Grudzień w Filharmonii Gorzowskiej

zdjęcie ilustracyjne / schuetz-mediendesign

  

Koncert symfoniczny i familijny, mikołajkowe pokazy najnowszego musicalu, wspólne kolędowanie, a na koniec roku gala z trzema tenorami w roli głównej – to wydarzenia zaplanowane na grudzień w Filharmonii Gorzowskiej – poinformowała rzecznik Filharmonii Urszula Śliwińska.

W ostatnim dniu listopada będzie miała miejsce premiera najnowszego musicalu „Dogonić Pippi”. Będzie to piąta tego typu produkcja gorzowskiej filharmonii. W jej realizacji biorą udział dzieci oraz młodzież z Gorzowa i okolic – w sumie na scenie zaprezentuje się prawie 80 młodych artystów.

„Dogonić Pippi" będzie najbardziej wesołym i kolorowym musicalem z dotychczas wystawianych. Wraz z młodymi artystami na scenie wystąpią muzycy Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej w utworach inspirowanych takimi gatunkami jak hip-hop, funky i jazz” – zapowiedziała Śliwińska.

Dodała, że dwa kolejne pokazy musicalu odbędą się 2 i 6 grudnia, a dla grup zorganizowanych od 3 do 6 grudnia br.

Kolejną propozycją, tym razem już w świątecznym klimacie, będzie zaplanowany na 7 grudnia „Koncert zimowy” z Concerto grosso nr 8 g-moll „Na Boże Narodzenie” Arcangelo Corellego, koncertami fletowymi Antonia Vivaldiego i Serenadą E-dur na orkiestrę smyczkową Antonína Dvořáka.

Również w duchu świątecznym odbywać się będzie grudniowa Akademia Muzyki. To warsztaty edukacyjne dla szkół i przedszkoli prowadzone przez muzyków Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej. Spotkania zaplanowano od 10 do 13 grudnia.

„Polskie kolędy i pastorałki to już stały element grudniowego muzykowania. Przy okazji przedświątecznego śpiewania, opowiemy o barwnej i ginącej już tradycji kolędowania oraz o towarzyszących jej zwyczajach i postaciach, które trochę bawią, trochę straszą” – powiedziała przygotowująca warsztaty Anna Rutkiewicz.

Z kolei 16 grudnia odbędzie się koncert familijny pt. „Wypatrując Gwiazdki” w wykonaniu uczniów i nauczycieli gorzowskiej szkoły muzycznej I i II stopnia. Podczas koncertu zabrzmią najpiękniejsze kolędy, pastorałki i piosenki o świętach.

Grudniowy repertuar zamknie 31 grudnia Wielka Gala Sylwestrowa. Jej gwiazdami będą trzej znani, polscy tenorzy: Rafał Bartmiński, Paweł Skałuba i Krzysztof Marciniak. W towarzystwie gorzowskich filharmoników zaśpiewają najsłynniejsze pieśni neapolitańskie i latynoamerykańskie oraz największe szlagiery Jana Kiepury.

„Nie zabraknie też przebojowej muzyki orkiestrowej. Repertuar, który wypełni program ostatniego koncertu w roku to gwarancja dobrej zabawy i niezapomnianych wrażeń. W sylwestrowy wieczór na naszych gości czekać będzie również elegancki bankiet oraz lampka szampana, którą o północy wzniesiemy noworoczny toast” – dodała rzecznik Filharmonii Gorzowskiej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Przez epidemię brytyjskie rolnictwo czekają trudne czasy. „Nie będzie owoców i warzyw w sklepach”

/ pixabay.com

  

Brytyjskie rolnictwo czekają trudne dni. Okazuje się, że przez epidemię koronawirusa nie będzie miał kto zebrać plonów. Pandemia zakłóciła pracę linii lotniczych, sprawiła, że wiele państw zamknęła swoje granice oraz spowodowała, że wiele osób po prostu boi się wyjeżdżać za granicę.

Zbiory warzyw i owoców w państwach Europy Zachodniej od lat opierają się na pracy robotników tymczasowych z biedniejszych państw, zarówno z UE, jak i spoza Wspólnoty. Od pewnego czasu są z tym jednak coraz większe problemy. Rozwój gospodarczy Polski i reszty państw Europy środkowo-wschodniej sprawił, że coraz mniej osób uważa pracę na zachodnich farmach za odpowiednio atrakcyjną finansowo. W Wielkiej Brytanii nałożyło się na to również zamieszanie wokół Brexitu. 

Prawdziwą tragedię spowodowała jednak epidemia Covid-19. Zakłóciła pracę linii lotniczych, sprawiła, że wiele państw zamknęła swoje granice oraz spowodowała, że wiele osób po prostu boi się wyjeżdżać za granicę. "Guardian" informuje, że efektem tego jest to, że do pracy na brytyjskich farmach w tym sezonie brakuje aż 90 tysięcy osób. Najgorsza sytuacja jest w przemyśle owocowym – tutaj aż 98% siły roboczej stanowią obcokrajowcy. 

Sytuacja jest poważna. Niektóre zbiory zaczynają się bowiem już za kilka tygodni. Jeżeli do tego czasu właścicielom farm nie uda się znaleźć pracowników, to plony mogą się zmarnować, co przełoży się na braki w zaopatrzeniu.

„Nie będzie owoców i warzyw w sklepach”

- stwierdziła Stephanie Maurel z organizacji Concordia

 „Szparagi i fasola zaczynają się za kilka tygodni, ogórki na początku kwietnia, pomidory przez cały rok"

- dodała.

Chcąc poradzić sobie z widmem braku pracowników właściciele farm usiłują rekrutować pracowników branży gastronomicznej, która z powodu koronawirusa spotkała się z falą zwolnień. Wątpliwe jednak aby to wystarczyło. Większe farmy wynajmują loty czarterowe, które mają przywieźć robotników z np. Ukrainy czy Białorusi, ale to bardzo drogie rozwiązanie, godzina lotu takiego samolotu na jedną osobę to ok. 250 funtów. Przedstawiciele organizacji zrzeszających rolników coraz częściej mówią, że w poniesieniu kosztów tych lotów powinien pomóc rząd. 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Guardian, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts