Obecny prezes Trybunału Andreas Voßkuhle swoją kadencję kończy w 2020 r. Harbarth nie tylko będzie do tego czasu współrządził z nim Trybunałem. Po odejściu Voßkuhle wiceszef CDU ma stanąć na czele niemieckiego TK.

Stephana Harbartha wybrano do Trybunału na miejsce dotychczasowego wiceszefa sądu konstytucyjnego w Karlsruhe, Ferdinanda Kirchhofa, który jest odsyłany w stan spoczynku, bo ukończył...68 lat. Ta granica wieku emerytalnego sędziów TK nie wzbudza oburzenia Komisji Europejskiej, wściekłej na polski rząd, który przesunął wiek stanu spoczynku sędziów Sądu Najwyższego z 70 do 65 lat.

Ciekawe, jak z tą nominacją może pogodzić się sam prezes TK Andreas Voßkuhle, który w 2016 r. gorliwie pouczał polskie władze i wzywał, by nie upolityczniały wymiaru sprawiedliwości.

Miało to miejsce przy okazji konferencji na Uniwersytecie Warszawskim, współorganizowanej przez Szkołę Prawa Niemieckiego przy wydziale prawa UW. Andreasa Voßkuhle zatrzymały obowiązki i nie przybył na nią. W przekazanym do uczestników liście był bardzo pryncypialny.

- Nie może być tak, że większość polityczna kwestionuje  wyroki sędziów. Demokracja to coś więcej niż wybór większości. Niesie za sobą ochronę praw mniejszości,  swobodę myśli i wolność słowa, i wolność zgromadzenia

– pouczał Niemiec.

Voßkuhle nie wahał się nawet przed przywołaniem czasów nazistowskich, podobnie jak to czyniła i nadal czyni opozycja totalna.

- Prześladowany przez nazistów prawnik demokrata Hans Kelsen dowodził, że demokracja jest trwała jedynie wtedy, gdy sądy konstytucyjne strzegą konstytucji – pisał Voßkuhle.
- To niezwykle poruszające przesłanie, bardzo dziękuję za nie – skomentował to wówczas prowadzący obrady prof. Mirosław Wyrzykowski, dobry znajomy niemieckich prawników konstytucjonalistów.

Żadnych dylematów w sprawie wciśnięcia polityka w skład Trybunału Konstytucyjnego nie mieli również posłowie Bundestagu. Nie wahali się oni, by wybrać Harbartha na sędziego TK. Dostał on przytłaczającą większość 452 głosów. W głosowaniu wstrzymało się jedynie 34 posłów.

Co ciekawe, niemiecka prasa podaje te informacje bez większego zażenowania. Jedynie niemiecki tygodnik „Die Zeit” zwraca uwagę, że władze Niemiec dokonują tego samego, o co oskarżają Polskę i Węgry. Jednak podkreśla, że negatywne jest to dlatego, że politycy z tych państw dostaną pretekst, by ignorować niemieckie uwagi na temat bezstronności wymiaru sprawiedliwości.

Komisja Europejska nie skomentowała wyboru polityka współrządzącej w Niemczech partii CDU Stephana Harbartha na wiceprezesa Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Niemieckie media wskazywały na polityczny charakter tej kandydatury.

"Do każdego państwa członkowskiego należy ustalenie procedury powoływania sędziów trybunałów konstytucyjnych. Nie mamy żadnego komentarza w sprawie wyboru (Stephana Harbartha) w Niemczech"

- poinformował rzecznik KE Christian Wigand.