Polacy tym razem byli bez szans! Przegrali z Holandią... 0:49!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

W rozegranym w Lublinie meczu z cyklu Rugby Europe Trophy Polacy przegrali z Holendrami 0:49 (0:13). Po dwóch zwycięstwach z Czechami i Litwą tym razem Polacy trafili na jednego z grupowych faworytów i Holendrzy potwierdzili te opinie, pokazując rugby na wysokim poziomie.

Już w 6. min. z dalekiego rzutu karnego David Weersma zdobył dla swojej drużyny pierwsze trzy punkty, a na następne goście czekali przez kwadrans, kiedy z efektownego kopnięcia (tzw. drop-gol) kolejne trzy punkty dołożył Liam McBride.

Polacy rzadko przedostawali się na przedpole przeciwnika, a w najkorzystniejszej sytuacji, w 26. min. Aron Strumiński tuż przed polem punktowym wypchnięty został za linię boczną. Pierwsze pół godziny spotkania Holendrzy zakończyli siedmiopunktową akcją - przyłożył Joshua Gascoigne, a podwyższył Weersma.

Pięć minut po zmianie stron znów Weersma wykorzystał rzut karny z dystansu, a w 52. min. zespołową akcję przyłożeniem zakończył Amir Rademaker. Ten sam zawodnik tak samo sfinalizował dwa kolejne ataki Holendrów w 65. i 78 min., ale to trzecie jego przyłożenie miało miejsce w sytuacji, kiedy końcowe dziesięć minut Polacy grali w trzyosobowym osłabieniu. Dlatego też praktycznie w ostatniej minucie "Pomarańczowi" dwukrotnie zdołali położyć piłkę na naszym polu punktowym, a przy podwyższaniu nie mylił się McBride. Stąd tak wysoka porażka reprezentacji Polski.

W następnym spotkaniu rugby Europe Trophy, 16 lutego przyszłego roku Polacy grać będą na wyjeździe z innym z grupowych faworytów - Portugalią.

Polska - Holandia 0:49 (0:13)

Punkty: Amir Rademaker 15, Liam McBride 11, Joshua Gascoigne 10, David Weersma 8, Wolf van Dijk 5.

Żółte kartki: Polska - Piotr Zeszutek i Jonathan Michalak; Holandia - Wolf van Dijk.

Polska: Adrian Chróściel (51. Tomasz Gołąb), Grzegorz Buczek (54. Piotr Wiśniewski), Robizon Kelberashvili (51. Radosław Bysewski), Kacper Ławski (54. Jonathan Michalak), Ronan Seydak, Stanisław Powała Niedźwiecki, Lawrie Seydak, Piotr Zeszutek, Dawid Plichta (69. Mateusz Plichta), Mateusz Adamski, Grzegorz Szczepański, Harry Siejka, Daniel Gdula, Aron Strumiński, Patryk Reksulak.

Gratuluję Holandii, która zagrała fantastycznie. To naprawdę wysoki poziom, jaki prezentują i dziś nas zniszczyli. Niestety, nie podjęliśmy walki, co mnie martwi, ale przeciwnicy byli zdecydowanie lepsi w każdym elemencie, a w młynie zupełnie nas rozkładali. Trzeba jednak podkreślić różnicę w przygotowaniu, bo Holendrzy w tym składzie trenują od czterech lat, a my niespełna rok. W naszym zasięgu jest jednak trzecie miejsce, o które będziemy walczyć, choć nie będzie łatwo. Nasz podstawowym zadaniem jest zbudowanie zespołu, by za trzy lata prezentować podobny poziom do naszych dzisiejszych przeciwników. Czeka nas teraz bardzo dużo pracy

- powiedział po meczu Duaine Lindsay, trener reprezentacji Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl