Prezydent Duda o polskiej książce. "To jeden z symboli niepodległości"

Andrzej Duda / By KG PSP - Ten plik jest fragmentem innego pliku: Leszek Suski i Andrzej Duda (2017).JPG, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=59266409

  

Sądzę, że do symboli odzyskanej niepodległości – obok legionowego orzełka i szabli komendanta Piłsudskiego - należy również polska książka - napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników dzisiejszej gali konkursu "Książka Historyczna Roku".

Prezydent przypomniał, że obecna, jedenasta edycja Konkursu "Książka Historyczna Roku" o Nagrodę im. Oskara Haleckiego zbiega się z obchodami wyjątkowej, setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

"Zaangażowanie wielu różnych środowisk w uhonorowanie tej ważnej rocznicy ujawniło pewien paradoks. Oto w momencie, gdy odeszli już ostatni naoczni świadkowie narodzin II Rzeczypospolitej, gdy okres ten w sposób symboliczny i definitywny przeszedł do historii, pojawiła się nowa, potężna fala zainteresowania nim. Zwiększyła ona – i tak już wysokie – zapotrzebowanie na publikacje przybliżające dzieje najnowsze naszej Ojczyzny"

- napisał Andrzej Duda.

"Sądzę, że do symboli odzyskanej niepodległości – obok legionowego orzełka i szabli komendanta Piłsudskiego, obok błękitnego munduru hallerczyków oraz podpisów Dmowskiego i Paderewskiego pod traktatem wersalskim – należy również polska książka, a w szczególności książka o tematyce historycznej. Książka, którą nierzadko wydawano w ukryciu, przekazywano sobie z rąk do rąk, czytano pod strzechami i na salonach. Książka witana przez rodaków na obczyźnie jako swoisty relikwiarz polskości, niosąca otuchę więźniom i zesłańcom, obecna w tornistrach uczniów i plecakach żołnierzy, będąca natchnieniem narodowych malarzy, poetów i powieściopisarzy. Książka uświadamiająca czytelnikowi, do jak wyjątkowej wspólnoty należy i jak wiele jej zawdzięcza, ukazująca przykłady tego, jak realnie przyczynić się do trwałości tej wspólnoty, jej pomyślności i chwały"

- napisał prezydent.

Wyniki konkursu "Książka Historyczna Roku" na najlepsze publikacje poświęcone dziejom Polski w XX w. ogłoszono podczas gali wręczenia nagród dziś w siedzibie TVP w Warszawie. Nagrody otrzymali Witold Bagieński za książkę "Wywiad cywilny Polski Ludowej w latach 1945-1961" oraz Andrzej Chwalba za książkę "Wielka wojna Polaków. 1914-1918".

Podczas gali ogłoszono także wyniki plebiscytu na najlepsze książki historyczne, w którym udział wzięło kilka tysięcy internautów. W kategorii książki naukowej zwyciężyła praca autorstwa Mariusza Bechty i Wojciecha Muszyńskiego "Przeciwko Pax Sovietica. Narodowe Zjednoczenie Wojskowe i struktury polityczne ruchu narodowego wobec reżimu komunistycznego 1944-1956". W kategorii książki popularnonaukowej czytelnicy wybrali książkę autorstwa Wojciecha Koenigsberga "AK 75. Brawurowe akcje Armii Krajowej" opublikowanej przez "Znak Horyzont" w Społecznym Instytucie Wydawniczym "Znak".

Po raz drugi przyznane zostały również nagrody w dwóch nowych kategoriach. Za "Najlepsze wydawnictwo źródłowe poświęcone historii Polski i Polaków w XX wieku" jury uznało książkę Mariusza Korzeniowskiego, Krzysztofa Latawca i Dariusza Tarasiuka "Uchodźstwo Polskie w Rosji w latach I wojny światowej w świetle dokumentów". W kategorii "Najlepsze wspomnienia dotyczące historii Polski i Polaków w XX wieku" jury uhonorowało książkę w opracowaniu Jerzego Łazora "Moje wspomnienia. Stanisław Wojciechowski t. 1-2", którą wydało Muzeum Historii Polski.

Konkurs "Książka Historyczna Roku", którego inicjatorem był Janusz Kurtyka (prezes IPN w latach 2005-10; zginął w katastrofie pod Smoleńskiem), ma za zadanie popularyzować dzieje Polski XX w. i zachęcać do czytania książek historycznych. W tym roku na konkurs zgłoszono 89 publikacji, które - zgodnie z regulaminem - wydano po raz pierwszy i w języku polskim między 1 stycznia 2017 r. a 31 maja 2018 r. Łączna wartość nagród wyniosła 80 tys. złotych.

Organizatorami konkursu są IPN, Narodowe Centrum Kultury, Polskie Radio i Telewizja Polska. Patronat nad wydarzeniem objął prezydent Andrzej Duda.

Patron konkursu, Oskar Halecki (1891-1973) był historykiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1939 r. przebywał na emigracji. Był dyrektorem i prezesem Polskiego Instytutu Naukowego w Nowym Jorku. Wykładał na uniwersytetach amerykańskich. Zajmował się dziejami średniowiecznymi Polski oraz historią Europy Środkowo-Wschodniej. Do 1989 r. jego książki nie były wydawane w Polsce.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nowe taśmy! Co prezes NIK K. Kwiatkowski mówił o sędziach? "W du**ch im się poprzewracało"

Krzysztof Kwiatkowski / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Portal tvp.info ujawnil kolejne nagrania - tym razem z restauracji Amber Room z 10 czerwca 2014 r. Na taśmach słyszymy głosy ówczesnego najbogatszego Polaka Jana Kulczyka i prezesa NIK-u Krzysztofa Kwiatkowskiego, którzy rozmawiają między innymi o prywatyzacji spółki Ciech. W pewnym momencie Kwiatkowski pokusił się również o ocenę pracy sędziów. - Niestety im się w du**ch poprzewracało trochę… – mówi prezes NIK do Kulczyka.

Portal tvp.info dotarł do nagrań z rozmowy między Janem Kulczykiem a Krzysztofem Kwiatkowskim, która dotyczyła prywatyzacji spółki Ciech. 

Stenogram z rozmowy Kulczyk-Kwiatkowski z czerwca 2014 r.:

JAN KULCZYK:  Jak się cieszę, że zacząłem normalnie, ta sprzedaż tego Ciechu taki był… wszyscy odebrali to…

KRZYSZTOF KWIATKOWSKI: Patrzyłem na to jak na papierek lakmusowy, jak się zachowają co poniektórzy 

JAN KULCZYK: Czyli teraz już krótko mówiąc – można 

KRZYSZTOF KWIATKOWSKI: Normalnieje 

JAN KULCZYK: Teraz już, bo ja myślę, że i Donald i wszyscy zobaczyli, że nie będzie z tego tytułu miał jatki

KRZYSZTOF KWIATKOWSKI: Rozmawiałem z Wojtkiem Karpińskim i on mówi: Jestem ciekaw reakcji, bo Donald mi dał zieloną rękę, ale mówi – no zobaczymy, jak to pójdzie (śmiech) 

JAN KULCZYK: Że dał zielone światło? 

KRZYSZTOF KWIATKOWSKI: Tak, dał mu zielone światło, ale jednocześnie mówił „bierzesz to na własną głowę” no. Jak to Donald. 

Później w czasie rozmowy w Amber Room Kwiatkowski pokusił się o szczerą ocenę pracy sędziów.

Ja bym powiedział tak (…) środowisko sędziowskie mi groziło protestami, że jak śmiem w ogóle wprowadzać możliwość oceny pracy sędziego. Ja mówię: a które środowisko nie podlega ocenie? (…) prowadzone przewlekle postępowanie czy nie prowadzone? Niestety im się w d**ach poprzewracało trochę…

– mówi Kwiatkowski do Kulczyka.

Fot./screen/tvp.info

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl