38 lat więzienia dla zwolennika ISIS

/ FLICKR.COM/ DAY DONALDSON/CC BY 2.0

  

Australijski sąd skazał na 38 lat więzienia 22-letniego zwolennika tzw. Państwa Islamskiego (IS), który pomógł nastolatkowi w zabójstwie policyjnego księgowego w 2015 roku w Sydney. Skazany przyznał się do winy.

Milad Atai przyznał, że pomagał urodzonemu w Iranie Farhadowi Dżabarowi w zabójstwie Curtisa Chenga 2 października 2015 roku, gdy ten wyszedł z policyjnego biura, oraz zachęcał go do tego czynu.

Powiedział ponadto, że pomógł również starszej siostrze Dżabara w ucieczce do Syrii dzień przed zabójstwem.

Sąd orzekł, że Atai, zanim będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie z więzienia, musi najpierw spędzić za kratkami co najmniej 28,5 roku. Zdaniem sądu mężczyzna już od kilku miesięcy przed zabójstwem popierał ekstremistyczny dżihad i prawdopodobnie do dziś nie zmienił swoich radykalnych poglądów.

15-letniego Dżabara zastrzelili policjanci; z kolei jego siostra zginęła wraz z mężem w nalotach w Syrii. Z kolei w marcu i maju br. na 44 i 17 lat więzienia z związku ze sprawą skazano dwóch innych mężczyzn - przekazali oni broń, z której zginął Cheng.

Wczoraj australijski rząd Scotta Morrisona zgłosił propozycję zmian prawa mających ułatwić władzom pozbawianie australijskiego obywatelstwa osób skazanych za przestępstwa związane z terroryzmem. Bodźcem do tej inicjatywy rządu był atak pochodzącego z Somalii nożownika, który 9 listopada zabił w Melbourne jedną osobę i ranił dwie. Ustalono, że nożownik inspirował się Państwem Islamskim, choć nie miał bezpośrednich związków z tym ugrupowaniem. Zmarł w szpitalu, postrzelony przez policjantów podczas ataku.

Zgodnie z obecnymi przepisami rząd może rozważyć pozbawienie obywatelstwa Australii osobę skazaną na co najmniej sześć lat więzienia za przestępstwa związane z terroryzmem i posiadającą podwójne obywatelstwo. Proponowane zmiany znoszą tę dolną granicę wymiaru kary; proponuje się również, by skazani za przestępstwa związane z terroryzmem, którzy kwalifikują się do obywatelstwa innego kraju z racji pochodzenia, mogli być pozbawieni obywatelstwa Australii. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie cichną echa wydarzeń w Białymstoku. Szefowa MSWiA zabrała stanowczy głos w tej sprawie

/ zdjęcie w tle: podlaska.policja.gov.pl; Elżbieta Witek - fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Nie milkną echa wczorajszych wydarzeń w Białymstoku. Policja poinformowała, że zatrzymano 20 osób. Cztery osoby są podejrzane o popełnienie przestępstw m.in. rozboju, naruszenia nietykalności i znieważenie funkcjonariuszy oraz użycia groźby. 16 osób ukarano mandatami. Do szpitala trafiła jedna z policjantek. - Nie było i nie ma przyzwolenia na chuligańskie zachowania godzące w prawa innych - stwierdziła szefowa MSWiA, Elżbieta Witek.

W sobotę po południu ulicami Białegostoku przeszedł Pierwszy Marsz Równości. Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, policja musiała użyć gazu. Policja poinformowała, że zatrzymano dwadzieścia osób. Cztery osoby są podejrzane o popełnienie przestępstw m.in. rozboju, naruszenia nietykalności i znieważenie funkcjonariuszy oraz użycia groźby. 16 osób ukarano mandatami. Rzecznik podlaskiej policji poinformował też, że jedna policjantka przebywa w szpitalu na badaniach.

- Nie było i nie ma przyzwolenia na chuligańskie zachowania, godzące w prawa innych. Każda osoba, która dopuszcza się łamania prawa lub utrudnia policjantom wykonywanie zadań, musi liczyć się z konsekwencjami. Policja będzie zawsze stanowczo reagować na przejawy takich zachowań

- napisała na Twitterze Elżbieta Witek. Dodała, że funkcjonariusze zapewniają bezpieczeństwo "bez względu na głoszone przez obywateli hasła, światopogląd oraz przekonania". Zaznaczyła również, że funkcjonariusze "działają na podstawie i w granicach obowiązującego prawa".

[polecam:https://niezalezna.pl/280787-burzliwa-sobota-na-ulicach-bialegostoku-policja-zapowiada-zebrane-dowody-trafia-do-prokuratury]

Policja zaznacza, że marsz i inne sobotnie zgromadzenia zabezpieczało kilkuset policjantów nie tylko z regionu, ale też z innych miast. Policjantów wspierała również Straż Graniczna; jej śmigłowiec pomagał w monitorowaniu zgromadzeń z góry, ale też tego, co się dzieje na przyległych ulicach i przecznicach.

W ocenie policji w marszu wzięło udział ok. 800 osób. Służby porządkowe, a także władze Białegostoku informują, że uczestników było ok. tysiąca

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl