Ostatni krok do pełnej gotowości

/ mat. arch.

  

Żołnierze Dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód (DWDP-W) od wielu miesięcy przygotowywali się do certyfikacji, której ostatnia faza odbędzie się podczas trzeciej części ćwiczenia „Anakonda–18”.

26 listopada na placu apelowym w Pułku Wsparcia Dowodzenia DWDP-W w Elblągu dowódca dywizji gen. bryg. Krzysztof Motacki oficjalnie rozpoczął trzecią fazę ćwiczenia Anakonda-18. To ćwiczenie dowódczo-sztabowe (ang. Command Post Exercise - CPX) wspomagane komputerowo.

Żołnierze dowództwa dywizji biorą udział w drugim etapie ćwiczenia - CPX. Udział w ćwiczeniu został poprzedzony treningiem sztabowym, sprawdzeniem wyposażenia oraz tzw. Mini Exercise (ćwiczenie wstępne), podczas którego sprawdzony został przepływ informacji oraz system meldunkowy. W czasie ćwiczenia dowództwo dywizji dowodzić będzie z Polowego Stanowiska Dowodzenia. W składzie ćwiczebnych struktur dowodzenia znajdują się m.in. 7. Brygada Zmechanizowana z Czech, litewska Brygada „Żelazny Wilk”, 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana, 21. Brygada Strzelców Podhalańskich, pułki artylerii, rozpoznawczy, przeciwlotniczy oraz inżynieryjny, a także inne jednostki. Ogółem w składzie dowództwa dywizji w Elblągu szkolić się będzie ponad pół tysiąca żołnierzy - informuje oficjalny portal DWDP-W.

Od 1 grudnia w Elblągu przebywać będzie kilkudziesięciu inspektorów z komisji organizowanej przez, stacjonującego w Turcji,  Allied Land Command (LANDCOM), którzy sprawdzą zdolność żołnierzy dowództwa dywizji do dowodzenia jednostkami z różnych krajów podczas konfliktu o wysokiej intensywności - czytamy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mndne.wp.mil.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Dzieci cudzoziemców uczą się w polskich szkołach. Ich grupa wzrosła w ostatnich latach

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/congerdesign

  

W roku szkolnym 2018/2019 w polskich szkołach uczyło się 44 tys. dzieci cudzoziemskich - poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Dane za ten rok szkolny będą dostępne na przełomie października i listopada. Po raz pierwszy znajdzie się w nich informacja o narodowości ucznia.

W ostatnich latach liczba dzieci cudzoziemskich w polskich szkołach znacząco wzrosła. W zeszłym roku szkolnym było to 44 tys. dzieci uczących się w ponad 7 tys. szkół, rok wcześniej - 30 tys. dzieci w prawie 6 tys. szkół, a w roku szkolnym 2015/16 - 14 tys. dzieci w ponad 3 tys. szkół. Według danych z 2018 r. najwięcej cudzoziemców uczyło się w szkołach w województwach: mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim.

Dane gromadzone są w Systemie Informacji Oświatowej prowadzonym przez MEN. Od tego roku szkolnego zbierane będą też informacje o narodowości uczniów.

Jak informuje ministerstwo edukacji, podstawą przyjęcia ucznia cudzoziemskiego do szkoły w Polsce są dokumenty wydane przez szkołę za granicą, w której uczeń spełniał obowiązek szkolny. Uczeń cudzoziemski ma prawo do co najmniej dwóch godzin lekcyjnych nauki języka polskiego w tygodniu. Przez 12 miesięcy może także korzystać z dodatkowych zajęć wyrównawczych z innych przedmiotów, jeśli taką potrzebę stwierdzi nauczyciel prowadzący. Łączny wymiar dodatkowych zajęć z języka polskiego i dodatkowych zajęć wyrównawczych nie może przekroczyć 5 godzin w tygodniu - podał resort.

Urząd ds. Cudzoziemców gromadzi tylko dane na temat dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej. Obecnie jest to ok. 850 dzieci w wieku szkolnym (w poprzednich latach liczby wahały się między 1,2 tys. w 2016 a 900 w 2018). Uczęszczają do 110 szkół publicznych na takich samych zasadach jak dzieci polskie. Większość mieszka obecnie w 10 ośrodkach dla cudzoziemców ubiegających się o ochronę międzynarodową.

Najwięcej przebywa w placówkach w Łukowie, Czerwonym Borze i Lininie. Przeważają wśród nich obywatele Rosji (w większości narodowości czeczeńskiej), Ukrainy i Tadżykistanu.

Dzieci w trakcie procedury uchodźczej są, tak jak wszystkie dzieci w Polsce, objęte obowiązkiem szkolnym. Kwalifikują się głównie do nauki w szkołach podstawowych. Urząd ds. Cudzoziemców zastrzega jednak, że dzieci ubiegające się o ochronę międzynarodową nie zawsze są uczniami klasy, do której kwalifikują się według wieku.

"Związane jest to z indywidualną historią dziecka np. lukami w edukacji" - poinformował PAP urząd.

Czas pobytu w polskich szkołach dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej, jest bardzo różny, od tygodnia do - w skrajnych przypadkach - kilku lat. "

Procedura uchodźcza bywa wykorzystywana w celu dostania się do Strefy Schengen, więc cudzoziemcy przyjeżdżają na pewien okres, są w trakcie procedury uchodźczej, ale w około połowie przypadków nie czekają na jej zakończenie i wyjeżdżają z Polski, najczęściej do krajów Europy Zachodniej. Jeśli cudzoziemiec zostanie w kraju i otrzyma decyzję negatywną, ma prawo wnieść odwołanie i skargę do sądu administracyjnego. Wykorzystanie całej odwoławczej ścieżki prawnej wpływa na łączny czas postępowania i ewentualnego pobytu dziecka w szkole"

- powiedział rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców, Jakub Dudziak.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl