Kolejny protest taksówkarzy w Warszawie

By zwrócić uwagę na brak przepisów regulujących zasady przewozu osób, w środę ulicami Warszawy ponownie przejadą taksówkarze. Ich celem jest ścisłe centrum, m.in. okolice placu Trzech Krzyży. Kierowcy ruszą o godz. 12.00 z dwóch miejsc – z błoń Stadionu Narodowego i spod Torwaru.

zdjęcie ilustracyjne
MichaelGaida CC0

Przewodniczący Związku Zawodowego Taksówkarzy „Warszawski Taksówkarz” Jarosław Iglikowski poinformował, że taksówkarze zamierzają zebrać się w środę w dwóch miejscach – na parkingu pod Torwarem i na błoniach Stadionu Narodowego. - O godz. 12 ruszamy i jedziemy przez plac Trzech Krzyży pod Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, bo najgłośniej przeciwko skutecznej walce z nielegalnymi przewoźnikami głosuje szefowa tego resortu Jadwiga Emilewicz – podkreślił Iglikowski. - Jedziemy pokazać jej, że nie do końca podoba nam się to, co robi – dodał.

Przewodniczący związku taksówkarzy poinformował też, że następnie taksówkarze ruszą „do ścisłego centrum”. Zapowiedział jednocześnie, że „na pewno będą utrudnienia w ruchu”. Iglikowski zwrócił też uwagę, że środowy protest to będzie „ostatnie ostrzeżenie”. - Jedziemy o godz. 12.00, żeby nie utrudniać ludziom dojazdu z pracy i do niej, ale zamierzamy pokazać, że żarty się kończą – jeśli dalej nie będzie żadnych działań wymierzonych w szarą strefę, to w styczniu cała Warszawa będzie stała i to w godzinach szczytu – zapowiedział.

Poprzedni protest taksówkarzy odbył się w połowie października, gdy tłumnie zgromadzeni przejechali stołecznymi ulicami z cmentarza Północnego na Ursynów.

Podczas październikowego protestu taksówkarze złożyli petycję do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Zwrócili się w niej m.in. o podjęcie czynności zmierzających do bezzwłocznego egzekwowania obowiązującego prawa, podjęcie przez prokuraturę działań zmierzających do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób wykonujących nielegalny przewóz osób, a także o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, która zlikwidowałaby szarą strefę w transporcie drogowym.

Taksówkarze ocenili w petycji, że obecna sytuacja skutkuje różnego rodzaju niebezpieczeństwem dla korzystających z usług transportowych, brakiem należnych wpływów finansowych do budżetu państwa i samorządu terytorialnego, m.in. z tytułu podatków i składek ZUS. Zdaniem autorów petycji z tytułu tych należności państwo traci około 738 mln zł rocznie. Podnoszą, że straty finansowe ponoszą też legalni przedsiębiorcy, taksówkarze.

W petycji podniesiono, że wśród kierowców zajmujących się nielegalnych przewozem są m.in. osoby niemające prawa jazdy i obcokrajowcy nieposiadający prawa pobytu w Polsce, a osoby zatrudniane są bez umowy, na czarno.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#taxi #protest

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo