Trzaskowski polazł do Lisa i lamentuje nad „aferami PiS”. O partyjnych kumplach ani słowa!

Prezydent elekt Warszawy najwyraźniej ma poważny problem. Sen z powiek spędzają mu „afery PiS”. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie po wizycie Trzaskowskiego w programie Tomasza Lisa. Panowie nie szczędzili czasu na krytykę obozu rządzącego. W pewnym momencie Trzaskowski podzielił się nawet z widzami swoją teorią. Zakłada ona, że „Prawo i Sprawiedliwość funduje nam afery podniesione do sześcianu”. O aferach PO-PSL nie było ani słowa. Czyżby zabrakło czasu antenowego?

Rafał Trzaskowski
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Rafał Trzaskowski wykorzystał sytuację wokół KNF do przypuszczenia frontalnego ataku na rząd Mateusza Morawieckiego oraz całe środowisko Prawa i Sprawiedliwości. Ma on swoją teorię w tej sprawie.

- Jest gorzej niż podczas afery Rywina, bo tam mieliśmy do czynienia z prywatnymi osobami, a teraz sprawa dotyczy urzędników, którzy mieli stać na straży czystości i stabilności polskich finansów i polskiej bankowości – mówił w programie Tomasza Lisa na łamach Onetu Rafał Trzaskowski.

W pewnym momencie Trzaskowski pokusił się nawet o analizę politologiczną i zaczął prorokować... spadek poparcia dla PiS. Jego zdaniem Prawo i Sprawiedliwość skończy jak SLD po aferze Rywina.

- Ekipa PiS jest kompletnie niewiarygodna, bo mówi, że chce walczyć z patologiami, a podnosi te patologie do sześcianu, a do tego wykręca wszystkie bezpieczniki funkcjonowania państwa i niszczy je. Nie może być nic gorszego [...]  W PiS chyba nikt nie pamięta jak skończyła się afera Rywina

Ponadto prezydent elekt Warszawy przekonywał, że w porównaniu z poprzednimi aferami w III RP, to co „funduje nam PiS to afery do sześcianu” i przekonuje, że do tego wymontowuje się bezpieczniki, które „stoją na straży polskiego wymiaru sprawiedliwości”, mające zapobiegać takim sytuacjom.

- Dzisiaj PiS sam nie wie czy powiedzieć „nic się nie stało”, czy próbować zrzucić całą odpowiedzialność na jednego człowieka, a widać gołym okiem, że więcej osób było w ten proces zamieszanych. Niestety wszystko wskazuje na to, że partia rządząca nie dąży do gruntownego wyjaśnienia afery – mówił Trzaskowski.

Co ciekawe, w programie ani słowem nie wspomniano o aferach do których dochodziło za rządów PO-PSL, a jest to doprawdy imponująca lista.

O zestawienie afer PO-PSL pokusili się w 2017 roku politycy Prawa i Sprawiedliwości. Lista przyprawia o zawrót głowy. W sumie 115 punktów zawiera wykaz afer koalicji PO-PSL opublikowany przez Prawo i Sprawiedliwość w kwietniu 2017 roku. Wśród nich wymieniono m.in. aferę: taśmową, hazardową, czy Amber Gold. Lista została zamieszczona na facebookowym profilu PiS.
 

 

Źródło: niezalezna.pl, Onet.pl

#Rafał Trzaskowski #Tomasz Lis #afery #KNF #polityka

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo