W ocenie Urzędu KNF zarzuty mecenasa Giertycha są bezpodstawne - twierdzi rzecznik KNF Jacek Barszczewski. Giertych zarzuca KNF nadużycie uprawnień i wskazuje na "możliwość istnienia zorganizowanej grupy przestępczej, której celem było doprowadzenie do przejęcia" Getin Noble Banku.

W ocenie Urzędu KNF zarzuty mecenasa Giertycha są bezpodstawne

- napisał rzecznik KNF w stanowisku przysłanym do PAP.

Dodał, że na szczegółowe pytania nie może odpowiedzieć, ponieważ jest to "niemożliwe z uwagi na fakt, że ich zakres dotyczy działań nadzorczych UKNF i objęty jest ustawową tajemnicą zawodową, a także z uwagi na dobro czynności prowadzonych w tej sprawie przez właściwe służby".

Mecenas Roman Giertych zapowiedział, że w poniedziałek złoży w prokuraturze nagranie rozmowy biznesmena, właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego z ówczesnym szefem KNF Markiem Chrzanowskim i innymi przedstawicielami KNF, które zostało zrobione w lipcu br.

Czarnecki w ubiegłym tygodniu złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Marka Chrzanowskiego, gdy ten był przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

Giertych podkreślił w sobotę, we wpisie zamieszczonym na swoim profilu na Facebooku, że "drugie zawiadomienie jakie złożył (w prokuraturze) dotyczyło przestępstwa nadużycia uprawnień, ale wskazywało również na możliwość istnienia zorganizowanej grupy przestępczej, której celem było doprowadzenie do przejęcia banku Leszka Czarneckiego. Banku, który na początku tej historii był wart na giełdzie kilka miliardów złotych".

Przesłuchanie przez wydział Prokuratury Krajowej w Katowicach Leszka Czarneckiego odbędzie się 19 listopada.