Graś stanie przed komisją ds. VAT? „Ministrowie PO wiedzieli, że Polska jest okradana i nic nie robili”

/ flickr.com/ Platforma Obywatelska RP/ creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Ministrowie PO wiedzieli, że Polska jest okradana. (…) Mieli projekt, wrzucili go w szufladę i są materiały, które wskazują, że tego na razie nie należy robić – ocenił dziś w rozmowie z Dorotą Kanią Marek Suski. Szef gabinetu politycznego premiera dodał, że sejmowa komisja śledcza ds VAT przesłucha byłego rzecznika rządu Donalda Tuska - Pawła Grasia.

Portal tvp.info dotarł do kolejnego nagrania z restauracji "Sowa i przyjaciele" - chodzi o spotkanie z 8 września 2013 r. Jacka Protasiewicza (ówczesny poseł PO), Tomasza Misiaka (biznesmen, były senator PO), Pawła Grasia (poseł PO, rzecznik rządu) i Macieja Wituckiego (wtedy członek Rady Nadzorczej LOT).

Na nagraniu słyszymy jak Paweł Graś - najbliższy współpracownik Donalda Tuska, rozmawia ze znajomymi o wzroście przestępstw podatkowych w Polsce. Graś przyznaje, że bardziej opłacalna jest kradzież VAT, niż produkcja narkotyków.

No wiesz, wszystko... zawsze coś za coś jest. Alternatywa dla nękania i dla szukania za wszelką cenę, no to jest gdzieś podniesienie czegoś, tak? Podatku albo czegoś

- mówi w nagranej rozmowie Graś. Maciej Witucki dodaje: "Te oszustwa VAT-owskie, to gdziekolwiek słyszę o temacie zorganizowanej przestępczości w Polsce, to już właściwie nie narkotyki". - Absolutnie nie opłaca się już produkcji narkotyków, tylko VAT - podkreśla Graś. Witucki przyznaje: - Produkcja faktur jest lepsza.

Odpowiadając na pytanie o te nagrania Suski ocenił w PR24, że taśmy są "zdumiewające".

To oznacza, że ministrowie PO wiedzieli, że Polska jest okradana (...). Wiedzieli i nic nie robili i w tych rozmowach opowiadali sobie, jak ten mechanizm wygląda +ha,ha,ha, Polskę okradają+

- mówił szef gabinetu premiera.

- To były miliardy złotych - oni o tym wiedzieli, mieli nawet projekt, co z tym zrobić, wrzucili w szufladę i są materiały, które wskazują, że tego na razie nie należy robić

- powiedział Suski.

Według niego, ujawnione rozmowy "można odczytać, jako instrukcję do przestępczego działania", ale można też interpretować tak, że Graś "opisywał przestępczy proceder, ale przy okazji nieświadomie mówił, jak obchodzić prawo".

Nie jest to rzecz, jaka powinna mieć miejsce wśród polityków

- powiedział Suski.

Jego zdaniem, komisja śledcza ds. VAT podejmie decyzję o przesłuchaniu Grasia.

Są taśmy, z których można się dowiedzieć, jak państwo nie działało i dlaczego nie działało

- powiedział.

Suski stwierdził ponadto, że być może ktoś "czerpał korzyści" z problemu ściągalności VAT i działalności mafii podatkowych. - A może chodziło o to, żeby się nie narażać w Europie, bo wiele pieniędzy wyprowadzano do podmiotów zagranicznych. A oni chcieli być kochani na salonach, poklepywani po plecach, Donald Tusk starał się o posadę, więc po co miał się komuś narażać z zagranicy - trzeba było cicho siedzieć - mówił szef gabinetu premiera.

Komisja śledcza ds. VAT powołana została na początku lipca br. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Zbada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. W uzasadnieniu uchwały napisano, że w latach 2007-2015 można było zaobserwować zjawisko stopniowego rozszczelnienia systemu VAT.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent Francji chce wprowadzić „stan wyjątkowy ekonomiczny i społeczny”. Chodzi o protesty

Emmanuel Macron / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, że gniew w kraju, którego emanacją są protesty "żółtych kamizelek", jest "głęboki i usprawiedliwiony", ale skrytykował "niedopuszczalną przemoc" podczas demonstracji. Obiecał przywrócić spokój "wszelkimi środkami".

We Francji w sobotę odbyły się kolejne protesty przeciwko wysokim kosztom utrzymania. W demonstracjach "żółtych kamizelek" w całej Francji wzięło udział około 136 tys. osób. W Paryżu ponownie doszło do starć uczestników protestów z siłami bezpieczeństwa. Jak podało w niedzielę rano francuskie MSW, aresztowano 1723 osoby, czyli znacznie więcej niż w trzy poprzednie soboty.[polecam:https://niezalezna.pl/249441-sytuacja-we-francji-naprawde-napieta-macron-chce-zgromadzic-wszystkie-sily-i-zwoluje-spotkanie]

Protesty "żółtych kamizelek" zaczęły się od sprzeciwu wobec zapowiadanej przez rząd podwyżce od stycznia akcyzy na paliwo. Mimo że władze przed kilkoma dniami ogłosiły, że zawieszają jej wprowadzenie na cały rok 2019, demonstracje nie ustały, a przyczyną niezadowolenia ich uczestników są wysokie koszty utrzymania i polityka gospodarcza Macrona. 

Prezydent Francji przerwał dzisiaj milczenie i wygłosił specjalne oświadczenie, w którym powiedział, że zwrócił się do rządu o podniesienie zagwarantowanej płacy minimalnej (SMIC) o 100 euro miesięcznie od stycznia 2019 roku. 

Jak podkreślił w wystąpieniu telewizyjnym, w ciągu 18 miesięcy pracy jego rządu nie można było rozwiązać tych problemów Francji, które narastały od 40 lat. Dodał, że wierzy, iż znajdzie wyjście z trudnej sytuacji kraju.

Prezydent zaznaczył, że chce ogłosić we Francji "stan wyjątkowy ekonomiczny i społeczny".

Zaapelował też do przedsiębiorstw, które mogą sobie na to pozwolić, by wypłaciły pracownikom premię na koniec roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl