Innowacje z Polski podbijają świat!

innowacje - zdjęcie ilustracyjne / jarmoluk; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Innowacje to w ostatnim czasie bez wątpienia podstawa niejednego dużego biznesu. Nie inaczej jest w przypadku Procter & Gamble – firmy, dla której coraz większe znaczenie ma Polska. Nasz kraj jest w zakresie innowacji jednym z kluczowych centrów. Dzieje się tak między innymi dlatego, że to w Polsce znajduje się jedno z największych centrów IT firmy na świecie, będące źródłem innowacyjnych rozwiązań informatycznych na potrzeby całej firmy.

P&G to jedna z największych globalnych firm FMCG. Produkowane przez nią marki pojawiają się w życiu ludzi na wszystkich kontynentach cztery miliardy razy dziennie. Okazuje się jednak, że spółka postrzega właśnie Polskę jako jedno z najważniejszych światowych centrów innowacji. Mieszczą się tutaj aż trzy fabryki, Europejskie Centrum Planowania oraz Globalne Centrum Usług Biznesowych P&G, które jest drugim, pod względem wielkości, centrum IT P&G na świecie. To właśnie tutaj, przy wykorzystaniu najnowszych technologii powstają innowacje dla Europy i świata w zakresie analityki biznesowej, marketingu, planowania łańcucha dostaw czy też Business Intelligence i Big Data.
   
W tworzeniu innowacyjnych rozwiązań, P&G aktywnie współpracuje również z zewnętrznymi ekspertami, uczelniami wyższymi oraz start-upami. Duży nacisk kładzie szczególnie na tą ostatnią grupę, bo jak pokazuje doświadczenie, współpraca z małymi przedsiębiorstwami charakteryzuje się niezwykłą elastycznością i przynosi prawdziwie innowacyjne rozwiązania. W ramach poszukiwania partnerów, firma organizuje również Hackathony, od niedawna również skierowane do wewnętrznych talentów.
 
Niedawno w warszawskiej siedzibie P&G odbył się 3-dniowy Hackathon, w którym uczestniczyło blisko 60 pracowników P&G z Europy Centralnej. Nie był to jednak zwykły Hackathon. „Maraton hackowania” to wydarzenie polegające na wielogodzinnym budowaniu oprogramowania o określonej wcześniej tematyce lub rozwiązującego określony problem. Procter & Gamble postanowił jednak podejść do tego tematu nieco przewrotnie. Na wydarzenie, które z założenia adresowane jest do informatyków, zaprosił również swoich pracowników spoza obszaru IT, przede wszystkim z działów sprzedaży oraz marketingu. Cel: edukacja pracowników o różnych kompetencjach, dostarczenie im technicznej wiedzy i wypracowanie wspólnych innowacyjnych rozwiązań, które wpłyną na usprawnienie procesów wewnętrznych w firmie. I tak, wybrani pracownicy z całej Europy Centralnej, podzieleni na 10 zespołów przez 2 dni szkolili się z zakresu analizy danych i projektowania raportów. Ostatniego dnia przeprowadzili realną analizę biznesową i wspólnie wypracowali 10 rozwiązań usprawniających wewnętrzne procesy w firmie.

Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Spośród dziesięciu projektów, które powstały w warszawskim Globalnym Centrum Usług Biznesowych P&G, wszystkie mają realne szanse na wdrożenia w obszarze Europy Środkowej, zaś aż 8 z nich zostało już zakwalifikowanych do realizacji.

- Zdaję sobie sprawę, że pomysł Hackathonu adresowanego do pracowników spoza obszaru IT, wiele osób może zaskakiwać, jednak dla P&G to naturalna decyzja, która nierozerwalnie łączy się z potrzebą tworzenia i wprowadzania innowacyjnych rozwiązań w firmie. Dzięki szkoleniom jakie przeprowadziliśmy, pracownicy P&G mogli poznać narzędzia pozwalające na zaawansowaną analizę biznesową, a co za tym idzie wpływać na efektywność pracy, szybsze podejmowanie decyzji i optymalizację działań. Wspólnie wypracowane rozwiązania będą miały realny wpływ na takie obszary jak: produkcja w fabrykach P&G, wysyłka i dostawa produktów, czy raportowanie – mówi Emilia Burzyńska, Global Business Services IT Leader for Central Europe, Procter & Gamble.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, news.mslgroup.pl, infowire.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brudne ręce warszawskiego ratusza? Będzie zawiadomienie do prokuratury ws. osadów z "Czajki"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W poniedziałek złożę zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz - powiedział Ireneusz Stachowiak z Solidarnej Polski. Dodał, że odnalazł w gm. Jeziora Wielkie doły, do których - jego zdaniem - mogą być przywożone osady z oczyszczalni ścieków "Czajka". - Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy - stwierdził.

Stachowiak, który jest prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu i liderem Solidarnej Polski w regionie kujawsko-pomorskim powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że "TVP Info podało, że odpady z Czajki były wywożone m.in. do jednej z gmin w województwie kujawsko-pomorskim, czyli Jezior Wielkich".

Ja ustaliłem na miejscu m.in. po rozmowie z wójtem, że tam jest "firma krzak", która wywozi różne odpady m.in. osadowe. One są w miejscowości Wójcin zakopywane w dołach. Gmina nie może poradzić sobie z tą firmą, która prowadzi ten proceder w sposób nielegalny 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/288992-scieki-trafialy-do-wisly-ciezarowki-wywoza-odpady-poza-warszawe-a-trzaskowski-ucieka-wideo]

Zaznaczył, że w gminie Jeziora Wielkie (Kujawsko-pomorskie) nie ma składowiska odpadów ani możliwości ich przeróbki, a jest firma, która "w sposób nielegalny je zagospodarowuje".

Oczywiście kartki na osadach w tej gminie nie ma, ale prawdopodobieństwo tego, że są to osady z "Czajki" jest bardzo duże. Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy

- stwierdził Stachowiak.

Podkreślił, że w jego ocenie nie ma wątpliwości odnośnie popełniania przez kogoś przestępstwa.

"Jeżeli informacja z TVP Info o wywożeniu odpadów z Czajki do tej gminy jest pewna, a ja ją tak traktuję, to zlokalizowaliśmy dokładne miejsce - nie składowisko, ale doły, do których trafiają odpady. Ten szlam jest zakopywany w ziemi"

- powiedział PAP.

[polecam:https://niezalezna.pl/289030-czyn-zagrozony-kara-pozbawienia-wolnosci-do-10-lat-jest-sledztwo-ws-czajki]

Stachowiak, który kandyduje do Sejmu z 8. miejsca na liście PiS w okręgu bydgoskim (nr 4) zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz.

[polecam:https://niezalezna.pl/289007-wladze-warszawy-nie-poinformowaly-kancelarii-prezydenta-o-awarii-spalarni-w-czajce]

"To miasto stołeczne Warszawa informuje, że odpady z Czajki są utylizowane w sposób prawidłowy. To ratusz wynajął firmy do tego celu, a one najprawdopodobniej zakupują osady w dołach" - wskazał Stachowiak.


Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji informowało w czwartek, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. z eksploatacji została wyłączona Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło jednocześnie, że zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

Od tego czasu z oczyszczalni wywożone są odpady pościekowe. Jak informowało MPWiK, miesięczny koszt ich wywozu to 1,7 mln zł (wyliczony na podstawie kosztów wywozu od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi, jeśli działa spalarnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl