Chodzi o Zdzisława Sokala, członka KNF, który - jak wynika z nagrania słów Marka Chrzanowskiego - ma swój plan wyglądający w ten sposób, że "on uważa, że Getin powinien upaść za złotówkę, zostać przejęty przez jeden z tych dużych banków i on chciałby dokapitalizować to kwotą dwóch miliardów złotych. Czyli ten bank, który to przejmie. I to jest jego wizja rozwiązania sprawy i nas (resztę składu KNF) atakuje za każdą decyzję, którą podejmujemy pozytywną w stosunku do banku u prezydenta, u premiera".

Do sprawy odniosła się Joanna Lichocka (PiS), która zaznaczyła, że "na razie to, co mamy, to publikacje "GW", wypowiedzi Giertycha i nagranie, które nie wiemy, na ile było klejone, wycinane", ale jednocześnie - "bardzo energiczne działania państwa".

Jej zdaniem, państwo zadziałało błyskawicznie i według standardów zachodnich demokracji, nie tak jak w przypadku np. Amber Gold za czasów PO.

Czarneckiemu może chodzić o postawienie Polski przez Trybunałem Arbitrażowym (...) Im więcej będzie wokół tego szumu i prób udowodnienia, że Czarnecki jest poszkodowanym biznesmenem, tym bardziej chodzi tylko o odszkodowanie

- stwierdziła.

Dla Adama Andruszkiewicza (Wolni i Solidarni) jeśli chodzi o wątek Sokala, najważniejsze jest to, "żeby uchronić Polaków przed utratą oszczędności". "Czarnecki sobie poradzi (...) bardzo dobrze, że taki plan powstał i powinniśmy o nim poważnie rozmawiać" - mówił.

Przypomniał zarazem, że komisja śledcza jest powoływana jeśli zawiedzie państwo, jako całość, "więc w tym przypadku jednak nie jest potrzebna", zwłaszcza, że obecnie działają inne komisje: Amber Gold, ds. wyłudzeń VAT.

Natomiast według Pawła Rabieja (Nowoczesna) "nadzór finansowy został dobrze zaprojektowany, ale to jest kwestia ludzi"."Dlaczego, za czasów pana Kwaśniaka, który miał twardą rękę, banki były w ryzach a w ostatnich latach KNF nie był zbyt czujny m.in. w sprawie GetBack" - pytał. 

Odnośnie Zdzisława Sokala stwierdził: "Nie jestem przekonany, czy nie ma w PiS planu przejmowania banków za złotówkę, jeśli pojawiają się tam kłopoty".

Agnieszka Ścigaj (Kukiz'15) zaznaczyła, iż polski sektor bankowy ma się dobrze, zarabia najwięcej w stosunku do Europy, bo KNF go nie chroni, na czy tracą ludzie a nie banki - jak np. w przypadku Amber Gold. "Mamy kolejną taką sytuację. KNF opublikowało Idea Bank na listę, ale mamy kolejny raz utratę zaufania do instytucji państwowej" - dodała. 

Jej zdaniem, "trzeba zastanowić się nad reformami i sposobami kontroli najpoważniejszych instytucji państwowych".

Marcin Święcicki z kolei stwierdził, że w "Polsce system bankowy sprawdził się w czasie kryzysu finansowego, kiedy trzeba było wspierać banki". "KNF to organ państwa, który ma bardzo dużą siłę wpływania na banki", a fakt, że "urzędnik powołany na szefa tej instytucji ma u siebie szumidła, żeby zagłuszać rozmowy w cztery oczy proponując różne układy: albo zamkniemy ci bank, albo na niego pójdziesz" nie jest niczym dobrym. 

Dlatego jest wniosek o komisję śledczą. 

W przekonaniu Jerzego Wenderlicha (SLD) "to wymaga analiz fachowych a nie debaty politycznej", a KNF, za którego sprawą nie było dużych tąpnięć - z punktu interesu państwa okazuje się mocny. 

Czy Czarnecki grał, żeby poprawić sytuację swoich banków, tego nie wiemy. Gdyby nie było tej rozmowy z Chrzanowskim, byłoby to prawdopodobne. Czas od marca do listopada był czasem widocznie sporej kalkulacji, a te mogły być też kalkulacjami desperata

- mówił. I stwierdził, że jeśli szef KNF jest zainteresowany bardziej tym, czy coś się nagra, czy nie, to oczywiście "na złodzieju czapka gore", zaś premier nie powinien się tym zajmować, ale wymiar sprawiedliwości.