Siostry Godlewskie znane są z charakterystycznego wyglądu i dość osobliwych interpretacji przeróżnych utworów muzycznych. Swoje zamiłowanie do muzyki próbowały wykorzystać do uczczenia 100-lecia Niepodległości. Nagrały więc swoją wersję "Mazurka Dąbrowskiego", co zszokowało Polaków.

Jedni twierdzą, że to znieważenie hymnu narodowego, inni, że skoro chcą śpiewać, to nikt im tego nie może zabronić. W końcu są Polkami i tak okazują swój patriotyzm.

Tych sceptycznie nastawionych do... oryginalnego wykonania sióstr jest zdecydowanie więcej. Inny celebryta - Rafał Collins, który wraz z bratem prowadzi program motoryzacyjny w TVN Turbo był na tyle oburzony, że postawił siostrom Godlewskim warunek. Albo usuną swoje nagranie z sieci, albo złoży zawiadomienie do prokuratury. Godlewskie wydały oświadczenie, w którym napisały, że każdy śpiewa tak, jak potrafi i nagrania nie usunęły.

Żyjemy w wolnym i pięknym kraju. Cieszmy się świętem niepodległości, każdy tak, jak potrafi. Odrzućmy negatywne emocje. Świętujmy radośnie i bez hejtu

- napisały w mediach społecznościowych.

W związku z tym gwiazdor TVN-u dotrzymał słowa i złożył zawiadomienie do prokuratury, o czym również poinformował w mediach społecznościowych.

Collins stwierdził, że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa trafiło do Prokuratury Rejonowej w Legnicy.

Celebryta przytoczył art 137 kodeksu karnego, zgodnie z którym „kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.