Zarzuty dla 67-latka za molestowanie dzieci

/ pixabay.com

  

Dzięki pracy policjantów z wydziału dochodzeniowo-śledczego gdańskiej komendy odpowiedzialności karnej nie uniknie 67-letni mężczyzna, który podejrzany jest o dopuszczenie się innej czynności seksualnej wobec dzieci. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów i przesłuchany przez prokuratora, który ogłosił mu sześć zarzutów. Sąd aresztował mężczyznę na najbliższe miesiące. Za to przestępstwo grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

Policjanci pracowali nad sprawami dotyczącymi dopuszczenia się przez nieznanego wówczas mężczyznę do innych czynności seksualnych wobec dzieci. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku pierwszą informację w tej sprawie otrzymali od dziennikarza portalu trojmiasto.pl, który w mediach społecznościowych natknął się na wpis o tym, że w gdańskim tramwaju starszy mężczyzna złapał za krocze małego chłopca. Wpis został zamieszczony przez świadka tego przestępstwa. 

Policjanci po otrzymaniu maila od razu zaczęli weryfikować wszystkie informacje na ten temat. Praca śledczych była utrudniona, ponieważ nikt nie złożył zawiadomienia w tej sprawie. Prowadzący sprawę policjanci zaczęli sprawdzać zapisy z kamer monitoringu, dotarli do pokrzywdzonego chłopca oraz do osób, które pod postem zamieściły wpisy świadczące o tym, że podejrzewany mężczyzna mógł dopuszczać się tych przestępstw od co najmniej kilku lat. Policjanci, którzy cały czas pracują nad tą sprawą przesłuchali kilkadziesiąt osób wśród których są świadkowie oraz osoby pokrzywdzone. Z informacji zdobytych przez policjantów wynika, że podejrzany o to przestępstwo mężczyzna dopuszczał się tego rodzaju zachowań w komunikacji miejskiej m.in. w tramwajach, autobusach na terenie miasta. 

Policjanci przeanalizowali zgromadzony materiał dowodowy, który pozwolił im na ustalenie tożsamości tego mężczyzny. Dzięki skutecznej pracy operacyjnej i procesowej policjanci zdobyli materiał dowodowy, który pozwolił prokuratorowi na wydanie postanowienia o zatrzymaniu 67-latka. Policjanci wczoraj rano zatrzymali mieszkańca Gdańska w jego mieszkaniu i doprowadzili do Prokuratury Rejonowej Gdańsk Wrzeszcz. Prokurator przesłuchał go i przedstawił mu zarzuty, które dotyczyły dopuszczenia się innej czynności seksualnej wobec sześciu osób małoletnich, zawnioskował również o aresztowanie mężczyzny, a sąd przychylił się do tego wniosku. Mężczyzna najbliższe miesiące spędzi w areszcie. Za przestępstwo z art. 200 par. 1 Kodeksu Karnego może grozić kara pozbawienia wolności do 12 lat. 

Sprawa jest rozwojowa, policjanci i prokuratorzy chcą dotrzeć do wszystkich osób pokrzywdzonych. Prokurator Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz w Gdańsku wydał postanowienie o zezwoleniu na ujawnienie wizerunku i danych osobowych mężczyzny, przeciwko któremu toczy się postępowanie przygotowawcze. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pomorskapolicja.gov.pl

Wczytuję komentarze...

Heather Nauert wycofała się z kandydowania na ambasadora USA przy ONZ

Heather Nauert / The White House from Washington, DC [Public domain]

  

Heather Nauert, która w grudniu została nominowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa na ambasadora Stanów Zjednoczonych przy ONZ, ogłosiła, że ze względów rodzinnych wycofuje swoją kandydaturę – poinformował w sobotę (czasu miejscowego) Departament Stanu.

W wydanym przez resort oświadczeniu Nauert podziękowała Trumpowi i sekretarzowi stanu Mike'owi Pompeo za nominację, podkreśliła jednak, że "dwa ostatnie miesiące były dla mojej rodziny wyczerpujące, dlatego w najlepszym interesie mojej rodziny będzie, gdy wycofam się z ubiegania o to stanowisko".

Sekretarz Stanu Mike Pompeo powiedział, że Nauert "nadal będzie wielką reprezentantką tego narodu".

Biały Dom jeszcze oficjalnie nie przedłożył nominacji Nauert do zatwierdzenia przez Senat.

Jak podaje CNN, prezydent Trump wkrótce ogłosi nową kandydaturę. Według źródła, na które powołuje się agencja Reutera, możliwym kandydatem jest obecny ambasador USA w Niemczech Richard Grenell, były rzecznik prasowy ONZ.

W opublikowanym oświadczeniu nie sprecyzowano, jakie problemy rodzinne wpłynęły na decyzję Nauert. Dziennik "Washington Post" zauważył jednak, że dzieci i mąż Nauert pozostali w Nowym Jorku, podczas gdy ona sama pracowała w Waszyngtonie. Lokalne media piszą też, że powodem mogła być niania, którą Nauert w przeszłości zatrudniała do opieki nad swoimi dziećmi - kobieta ta przebywała w USA legalnie, ale nie miała wizy uprawniającej ją do podjęcia pracy zarobkowej.

Nauert jest absolwentką renomowanego wydziału dziennikarstwa nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. W kwietniu 2017 roku została rzeczniczką Departamentu Stanu, a na początku 2018 roku objęła również obowiązki podsekretarza ds. dyplomacji publicznej i spraw publicznych.

Jej nominacja na - jak zauważa Reuters - bardzo eksponowane na arenie międzynarodowej stanowisko ambasadora USA przy ONZ wywołała komentarze wypominające jej brak doświadczenia w dyplomacji. Wskazywano, że pozostali stali członkowie w Radzie Bezpieczeństwa - Francja, Wielka Brytania, Chiny i Rosja - reprezentowani są przez doświadczonych dyplomatów.

Nauert miała zastąpić na stanowisku w ONZ Nikki Haley, byłą gubernator Karoliny Południowej, która w chwili objęcia tej funkcji również nie miała znaczącego doświadczenia w polityce międzynarodowej i dyplomacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl