Problemy z dostępem do informacji publicznej

młotek sędziego / pixabay.com /Creative Commons CC0/QuinceMedia

  

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu wydał 19 wyroków w sprawach o brak reakcji na wnioski o udostępnienie informacji publicznej przez Politechnikę Opolską. W 18 przypadkach sąd przyznał rację skarżącemu i oprócz nakazu udzielenia odpowiedzi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu wydał 19 wyroków w sprawach o brak reakcji na wnioski o udostępnienie informacji publicznej przez Politechnikę Opolską. W 18 przypadkach przyznał rację skarżącemu i oprócz nakazu udzielenia odpowiedzi nałożył grzywny na rektora uczelni.

Jak powiedział PAP rzecznik WSA w Opolu sędzia Jerzy Krupiński, w ostatnich tygodniach do sądu wpłynęło 30 skarg na Politechnikę Opolską. Zarzuca się w nich rektorowi brak odpowiedzi na pytania zadane w trybie dostępu do informacji publicznej.

Skargi na bezczynność rektora Politechniki Opolskiej złożył niezależnie prof. Paweł Frącz i Związek Zawodowy Pracowników Politechniki Opolskiej, którego prof. Frącz jest przewodniczącym.

Zadane przez związek i naukowca pytania, na które władze Politechniki Opolskiej nie odpowiedziały, dotyczyły m.in. spraw funkcjonowania uczelni, finansowania dodatku do pensji rektora czy zasadności wyjazdów zagranicznych kadry zarządzającej PO.

W odpowiedzi na skargi do WSA reprezentujący Politechnikę Opolską radca prawny tłumaczył zachowanie rektora konfliktem uczelni z szefem związku zawodowego. Zdaniem uczelni zadane przez naukowca pytania nie spełniają warunków określonych w ustawie o dostępie do informacji publicznej, a są mu potrzebne jedynie na potrzeby toczących się postępowań sądowych. W ocenie prawnika PO złożone przez prof. Frącza wnioski nie służą dobru wspólnemu, a jedynie mają na celu "wywołanie dolegliwości adresata wniosku, utrudnienie funkcjonowania organu uczelni oraz represję wobec rektora Politechniki Opolskiej".

Przewodniczący ZZPPO zapewniał, że wnioski o dostęp do informacji publicznej, które stały się przedmiotem postępowań sądowych, są wyłącznie kontynuacją jego działań z wiosny tego roku.

Już wówczas, jeszcze jako pracownik Politechniki Opolskiej i członek senatu, zadałem panu rektorowi Tukiendorfowi pytania ściśle związane z funkcjonowaniem i przyszłością uczelni. Zamiast odpowiedzi otrzymałem wypowiedzenie z pracy. Jak wynika z opinii Państwowej Inspekcji Pracy – bezprawnie. Nie cieszą mnie nałożone na rektora grzywny, bo zapłaci je uczelnia, jednak mam nadzieję, że w końcu środowisko uczelni uzyska odpowiedzi na wiele istotnych dla nas pytań

– podkreśla prof. Frącz.

Do tej pory WSA w Opolu rozpatrzył dziewiętnaście skarg na rektora Politechniki Opolskiej w sprawach dotyczących bezczynności na wnioski o udostępnienie informacji publicznej. W jednym przypadku sąd oddalił skargę. W pozostałych osiemnastu sąd uznał racje skarżącego i stwierdzając rażące naruszenie prawa, nakazał udzielenie informacji oraz nałożył po 500 złotych grzywny na rektora w każdym z postanowień oraz nakazał uczelni zwrot kosztów postępowań. We wszystkich przypadkach wyroki są nieprawomocne. Na rozpoznanie czeka jeszcze 11 skarg

– wylicza sędzia Krupiński.

Trwający od kilku miesięcy konflikt na Politechnice Opolskiej rozpoczął się wiosną tego roku. Po zwolnieniu z pracy prof. Frącza w jego obronie list otwarty podpisało blisko sto osób związanych z uczelnią – w tym dwóch byłych rektorów. Pod adresem kilku z nich władze uczelni wystosowały zarzuty dotyczące potencjalnych niegospodarności podczas zagranicznych podróży służbowych i możliwości wyłudzenia pieniędzy publicznych przy okazji realizacji projektu badawczego. Z kolei naukowcy oskarżyli rektora o przekroczenie uprawnień i naruszenie ich dóbr osobistych. Zgłoszone przez obie strony konfliktu sprawy są badane przez prokuraturę lub czekają na rozpatrzenie przez sądy. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trwa obława na zamachowca w Strasburgu. Policjanci grupami wchodzą do domów

Strasburg / tvp.info/screenshot

  

W strasburskiej dzielnicy Neudorf trwa duża operacja policyjna, w której udział bierze m.in. grupa interwencyjna RAID - podaje agencja AFP. To tam we wtorek urwał się ślad za zamachowcem, który dokonał ataku w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego.

Na miejscu jest wiele samochodów policyjnych. Zablokowano ruch w pobliżu dzielnicy. Widać tam również w pełni uzbrojonych policjantów, którzy grupami wchodzą do domów.

W wyniku wtorkowego zamachu zmarły trzy osoby, a kilkanaście zostało rannych, w tym polski obywatel.

Napastnik jest poszukiwany. Policja zidentyfikowała podejrzanego jako urodzonego w Strasburgu 29-letniego Cherifa Chekatta. Sprawca był notowany w tzw. kartotece "S", co oznacza, że mógł stanowić "zagrożenie terrorystyczne".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl