Woźniak ponownie marszałkiem wielkopolskiego

Marek Woźniak / facebook.com/marszalekWozniak

  

Marek Woźniak (PO) został dziś wybrany na marszałka województwa wielkopolskiego. Pełniącego tę funkcję od 2005 roku samorządowca po raz kolejny wybrali wielkopolscy radni podczas pierwszej sesji sejmiku VI kadencji.

W wyborach samorządowych Koalicja Obywatelska uzyskała w 39-osobowym sejmiku województwa 15 mandatów, 13 mandatów przypadło PiS. PSL zdobyło siedem mandatów, SLD-Lewica Razem - trzy, Bezpartyjni Samorządowcy – jeden mandat. W poniedziałek o zawarciu umowy koalicyjnej poinformowały KO i PSL, w piątek podano, że do tych sił dołączyła lewica.

W wyborze marszałka województwa wzięło udział 38 radnych. Na Woźniaka, który był jedynym zgłoszonym kandydatem, zagłosowało 26 osób, 11 radnych było przeciwnych, 1 radny wstrzymał się od głosu.

Marek Woźniak ma 58 lat, urodził się w Kaliszu. Ukończył archeologię na Wydziale Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Woźniak jest samorządowcem od 1990 roku. Od 2002 do 2005 roku pełnił funkcję wicestarosty powiatu poznańskiego. W 2005 roku po raz pierwszy został wybrany na stanowisko marszałka województwa wielkopolskiego. W 2014 bez powodzenia kandydował do Parlamentu Europejskiego. W tegorocznych wyborach samorządowych zdobył ponad 58 tys. głosów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

UE zakazuje połowów dorszy we wschodnim Bałtyku

/ susawinq

  

Ministrowie państw UE odpowiedzialni za sprawy rybołówstwa uzgodnili w Luksemburgu prawie całkowity zakaz wyławiania dorsza w ważnej dla polskich rybaków wschodniej części Morza Bałtyckiego. Ma to pomóc w odbudowie stada. Rybacy mają dostać rekompensaty.

Ministrowie odpowiedzialni za sprawy rybołówstwa, który zakończyli negocjacje w tej sprawie w poniedziałek późnym wieczorem, uzgodnili, że całkowita kwota połowu wschodniego dorsza w 2020 r. będzie zmniejszona o 92 proc. Możliwe mają być jedynie tzw. przyłowy (przypadkowe połowy), ograniczone w skali całego roku do 2 tys. ton.

Bałtycki dorsz od lat nie może się odrodzić. Zła kondycja gatunku czy brak występowania tej ryby w strefie przybrzeżnej to poważny problem, na który ekolodzy zwracają uwagę od lat. Ograniczenie połowów ma dać szanse na odrodzenie się stada.

"Trzeba było podjąć odważne decyzje w celu zachowania zdrowia stad ryb w Morzu Bałtyckim i długoterminowej stabilności rybołówstwa na tym obszarze. Porozumienie pozwala nie tylko na odnowienie zasobów, ale także pomaga złagodzić skutki społeczno-gospodarcze dla rybaków w UE"

- podkreślił fiński minister rolnictwa i leśnictwa Jari Leppae. Finlandia sprawuje w tym półroczu prezydencję w Radzie UE.

Ekolodzy krytykują UE za to, że mimo bardzo złego stanu stada nie zdecydowano o całkowitym zakazie połowów dorsza we wschodniej części Morza Bałtyckiego. Przypominają, że naukowcy wyraźnie doradzali zamknięcie łowiska, by zachować resztki stada.

"Lekceważenie opinii naukowych i unijnego prawa połowowego przez ministrów ds. rybołówstwa zagraża ekosystemowi Morza Bałtyckiego, jego zasobom rybnym i rybakom, a także podważa wiarygodność UE jako całości"

- oceniła dyrektor wykonawcza organizacji ekologicznej Oceana w Europie Pascale Moehrle.

Jeszcze w lipcu KE wprowadziła zakaz połowów dorsza we wschodniej części Morza Bałtyckiego obowiązujący do końca br., wskazując, że załamanie się tego stada miałoby katastrofalne skutki dla źródeł utrzymania wielu rybaków.

Dorsz atlantycki we wschodniej części Morza Bałtyckiego jest jedną z najcenniejszych ryb stanowiących źródło utrzymania wielu rybaków. Ponad 7 tys. statków rybackich ze wszystkich ośmiu państw członkowskich UE z basenu Morza Bałtyckiego poławiało dorsza we wschodniej części tego akwenu, a dla 182 statków z Litwy i Polski połowy dorsza stanowiły ponad 50 proc. ich całkowitych połowów.

W komunikacie Rady UE podkreślono, że w związku z tym, że duże ograniczenia uprawnień do połowów doprowadzą do niekorzystnych skutków społeczno-ekonomicznych, państwa członkowskie na Morzu Bałtyckim i KE mają zapewnić właściwe zarządzanie kryzysem.

Europejski Fundusz Morski i Rybacki (EFMR) przewiduje możliwość zrekompensowania, pod pewnymi warunkami strat ekonomicznych spowodowanych tymczasowym brakiem możliwości prowadzenia połowów. Polskie władze oczekują, że odpowiednie decyzje w tej sprawie podejmie KE.

Porozumienie państw członkowskich przewiduje też zmniejszenie kwot połowowych dla śledzia w Zatoce Botnickiej o 27 proc., w zachodniej części Morza Bałtyckiego o 65 proc., a w centralnej części o 10 proc.

Połowy dorsza w zachodniej części Bałtyku mają być zmniejszone o 60 proc., gładzicy w głównym basenie o 32 proc., a szprota o 22 proc. Kwota dla łososia w głównym basenie morza została zmniejszona o 5 proc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl