołać do Facebooka od decyzji o ich usunięciu profilu czy treści. Wypełniony formularz trzeba będzie podpisać profilem zaufanym. Skarga trafi do Facebooka, który zobowiązał się, że standardowo rozpatrzy ją w ciągu 72 godzin. Proces nie będzie dotyczył odwołań od decyzji sprzed podpisania porozumienia.

Możliwość ponownej weryfikacji nie będzie dotyczyła wszystkich treści, a ograniczy się przede wszystkim do mowy nienawiści i propagowania przemocy. Szczegółowy katalog tych treści resort umieści na stronie. Stopniowo zakres ten może być rozszerzany.

Dla Facebooka bardzo ważne jest to, żeby nasza platforma pozwalała na wolną wypowiedź dla naszych użytkowników, ale z drugiej strony dla nas głównym wyzwaniem jest to, żeby zapewnić bezpieczeństwo i poczucie bezpieczeństwa naszym użytkownikom

- przekonywał Jakub Turowski z Facebooka, podkreślając rolę tzw. Standardów Społeczności, na podstawie których podejmowane są decyzje o ewentualnym zablokowaniu treści czy konta.

Skala naszej platformy powoduje, że zdarzają się błędy i z tymi błędami chcemy walczyć. Ścieżki odwoławcze są kluczowym elementem w tejże walce

- ocenił Turowski. Jak dodał, kilka miesięcy uruchomiono ścieżkę odwoławczą, dostępną w ramach samego Facebooka.

Minister Marek Zagórski podkreślał, że Polska jest pierwszym krajem, które podpisało podobne porozumienie z Facebookiem.

- Mamy nadzieję, że to będzie przykład także dla innych krajów, a na naszym podwórku także dla innych platform - zaznaczył minister cyfryzacji. Jak powiedział, negocjacje z Facebookiem w tej sprawie trwały wiele miesięcy, a podobne rozmowy prowadzone są także z innymi serwisami społecznościowymi. Jak dodał, rozmowy te mogą służą także budowaniu doświadczenia, które może poprzedzać ewentualne prace legislacyjne.

Zagórski mówił także, iż do resortu wpływały liczne skargi od osób, którym zablokowano konto na jednym z portali społecznościowych.

Zawsze mieliśmy problem, jak do tego podejść. Jest to specyficzna regulacja, bazująca na regulaminach wewnętrznych portali społecznościowych, a jednocześnie to jest już tak duża skala i tak duże oddziaływanie, że stało się to potrzebą i usługą, która staje się ważna w życiu codziennym

- ocenił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"NYT" o strategicznym wyzwaniu dla USA

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Zbliżenie Chin i Rosji to dla Stanów Zjednoczonych strategiczne wyzwanie - pisze w poniedziałek dziennik "New York Times" i ostrzega, że Waszyngton wraz z sojusznikami nie działa wystarczająco szybko, by przeciwdziałać wysiłkom Pekinu i Moskwy.

"NYT" ujawnia, że w sporządzonej niedawno białej księdze na temat rosnącego strategicznego zagrożenia ze strony Rosji Pentagon ostrzega, iż rosyjski prezydent Władimir Putin może "rozegrać przeciwko USA swoją własną wersję +karty Chin+", co jest "odwróceniem" strategii amerykańskiego prezydenta z lat 1969-1974 Richarda Nixona, który chciał skłócić ze sobą tych dwóch rywali Stanów Zjednoczonych.

Jak czytamy w komentarzu redakcyjnym, "biała księga Pentagonu oraz odrębny raport Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych ostrzegają, że USA i ich sojusznicy nie działają wystarczająco szybko", by przeciwdziałać destabilizującym wysiłkom Rosji i Chin prowadzonym przy użyciu taktyk "szarej strefy", którym blisko do zaangażowania militarnego - chodzi m.in. wojny zastępcze, polityczne i gospodarcze wymuszanie, sianie dezinformacji czy działalność cybernetyczną.

Nowojorska gazeta zauważa, że do niedawna jakiekolwiek zbliżenie między Rosją a Chinami mogło być ignorowane jako "fikcyjne małżeństwo mające niewielki wpływ na amerykańskie interesy".

"Ale odkąd państwa zachodnie nałożyły sankcje na Rosję po jej inwazji na Ukrainę w 2014 roku, władze Chin i Rosji coraz częściej znajdują punkty wspólne, lekceważąc demokrację stylu zachodniego i przedstawiając siebie jako alternatywę dla powojennego przywództwa USA"

- podkreśla "NYT". "Teraz Rosja i Chiny jeszcze bardziej zbliżają się do siebie, co zwiastuje stały układ mogący stanowić dla Stanów Zjednoczonych złożony problem" - ostrzega gazeta.

Na potwierdzenie tej tezy dziennik przypomina o spotkaniu w czerwcu w Moskwie Putina z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, któremu podziękował za osiągnięcie w 2018 roku przez oba kraje dwustronnej wymiany handlowej o wartości 100 mld dolarów - o 30 proc. wyższej niż rok wcześniej. "NYT" podkreśla, że obaj przywódcy od 2013 roku spotkali się już prawie 30 razy, a ostatnio Rosja wyraziła zgodę na sprzedaż Chinom najnowszej technologii wojskowej, w tym systemów rakietowych ziemia-powietrze S-400 i myśliwców Su-35.

W komentarzu redakcyjnym napisano także o planach regularnego przeprowadzania wspólnych manewrów wojskowych. W ostatnim czasie - zauważa dziennik - "naukowcy z obu krajów uzgodnili powołanie wspólnego ośrodka badawczego nad Arktyką", Chiny i Rosja "często głosują podobnie w ONZ i mają podobne stanowisko w sprawach Iranu i Korei Północnej; jedni i drudzy stali się bardziej aktywni na Bliskim Wschodzie", a w swoim orędziu do narodu w lutym br. Putin "wyraził przekonanie, że relacje z Chinami poprawią bezpieczeństwo i dobrobyt Rosji".

"Mając na uwadze gospodarczą, wojskową i technologiczną ścieżkę, a także autorytarny model (państwa), to Chiny, a nie Rosja, stanowią znacznie większe wyzwanie w kontekście długoterminowych amerykańskich celów. Oznacza to, że prezydent (Donald) Trump dobrze robi, starając się nawiązać bardziej solidną relację z Rosją i oddalając ją od Chin. Jednak jego działanie jest niezdarne, a czasami nawet sprzeczne z amerykańskimi interesami i wartościami" - ocenia "NYT". Zdaniem gazety USA "nie mogą zabiegać o ocieplanie relacji z konkurencyjnym mocarstwem za cenę ignorowania jego ingerencji w amerykańską demokrację".

Jednocześnie dziennik zauważa, że "nawet w czasach zimnej wojny USA i ZSRR często dokonywały postępów w jednym z aspektów ich stosunków, podczas gdy na innych obszarach pozostawały w konflikcie". W tym kontekście "NYT" uważa, że dziś Amerykanie i Rosjanie mogliby pogłębić współpracę przy eksploracji kosmosu, w kwestii Arktyki czy kontroli zbrojeń.

"NYT" dodaje, że "zważywszy na ich historię, Chiny i Rosja mogą nigdy nie zawrzeć formalnego sojuszu". "Państwa te podzieliła wojna i rywalizacja ideologiczna, a nawet teraz konkurują o wpływy w Azji Środkowej i Wschodniej, a także w rejonie Arktyki. Trudności mogą sprawić również ich obecnie odmienne drogi: Chiny to wschodząca potęga i partner dominujący, a Rosja jest w fazie spadku. Chiny mają drugą na świecie największą gospodarkę, a Rosja nie jest nawet w pierwszej dziesiątce" - czytamy.

"Wciąż jednak mogą mieć coraz więcej wspólnych celów, jeszcze bardziej zagrażając zachodnim interesom. Ameryka musi raczej zgromadzić wokół siebie swoich demokratycznych sojuszników zamiast ich besztać i nakreślić bardziej godną zaufania wizję swego politycznego i gospodarczego modelu" - konkluduje "New York Times".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl