Sellin odniósł się do informacji piątkowym "Naszym Dzienniku", że powstające w Ostrołęce Muzeum Żołnierzy Wyklętych nie ma zapewnionych środków na swoją działalność na przyszły rok. Według planów inwestycja miała zostać sfinalizowana do końca 2018 r.

Wiceminister kultury podkreślił, że MKiDN jest zainteresowane "podpisaniem aneksu do tej umowy, który wydłuży termin, zabezpieczy środki na kolejne miesiące, żeby dokończyć tę budowę".

Zaznaczył, że aneks do umowy powinien być podpisany z prezydentem Ostrołęki, a prezydent po wyborach samorządowych się zmienił. "Teraz czekamy na inicjatywę nowego prezydenta, zapraszamy go do ministerstwa, żeby tego aktu dokonać, żeby dokończyć to muzeum, żeby miało wystawę stałą itd." - dodał wiceszef MKiDN.

"Myślę, że to jest wszystko możliwe w 2019 r., ale trzeba zrobić aneks do umowy, która wygasa z końcem tego roku, na tym polega problem" - wyjaśnił Sellin.

Wiceszef MKiDN przypomniał, że muzeum powstało z inicjatywy byłego prezydenta Ostrołęki Janusza Kotowskiego. "Próbował zainteresować tę inicjatywą byłego ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego, ale uzyskał odpowiedź, że nie ma zapotrzebowania społecznego na takie muzeum, będąc w opozycji wtedy, byliśmy zdumieni takim stanowiskiem, bo wydaje się, że akurat historia Żołnierzy Wyklętych jest na nowo odkrywana, kultywowana przez młodzież, i że istnieję zapotrzebowanie społeczne na takie muzeum" - mówił Sellin.

"Deklarowaliśmy, będąc jeszcze w opozycji, że jeżeli uda nam się przejąć władzę to pomożemy w zbudowaniu tego muzeum i tak też się stało. Kiedy wygraliśmy wybory, już w marcu 2016 r., podpisaliśmy z prezydentem Ostrołęki umowę o współprowadzeniu tego muzeum na czas inwestycji, ten czas inwestycji miał trwać do 2018 r., nawet był ambitny plan, żeby spróbować otworzyć to muzeum 1 marca 2018 r., i zabezpieczyliśmy środki finansowe na to. Przeznaczyliśmy na te lata - 2016, 2017, 2018 - 35 mln zł. Bardzo poważna kwota pieniężna" - tłumaczył wiceminister kultury.

Zwrócił uwagę, że prezydent Ostrołęki przeznaczał środki na "utrzymanie samej instytucji, czyli pensje, media itd., kilkaset tysięcy rocznie", a "cały ciężar finansowanie tego muzeum był i jest po stronie ministerstwa kultury".

Podkreślił, że "niestety nie udało się dotrzymać terminów, muzeum nie jest skończone, ale jest blisko ukończenia, bo mniej więcej 72 proc. tych zaplanowanych środków wydatkowano, około 25 mln zł z tych 35 mln zł do końca roku uda się wydać na tę inwestycję, czyli jesteśmy blisko końca" - podkreślił.

Sellin zaznaczył, że nie rozumie, czemu MKiDN jest teraz pod pręgierzem, ponieważ, jeżeli "coś się komuś nie udało to raczej inwestorowi, prezydentowi, dyrekcji muzeum, że nie zrobili tego w terminie".

Wiceminister kultury dodał, że MKiDN jest "nie tylko zainteresowane przedłużeniem umowy o współprowadzenie na czas inwestycji, którą trzeba skończyć, ale jak już muzeum zostanie otwarte to są zainteresowani podpisaniem nowej umowy o współprowadzenie tego muzeum z Ostrołęką". "Tylko czekamy na takie samo zainteresowanie drugiej strony, czyli prezydenta Ostrołęki" - podkreślił.