Stryj byłego szefa KOD odszedł w atmosferze skandalu. Czy Teatr Jaracza stanie na nogi?

Janusz Kijowski / / By PISF (https://www.youtube.com/watch?v=a53bxlXqgrY) [CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia Commons

  

Reżyser i wykładowca Zbigniew Brzoza został nowym dyrektorem Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Decyzję w sprawie powołania Brzozy na stanowisko dyrektora podjął w poniedziałek Zarząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Brzoza zastąpi Janusza Kijowskiego, prywatnie... wujka byłego szefa Komitetu Obrony Demokracji. Do Kijowskiego, podobnie jak do jego bratanka, było sporo zastrzeżeń.

Nowo powołany dyrektor zacznie pełnić obowiązki od 22 listopada. Jak podało dziś biuro prasowe urzędu marszałkowskiego w Olsztynie, na ogłoszenie o konkursie w największej regionalnej instytucji teatralnej odpowiedziało 15 chętnych, natomiast 11 z nich zakwalifikowało się do kolejnego etapu.

Konkurs wygrał ostatecznie Zbigniew Brzoza, który zasiadać będzie na tym stanowisku przez pięć najbliższych lat. Umowa została podpisana bowiem do zakończenia sezonu artystycznego 2023 roku, który upływa 31 sierpnia.

Zbigniew Brzoza ukończył reżyserię dramatu w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Jako dyrektor artystyczny przez dziesięć lat (1997-2007) prowadził Teatr Studio w Warszawie, natomiast przez rok (2008-2009) piastował stanowisko dyrektora artystycznego w Teatrze Nowym w Łodzi. Przygotowywał ponadto cztery edycje festiwalu Łódź Czterech Kultur (w latach 2012-2016).

Jest autorem ponad 40 przedstawień teatralnych, które prezentowane były na najważniejszych przeglądach w Polsce i na całym świecie. Realizował również przedstawienia w Teatrze Telewizji (m.in "Portugalię", "Więź" czy "Zbrodnię z premedytacją"). Jest laureatem licznych nagród i wykładowcą Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Na początku prowadził zajęcia na Wydziale Aktorskim, a obecnie wykłada na Wydziale Reżyserii.

W czwartek nowy dyrektor przedstawi swoje plany. W tym dniu zaplanowano konferencję prasową z udziałem marszałka województwa Gustawa Marka Brzezina oraz Zbigniewa Brzozy.

Zarząd województwa warmińsko-mazurskiego podjął decyzję o rozpisaniu konkursu na nowego dyrektora po tym, jak w teatrze zaostrzył się konflikt między częścią pracowników teatru zrzeszonych w związku zawodowym, a dyrektorem Januszem Kijowskim. Początkowo samorząd chciał przedłużyć kontrakt Kijowskiemu bez przeprowadzania konkursu.

Kijowskiemu zarzucano niepokojąco wysokie stawki pobierane za reżyserię, honoraria za "doradztwo artystyczne" przy realizowanych przez innych twórców spektaklach. Wątpliwości dotyczyły także drogich aut służbowych, w tym terenowego, przy jednoczesnym odmawianiu podwyżek najmniej zarabiającym pracownikom teatru. Kijowskiemu zarzucano także poniżanie i złe traktowanie pracowników. Dyrektor odpowiadał, że zarzuty są pomówieniami i insynuacjami. Po aferze w teatrze, jaką ujawniła "Gazeta Polska", stryj Mateusza Kijowskiego stracił intratne stanowisko.

W tej sytuacji zarząd województwa podjął decyzję o ogłoszeniu konkursu na kandydata na stanowisko dyrektora Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Podano, iż "decyzja ta jest wyrazem troski zarządu województwa o dobro teatru jako instytucji kultury oraz całego społeczeństwa".

To nie pierwsza tego typu sytuacja z udziałem Janusza Kijowskiego. W 2015 roku reżyser w atmosferze skandalu odszedł z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Władze uczelni zarzucały mu lekceważenie obowiązków służbowych, czyli... niestawianie się na zajęciach czy niewprowadzanie ocen do systemu USOS, o czym informowali sami studenci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bruksela zachęca do przemytu ludzi?

/ FLICKR/ NOBORDER NETWORK/ CC BY 2.0

  

- Bruksela i niektóre zachodnie państwa Unii Europejskiej otwarcie wspierają przemyt ludzi – oświadczył szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto w przerwie spotkania ministrów spraw zagranicznych krajów UE w Brukseli.

Szijjarto powiedział węgierskim dziennikarzom, że chociaż stało się jasne, iż migrację można powstrzymać nie tylko na lądzie, ale też na Morzu Śródziemnym, to Bruksela i niektóre państwa zachodnie Unii stale i otwarcie wspierają przemyt ludzi i zachęcają do niego. Według ministra ich celem jest spowodowanie, by do Europy przybyło jak najwięcej imigrantów.

Zdaniem Szijjarto siły organizujące migrację znów przypuściły atak, a wspierające je państwa UE otwarcie stanęły po stronie przemytników.

Widać, że na Morzu Śródziemnym trwa organizowany międzynarodowo i wspierany narzędziami politycznymi przemyt ludzi

– wskazał.

W jego ocenie wspieranie organizacji pozarządowych prowadzących działalność związaną z przemytem ludzi spowoduje, że w kierunku Europy ruszą nowe fale migracji. To zaś będzie dobrym pretekstem, by powrócić do koncepcji mechanizmu obowiązkowego podziału migrantów między państwa członkowskie na zasadzie kwot.

Według Szijjarto kraje, które chcą podzielić między siebie migrantów przybyłych do Europy, „igrają z ogniem”, gdyż wystawiają na niebezpieczeństwo „europejskość, przyszłość, kulturę i tożsamość Europy”.

Szijjarto przedstawił możliwe dwa rozwiązania dla Europy: zająć stronę przemytników albo podzielić pogląd ministra spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salviniego i władz Węgier, że na teren Europy powinno móc się dostawać tylko legalnie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl