Nagrywał kobiety korzystające z toalety

/ Jarmoluk

  

Prokuratura rejonowa w Bartoszycach (woj. warmińsko-mazurskie) przedstawiła zarzuty pracownikowi ochrony, który podstępnie nagrywał pracownice jednego z zakładów w tym mieście podczas korzystania z toalety. Prokuratura nałożyła na niego zakaz pracy w ochronie. Dotarcie do osoby, która umieściła urządzenie w koszu, nie było trudne, ponieważ ochroniarz... także nagrał się na kamerę.

Prokuratura rejonowa w Bartoszycach ustaliła, że pracownik ochrony nagrywał pracownice korzystające z toalety przez dłuższy czas.

"Motywował swoje zachowanie tym, że w zakładzie pracy, który ochraniał, dochodziło do kradzieży. W jego ocenie zamontowanie kamery w toalecie miało mu pomóc w ustaleniu, czy pracownice kradną" - powiedziała prokurator Maja Troszczyńska z Bartoszyc.

Pracownik ochrony ukrył małą kamerę w koszu na śmieci w toalecie. Ponieważ toaleta była mała, kamera rejestrowała obraz w całym pomieszczeniu. Na razie śledczy ustalili personalia czterech nagranych kobiet, ale pracują nad ustaleniem, kim były pozostałe nagrane, bo jest ich więcej. W dalszym toku śledztwa prokuratura chce uzupełnić ochroniarzowi zarzuty. Za te, które już na nim ciążą, grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

"Sprawa jest wyjątkowo przykra dla pracownic tego zakładu, kobiety czują się z tym bardzo niekomfortowo i trudno się temu dziwić" - powiedziała prokurator Troszczyńska i dodała, że z powodu oszczędzenia przykrości nagranym kobietom śledczy nie będą ujawniać, o jaki zakład pracy chodzi.

Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że ochroniarz, który skrycie nagrywał korzystające z toalety, nie uzgadniał tego z żadnym swoim przełożonym. "Wszystko wskazuje na to, że był to jego własny pomysł" - dodała prokurator z Bartoszyc.

Sprawa nagrywania korzystających z toalety wydała się, gdy jedna z pracownic zakładu zobaczyła w koszu na śmieci kamerę, która rejestrowała obraz. Dotarcie do osoby, która umieściła urządzenie w koszu, nie było trudne, ponieważ ochroniarz także nagrał się na kamerę.

Prokuratura zabezpieczyła komputery należące do pracownika ochrony oraz nagrania z kamery. "Na razie wszystko wskazuje na to, że ochroniarz nie rozpowszechniał tych nagrań" - przyznała prokurator Troszczyńska.

Prokuratura po przedstawieniu ochroniarzowi zarzutów w ramach środków zabezpieczających zakazała mu pracy w ochronie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Heather Nauert wycofała się z kandydowania na ambasadora USA przy ONZ

Heather Nauert / The White House from Washington, DC [Public domain]

  

Heather Nauert, która w grudniu została nominowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa na ambasadora Stanów Zjednoczonych przy ONZ, ogłosiła, że ze względów rodzinnych wycofuje swoją kandydaturę – poinformował w sobotę (czasu miejscowego) Departament Stanu.

W wydanym przez resort oświadczeniu Nauert podziękowała Trumpowi i sekretarzowi stanu Mike'owi Pompeo za nominację, podkreśliła jednak, że "dwa ostatnie miesiące były dla mojej rodziny wyczerpujące, dlatego w najlepszym interesie mojej rodziny będzie, gdy wycofam się z ubiegania o to stanowisko".

Sekretarz Stanu Mike Pompeo powiedział, że Nauert "nadal będzie wielką reprezentantką tego narodu".

Biały Dom jeszcze oficjalnie nie przedłożył nominacji Nauert do zatwierdzenia przez Senat.

Jak podaje CNN, prezydent Trump wkrótce ogłosi nową kandydaturę. Według źródła, na które powołuje się agencja Reutera, możliwym kandydatem jest obecny ambasador USA w Niemczech Richard Grenell, były rzecznik prasowy ONZ.

W opublikowanym oświadczeniu nie sprecyzowano, jakie problemy rodzinne wpłynęły na decyzję Nauert. Dziennik "Washington Post" zauważył jednak, że dzieci i mąż Nauert pozostali w Nowym Jorku, podczas gdy ona sama pracowała w Waszyngtonie. Lokalne media piszą też, że powodem mogła być niania, którą Nauert w przeszłości zatrudniała do opieki nad swoimi dziećmi - kobieta ta przebywała w USA legalnie, ale nie miała wizy uprawniającej ją do podjęcia pracy zarobkowej.

Nauert jest absolwentką renomowanego wydziału dziennikarstwa nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. W kwietniu 2017 roku została rzeczniczką Departamentu Stanu, a na początku 2018 roku objęła również obowiązki podsekretarza ds. dyplomacji publicznej i spraw publicznych.

Jej nominacja na - jak zauważa Reuters - bardzo eksponowane na arenie międzynarodowej stanowisko ambasadora USA przy ONZ wywołała komentarze wypominające jej brak doświadczenia w dyplomacji. Wskazywano, że pozostali stali członkowie w Radzie Bezpieczeństwa - Francja, Wielka Brytania, Chiny i Rosja - reprezentowani są przez doświadczonych dyplomatów.

Nauert miała zastąpić na stanowisku w ONZ Nikki Haley, byłą gubernator Karoliny Południowej, która w chwili objęcia tej funkcji również nie miała znaczącego doświadczenia w polityce międzynarodowej i dyplomacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl