Trotyl w wodzie z bydgoskiego Łęgnowa. Sprawie przyjrzy się NIK

Budynek biurowy Nitro-Chemu / By Pit1233 - Praca własna, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15844467

  

Po tym, jak media informowały o wykryciu w próbkach wody z bydgoskiego Łęgnowa trotylu, NIK zbada zanieczyszczenie tamtejszych wód podziemnych i ścieków. Za zanieczyszczenie miałaby być odpowiedzialna spółka Nitro-Chem. Jej władze temu jednak zaprzeczają.

Na swojej stronie internetowej Izba zapowiada, że zbada sprawę zanieczyszczenia trotylem i jego pochodnymi wód podziemnych, ścieków i gruntu w Łęgnowie w Bydgoszczy. NIK chce określić, czy zanieczyszczenia mają "jedynie charakter historyczny", czy związane są również z bieżącą działalnością spółki Nitro-Chem. Należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółka produkuje materiały wybuchowe, m.in. trotyl; została wyodrębniona w 1992 r. z Zakładów Chemicznych Zachem, które w 2012 r. zakończyły produkcję.

- Gdyby okazało się, że producent trotylu emituje jednak do środowiska trinitrotoluen i substancje pochodne, NIK ustali, jaki wpływ ma to na zdrowie i życie okolicznych mieszkańców, prowadzone na tym obszarze uprawy, a także przyrodę. Kontrolerzy będą musieli przetrzeć szlak, ponieważ w Polsce nie ma dla tej substancji żadnych norm środowiskowych. Ustawodawca nie przewidział, że trinitrotoluen może dostać się do wody i ziemi. Wiadomo jednak, że nie pozostaje bez wpływu na zdrowie ludzi. TNT, a jeszcze bardziej jego pochodna DNT (dinitrotoluen) są bardzo rakotwórcze, uszkadzają wątrobę, powodują anemię, a u mężczyzn mogą przyczynić się do niepłodności

 - poinformował NIK.

Izba podkreśla, że według naukowców z AGH rejon dawnych bydgoskich Zakładów Chemicznych Zachem jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych obszarów przemysłowych na świecie.

- Poziom fenolu w sąsiedztwie samego tylko składowiska Zielona przekracza normę dla wód pitnych ponad 150 tysięcy razy (...) Zdaniem ekspertów zanieczyszczenia mają także wpływ na jakość wód gruntowych osiedla Łęgnowo Wieś - obecnie jednej z dzielnic Bydgoszczy, zamieszkałej przez około tysiąc ludzi

 - zaznaczono w komunikacie.

W pochodzących stamtąd próbkach wykrywane są do dziś toksyczne i rakotwórcze substancje: fenol, toluen, anilina, toluidyna, nitrobenzen, naftalen, antracen, piren i fluoren, co - jak podkreśla NIK - jest pozostałością po produkcji Zachemu.

Trwają przygotowania do tzw. remediacji terenu, czyli usuwania zanieczyszczeń. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przekazał w tym roku na usunięcie niebezpiecznych substancji z wody i gruntu 93,5 mln złotych. "Tym bardziej niepokojące są doniesienia o nowym źródle zanieczyszczeń, związanym rzekomo z działalnością spółki Nitro-Chem SA" - podkreśla NIK.

Informację, że w ściekach Nitro-Chemu znajdują się toksyczne substancje DNT (dinitrotoluen) i TNT (trinitrotoluen, trotyl), a trujące związki przedostają się do wód gruntowych, podano w październiku w programie Superwizjer TVN. W odpowiedzi władze spółki podkreśliły, że nie zanieczyszczają wód gruntowych toksycznymi substancjami, a odprowadzane do oczyszczalni ścieki pozbawione są najcięższych związków i są możliwe do rozłożenia w zwykłej oczyszczalni komunalnej. Szef rady nadzorczej spółki zaapelował, by nie łączyć Nitro-Chemu z "bombą ekologiczną", będącą pozostałością po zlikwidowanym Zachemie.

Wyniki kontroli NIK mają być znane za kilka miesięcy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła alarmujące statystyki. 142 tys. osób zmarło na odrę!

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/DarkoStojanovic

  

Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że w 2018 roku odrą zaraziło się niemal 10 mln ludzi na całym świecie, z czego 142 tys. zmarły. Większość z ofiar śmiertelnych, to dzieci poniżej piątego roku życia.

WHO ocenia, że sytuacja w bieżącym roku jest jeszcze gorsza. Dane do listopada pokazują trzykrotny wzrost liczby zachorowań w porównaniu z tym samym okresem 2018 roku.

Zgodnie z danymi przekazanymi przez WHO w czwartek, w 2018 roku epidemia odry najmocniej dotknęła Liberię, Ukrainę, Demokratyczną Republikę Konga, Madagaskar i Somalię. Zachorowania tylko w tych pięciu państwach stanowią prawie połowę wszystkich przypadków na świecie.

Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreysus powiedział, że "fakt, iż jakiekolwiek dziecko umiera na chorobę taką jak odra, której można zapobiegać za pomocą szczepionki, jest po prostu skandalem i zbiorową porażką ochrony najbardziej narażonych dzieci na świecie".

Stany Zjednoczone zgłosiły najwyższą liczbę przypadków odry od 25 lat. W Europie już cztery kraje - Albania, Czechy, Grecja i Wielka Brytania - straciły po wybuchach epidemii status krajów wolnych od odry.

WHO i UNICEF podają, że w 2018 roku około 86 proc. dzieci otrzymało pierwszą dawkę szczepionki przeciw odrze, a mniej niż 70 proc. otrzymało drugą dawkę zalecaną w celu pełnej ochrony. Próg uznawany przez ekspertów za dolną granicę gwarantującą odporność zbiorową to 95 proc., a na całym świecie odsetek osób zaszczepionych przeciwko odrze jest w stagnacji od prawie dekady.


Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób na świecie. Przenosi się o wiele łatwiej niż ebola, gruźlica czy grypa. Wirus może pozostawać w powietrzu lub na powierzchni przedmiotów przez kilka godzin po odejściu zarażonej osoby, stanowiąc zagrożenie dla każdego, kto nie jest zaszczepiony.

Objawy choroby to gorączka, mocny kaszel, wysypka plamisto-grudkowa, zapalenie spojówek, światłowstręt i nieżyt błony śluzowej nosa. Częste są poważne powikłania po odrze, do których należy m.in. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, uszkodzenie mózgu, utrata wzroku lub słuchu.

Od 1 stycznia do 15 listopada zanotowano w Polsce 1381 przypadków odry – wynika z meldunku Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. W tym samym okresie ubiegłego roku zarejestrowano 187 przypadków.

Szczepienie jest jedynym znanym sposobem ochrony przed tą chorobą. Eksperci WHO uważają, że głównym powodem szerzenia się odry na świecie jest rozpowszechnienie w ostatnich latach nieprawdziwych informacji o niebezpieczeństwie i zbędności szczepień.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl