Wielkie zmiany w demografii. Chodzi o długość życia kobiet i mężczyzn w Polsce!

zdjęcie ilustracyjne / StockSnap; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Demografowie dostrzegli zmianę w niepokojącym trendzie związanym z tzw. nadumieralnością mężczyzn. Okazuje się, że skala tego zjawiska maleje. W ciągu ostatnich 30 lat różnica długości życia kobiet i mężczyzn zmniejszyła się o ponad 1,5 roku i wynosi obecnie niespełna 8 lat.

Nadumieralność to termin informujący o trwale wyższej częstości zgonów jednej zbiorowości przy porównaniu umieralności w dwóch zbiorowościach. Najczęściej jest on używany dla określenia nadumieralności mężczyzn w porównaniu z kobietami.

Demograf prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego wyjaśnia, że nadal jeszcze odstajemy od krajów z czołówki rankingu, gdzie mężczyźni żyją z reguły 4-6 lat krócej, niż kobiety, jednak tendencja obserwowana przez lata w Polsce maleje.

- Tak się bowiem składa, że w cywilizowanym świecie mamy do czynienia z tym, że mężczyźni generalnie umierają częściej, niż kobiety. Co to oznacza w praktyce? Najczęściej wykorzystuje się taki miernik, jakim jest trwanie życia. I okazuje się, że w większości państw wysokorozwiniętych mężczyźni żyją z reguły od 4 do 6 lat krócej, niż kobiety - wyjaśnia prof. Szukalski.

W Polsce ta różnica jest większa; w 2017 r. wynosiła niemal 8 lat (7,8 roku). Jednak w ciągu ostatnich 30 lat sytuacja i tak poprawiła się, a różnica zmalała o ponad 1,5 roku. Natomiast w Europie Środkowo-Wschodniej wciąż można znaleźć przykłady krajów, gdzie przekracza ona 10 lat.
 
Czym spowodowana jest nadumieralność mężczyzn? Zdaniem demografa wpływa na to wiele czynników, m.in. odmienność typowych karier zawodowych mężczyzn i kobiet. Mężczyźni bowiem częściej wykonują pracę w zawodach, w których występują choroby zawodowe i dochodzi do wypadków.
 
Zdaniem prof. Szukalskiego najważniejsza jest jednak kwestia stylu życia mężczyzn, związana m.in. z bardziej ryzykowanym sposobem spędzania wolnego czasu, lekceważeniem własnego stanu zdrowia, a przede wszystkim z większą konsumpcją różnego typu tzw. antystresorów - piciem alkoholu, zażywaniem narkotyków czy paleniem tytoniu.

- Pamiętajmy też, że jest to powiązane z biologią. W każdym wieku, również wśród noworodków, umieralność mężczyzn jest wyższa - zaznaczył demograf.

Z opracowania demografa na podstawie danych GUS wynika, że od 1990 roku różnica w trwaniu życia kobiet i mężczyzn zmniejszyła się o ponad 1,5 roku (z 9,6 w latach 1990/1991 do 7,8 w 2017 r.). Dotyczyło to wszystkich województw, choć skala zmian była zróżnicowana - od 0,9 roku (woj. podkarpackie, świętokrzyskie) do 1,9 roku (woj. kujawsko-pomorskie, pomorskie, zachodniopomorskie). Zdecydowanie na minus wyróżnia się jedynie województwo łódzkie, gdzie spadek ten wyniósł tylko 0,35 roku.
 
Według eksperta zgodnie z założeniami prognozy demograficznej GUS z 2014 r. różnica ta nadal ma powoli spadać, osiągając wartość 7,6 roku w 2020 r., 6,8 w 2030, 6,2 w 2040 i 5,4 roku w 2050 r.
 
Zdaniem demografa spadek nadumieralności mężczyzn jest spowodowany wieloma czynnikami, w tym m.in. poprawą jakości środowiska pracy czy lepszym dostępem do opieki zdrowotnej, poprawą skuteczności leków i procedur medycznych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Świat ogarnęła obawa przed koronawirusem. WHO przedstawiło stanowisko w tej sprawie

/ quimono

  

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia, że jest jeszcze za wcześnie, by ogłosić międzynarodową sytuację nadzwyczajną w związku z pojawieniem się nowego koronawirusa, ale może się to okazać konieczne - powiedział dyrektor generalny WHO Tedros Ghebreyesus.

"Nie łudźmy się. W Chinach jest sytuacja nadzwyczajna" - oznajmił Ghebreyesus. Jak wyjaśnił, fakt, iż WHO nie ogłasza międzynarodowej sytuacji nadzwyczajnej w związku z pojawieniem się koronawirusa, nie oznacza, że nie traktuje tej sytuacji bardzo poważnie. Zapewnił, że WHO śledzi rozwój sytuacji związanej z rozprzestrzenianiem się choroby "co minutę".

"Wiemy, że w Chinach dochodzi do przenoszenia się wirusa między ludźmi, ale na razie wygląda na to, że zarażenia ograniczają się do rodzin i pracowników służby zdrowia opiekujących się chorymi"

- powiedział Ghebreyesus. Podkreślił jednak, że na razie "nie ma żadnego dowodu" na to, że również poza Chinami dochodzi do przenoszenia się wirusa między ludźmi, "co nie oznacza, że do tego nie dojdzie".

Szef WHO uznał, że kroki podjęte przez władze Chin, aby opanować rozprzestrzenianie się wirusa "są właściwe". "Mamy nadzieję, że będą one zarazem skuteczne i krótkotrwałe" - dodał.

Podkreślił, że rolą jego organizacji jest dostarczanie rekomendacji opartych na ustaleniach naukowych, a "w ostatecznym rozrachunku suwerenny kraj sam podejmuje decyzje, by robić to, co jego zdaniem jest słuszne" w takich sytuacjach.

Wcześniej w czwartek władze chińskich prowincji Hubei i Guangdong ogłosiły pierwszy, najwyższy stopień zagrożenia zdrowia publicznego z powodu nowego koronawirusa, wywołującego groźne zapalenie płuc. W Hubei znajduje się miasto Wuhan, gdzie wybuchła epidemia tego groźnego wirusa. Także władze Pekinu podjęły kilka decyzji, wiążących się z koronawirusem. Postanowiono np. zamknąć dla turystów od soboty do odwołania Zakazane Miasto, dawny pałac cesarski dynastii Ming i Qing, znajdujący się w centrum stolicy Chin.

Zgodnie z zarządzeniem do walki z wirusem zmobilizowane zostały wszystkie departamenty rządów prowincji. W stan gotowości postawiony został cały personel medyczny oraz wszystkie przedsiębiorstwa, mogące wspomóc walkę z epidemią.

Zakazano także organizowania imprez masowych, wstrzymano pracę przedsiębiorstw i instytucji edukacyjnych oraz ograniczono dostęp do obszarów potencjalnie niebezpiecznych.

W Wuhan czasowo wstrzymano komunikację miejską, a także transport pasażerski z i do tego miasta. Mieszkańcom zalecono, aby nie opuszczali miasta, a podróżnym, by go omijali.

Miasto ma otrzymać pomoc rządową na walkę z koronawirusem. Chińskie ministerstwo finansów poinformowało w czwartek, że przeznacza 1 miliard juanów (145 mln dolarów) na sfinansowanie działań, mających na celu powtrzymanie rozprzestrzeniania się epidemii.

W Chinach doszło do 644 przypadków zarażenia nowym koronawirusem, a 18 zarażonych zmarło. Poza Chinami po jednym przypadku nowego koronawirusa wykryto w: Tajlandii, Japonii, Korei Południowej, Singapurze, USA i Arabii Saudyjskiej, a dwa przypadki odkryto w Wietnamie. Podejrzenie zarażenia pojawiło się także w Meksyku.

WHO przesłała do szpitali na całym świecie wytyczne, dotyczące zapobiegania zarażeniom i ich kontroli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts