Kreml uznaje siebie za zaatakowanego przez Ukrainę? Putin rozmawiał z Merkel

Angela Merkel / Sven Mandel [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0) or CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons

  

Władimir Putin jest „zaniepokojony” decyzją o wprowadzeniu stanu wojennego na Ukrainie – wynika z rozmowy prezydenta Rosji z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Putin powiedział to po tym, jak Rosja zaatakowała ukraińską marynarkę wojenną w Cieśninie Kerczeńskiej między Morzem Czarnym i Azowskim.

Jak głosi komunikat, wydany przez Kreml w nocy z poniedziałku na wtorek, Putin powiedział Merkel, że władze Rosji obarczają Ukrainę odpowiedzialnością za "stworzenie jeszcze jednej sytuacji konfliktowej".

Putin zarzucił stronie ukraińskiej "prowokacyjne działania" i naruszenie wód terytorialnych Rosji. Wyraził nadzieję, że Niemcy "wywrą wpływ na władze Ukrainy w celu powstrzymania ich od dalszych nieprzemyślanych kroków" - podano w komunikacie. Kreml dodał, że rozmowa nastąpiła z inicjatywy strony niemieckiej.

Jak poinformował rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert w komunikacie opublikowanym dziś na stronie urzędu kanclerskiego, głównym tematem rozmowy obojga przywódców był incydent w Cieśninie Kerczeńskiej.

Kanclerz mówiła o konieczności deeskalacji napięć i prowadzenia dialogu

- przekazał rzecznik. Merkel i Putin wspólnie rozważyli też możliwość przeanalizowania tego zajścia przy udziale rosyjskich i ukraińskich ekspertów ze straży granicznej. Uzgodnili, że w tej sprawie pozostaną "w ścisłym kontakcie".

Rosyjskie siły specjalne w niedzielę ostrzelały i zajęły w Cieśninie Kerczeńskiej trzy ukraińskie okręty wojskowe. Zatrzymały także 24-osobową załogę tych jednostek. Rosja oskarżyła Ukrainę o przekroczenie jej granicy. Strona ukraińska twierdzi, że do incydentu doszło na wodach neutralnych.

Państwa zachodnie wezwały obie strony do deeskalacji napięć.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kuriozalny proces Nitras kontra Cenckiewicz. Poseł PO się nie przygotował

/ Lukasz Szelemej/Gazeta Polska

  

Dziś w Sądzie Okręgowym w Szczecinie odbył się proces w trybie odwoławczym, który Sławomirowi Cenckiewiczowi wytoczył poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras. Kulisy całej sprawy są dość absurdalne, bo chodzi o... podanie dalej memów na Twitterze. Cenckiewicz informuje, że Nitras - znany z "obrony sądów" - nie wziął na rozprawę nawet dowodu osobistego.

Cenckiewicz został zobowiązany do usunięcia z Twittera treści, które nie spodobały się Nitrasowi, choć o wyroku i samej rozprawie dowiedział się z Twittera.

Sprawa ma dalszy ciąg - tym razem w trybie odwoławczym.

[polecam:https://niezalezna.pl/284309-slawomir-cenckiewicz-prosi-o-wsparcie-chodzi-o-proces-z-nitrasem-za-podanie-dalej-memow]

Nitrasa oburzyło to, że Cenckiewicz podał dalej na Twitterze memy dotyczące jego osoby.

Dzisiejszą rozprawę na swoim internetowym portalu opisuje Radio Szczecin.

Zdaniem posła PO-KO sugerują one, że jest złodziejem. Polityk opozycji twierdzi, że do tej pory ludzie wyzywają go na ulicy. 

Takich przypadków są co najmniej dziesiątki, jeśli nie setki. Żeby nie być gołosłownym, ostatnio, gdy wychodziłem wraz z rodziną z pizzerii na ulicy Poniatowskiego, starsza pani nazwała mnie bandytą, złodziejem, który powinien siedzieć w więzieniu 

- mówił w sądzie Nitras.

Mecenas Zbigniew Bogucki - obrońca Sławomira Cenckiewicza - odpowiadając Nitrasowi powiedział, że "kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"

Jest posłem, który budzi jedne z największych emocji, ale pewnie na tym mu zależy, a skoro mu na tym zależy, to wpisuje w ten sposób w swoją działalność niejako przyzwolenie na to. Skoro ja w ten sposób walczę i takim mieczem wojuje, to mogę od tego miecza również zginąć 

- mówił.

Cenckiewicz stwierdził zaś, że to, co spotyka na ulicach Nitrasa, nie ma związku z podanymi przez niego dalej wpisami na Twitterze.

Ciekawe sytuacje miały miejsce jeszcze przed rozprawą. Nitras - znany z "obrony sądów" nie wziął ze sobą dowodu osobistego. Nie podał też ręki prof. Cenckiewiczowi.

Wyrok w tej sprawie zapadnie 4 września.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: radioszczecin.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl