W dyskusji o roli innowacji dla rozwoju transportu kolejowego uczestniczyli Andrzej Bittel, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Artur Dyczko, zastępca prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Andrzej Olszewski, członek zarządu PKP, Hubert Stępniewicz, prezes Fabryki Pojazdów Szynowych (FPS) Cegielski oraz Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo.

Dwa tory rozwoju
Rozpoczynając panel wiceminister Andrzej Bittel stwierdził, że rozwój kolei w Polsce prowadzony jest dwutorowo. Jedna droga to modernizowanie infrastruktury zaniedbanej przez długie lata oraz odbudowa zasobów ludzkich. Druga to wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań dla zwiększania możliwości przewozowych w ruchu pasażerskim i towarowym.


Andrzej Antoni Olszewski, członek zarządu PKP, ocenił, że jedną i drugą drogę łączy m.in. niedawny zakup przez PKP Cargo lokomotyw Dragon 2 z nowosądeckiego Newagu. Przeznaczony do prowadzenia ciężkich składów towarowych pojazd posiada spalinowy moduł dojazdowy, pozwalający na wyeliminowanie konieczności zmiany lokomotyw na odcinkach pozbawionych trakcji elektrycznej, a to pozwala na oszczędność czasu i obniżenie kosztów transportu.


– Mamy 37 tys. sprawnych wagonów, ale potrzebujemy też innych, zupełnie nowych do realizowania przewozów nowego typu. Jesteśmy liderem technicznej innowacyjności na kolei, bo mamy nie tylko własne linie do produkcji zestawów kołowych w zakładach w Karsznicach (niedaleko Zduńskiej Woli). Kupujemy także nowe lokomotywy, w tym modele hybrydowe z opcją kierowania autonomicznego i przygotowujemy się do wprowadzenia lokomotyw z zasilaniem wodorowym. Także zarządzanie grupą należy interpretować jako innowacyjność – powiedział prezes Warsewicz. Dodał, że PKP Cargo będzie partnerem oferującym przewozy kolejowe jako główną działalność, ale chce stać się kompleksowym partnerem logistycznym. – Takie są teraz wymagania rynku, aby transportem towarów zająć się całościowo, zapewniając przewóz od pierwszej do ostatniej mili, od drzwi do drzwi – stwierdził szef PKP Cargo.

Dobry tabor przyciąga klientów
Prezes PKP Cargo podkreślił, że w swojej strategii spółka przygotowuje rozwiązania wybiegające daleko w przyszłość, czego przykładem jest lokomotywa zasilana wodorem, której produkcję planuje wspólnie z FPS Cegielski oraz Jastrzębską Spółka Węglową.


– Wdrożenie tego rodzaju napędu zapewni obniżenie kosztów energii, ale też zróżnicowanie w źródłach dostaw paliw. Teraz jeszcze technologia wodorowa jest droższa, ale wspólnie z JSW i FPS będziemy pracować nad rozwiązaniem tego problemu – zapowiedział prezes Warsewicz. List intencyjny w sprawie wspólnej budowy lokomotywy wodorowej przedstawiciele wspomnianych trzech firm podpisali właśnie 15 listopada podczas Kongresu 590 w Jasionce. Sygnatariusze listu zamierzają wspólnie pracować przy badaniach i pracach nad produkcją nowych typów taboru kolejowego o napędzie wodorowym. JSW zbuduje półprzemysłową instalację do produkcji wodoru z gazu koksowniczego, będącego produktem ubocznym podczas koksowania węgla, FPS Cegielski w czasie dwóch–trzech lat chce zaś zbudować pojazd gotowy do homologacji. Obecny przy podpisywaniu listu wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel zwrócił uwagę, że nikt dotąd nie podjął w Polsce budowy lokomotywy o napędzie wodorowym. W jego ocenie udział takich trzech doświadczonych partnerów z dużymi kompetencjami w kolejnictwie zapewnia powodzenie realizacji tego projektu.


Hubert Stępniewicz, prezes FPS Cegielski, ocenił, że dzięki modernizowaniu taboru przewoźnicy będą mocniej przyciągać pasażerów. – W FPS obniżamy w nowych wagonach koszty eksploatacji, w tym zużycie energii. Chcemy, żeby ludzie podróżowali w komforcie, z dostępem do rozrywki multimedialnej. Potrzebujemy do tego jednak zamówień od przewoźników. Temu służy m.in. program odnowy taboru PKP Intercity, który dał duży impuls rozwojowy dla branży – stwierdził prezes Stępniewski. Dodał, że FPS przygotowuje nowy pojazd dwusilnikowy Zespół Trakcyjny, wyposażony w napęd spalinowy i elektryczny. Zapewni on rozwiązanie problemów połączeń pasażerskich na liniach niezelektryfikowanych. Andrzej Olszewski z zarządu PKP zwrócił uwagę, że po zakończeniu fali remontów, dzięki którym prędkość na szlakach wzrośnie do 160 km na godzinę, będzie potrzebny nowy tabor z takimi osiągami. Zakupy nowego taboru dadzą też pewność, że po nowych torach pojada pojazdy, które się nie zepsują.


Innowacyjność to umiejętne zarządzanie.


Zdaniem Czesława Warsewicza innowacje na kolei to nie tylko pozyskiwanie przez przewoźników taboru najnowszej generacji, ale także stosowanie nowoczesnych technik w organizacji i zarządzaniu przewozami ludzi i towarów.


Takie działania pozwalają na lepsze wykorzystanie taboru, co przekłada się na większe możliwości przewozowe w PKP Cargo. Wspomniał, że spółka o 70 proc. zwiększyła przewóz kruszyw, pomimo ograniczenia średniej prędkości składów towarowych do 20 km/h z powodu remontów szlaków.


– Dostosowaliśmy procesy przewozowe, aby mimo trudności przewozić więcej. Dzięki modernizacji zarządzania wozimy dwa razy więcej ładunków niż dwa lata wcześniej i w tym także zawiera się innowacyjność – podkreślił prezes Warsewicz.