Włosi zamawiają AW169M

/ flickr.com

  

Włoski korpus straży skarbowej (Guardia di Finanza) podpisał w poniedziałek kontrakt z koncernem Leonardo na zakup 22 nowych śmigłowców AW169M.

Kontrakt wart 112.5 mln dolarów poza dostawą samych śmigłowców zakłada wszechstronne wsparcie oraz pakiet szkoleniowy. Helikopter AW169M ważący 4.8 ton wykorzystywany może być zarówno do misji patrolowych, transportowych, prowadzenia rekonesansu jak i prowadzenia misji poszukiwawczo-ratowniczych oraz działań związanych z egzekwowaniem prawa. Zasięg śmigłowca wynosi 820 km natomiast maksymalna prędkość 306 km/h. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tego właśnie dotyczą naklejki "GP". Jan Hartman wyjaśnił, czym jest "ideologia LGBT"

Jan Hartman / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W najnowszym numerze "Gazety Polskiej" dodatkiem będą naklejki z przesłaniem "stop ideologii LGBT". Choć wiele osób twierdzi, że ideologia związana z ruchem lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów nie istnieje, to wątpliwości rozwiewa lewicowy autorytet Jan Hartman, znany ze swojej sympatii do tego typu ruchów. Pisze on wprost - ideologia LGBT istnieje. Prezentuje nawet jej założenia. A wśród nich - m.in. adopcja dzieci przez pary homoseksualne, zmiany płci i "manifestowanie miłości".

Po tym, jak "Gazeta Polska" ujawniła, że dodatkiem do najbliższego wydania będzie naklejka sprzeciwiająca się ideologii LGBT, w mediach zapanowała burza. Lewaccy publicyści i politycy (także ci z pierwszych stron gazet) ruszyli do zmasowanego ataku na pismo i redaktora naczelnego Tomasza Sakiewicza. Wielu z nich twierdziło, że nie istnieje coś takiego, jak ideologia LGBT. Chyba nie "odrobili lekcji", bo o tym, że taka ideologia jest obecna w przestrzeni publicznej pisał niedawno nawet sam Jan Hartman.

Przytoczmy kilka cytatów. Czego dotyczy ideologia LGBT, wobec której sprzeciw wyrażony jest naklejkami? Słowa Hartmana nie pozostawiają wątpliwości. To "uniwersalność płciowa", wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne czy publiczne "manifestowanie miłości".

"Nie istnieje jeden uniwersalny model bycia mężczyzną ani bycia kobietą. Występują tu różnice historyczne i kulturowe, a także różnice w obrębie tego samego społeczeństwa"

- pisze Hartman.

"Potrzeba życia w prawnie usankcjonowanym związku oraz pragnienie posiadania i wychowywania dzieci nie zależy od orientacji seksualnej, która nie powinna stanowić tu przeszkody"

- dodaje później. A następnie:

Większość heteroseksualna nie doznaje żadnego uszczerbku ani straty, gdy prawa do zawierania małżeństw przyznawane są także osobom żyjącym w parach jednopłciowych. Za oparte na uprzedzeniach uważamy też twierdzenie, że dzieci wychowywane przez pary jednopłciowe są przez ten fakt pokrzywdzone.

Ale to nie koniec...

Domagamy się, aby szkolnictwo publiczne wzięło na siebie zadanie kształtowania postaw tolerancji i szacunku dla różnorodności i odmienności w różnych obszarach kultury i obyczajów. Konieczne jest w tym kontekście również upowszechnianie wiedzy o różnorodności postaw i preferencji w zakresie życia płciowego i tożsamości płciowej, gdyż tylko wiedza pozwala skutecznie zabezpieczyć młodzież przed podatnością na kłamliwą, w tym homofobiczną propagandę

- pisze Hartman.

"Osobom odczuwającym pragnienie, aby dokonać zmiany płci nie tylko w sferze symbolicznej, takiej jak imię, ubiór czy uczesanie, lecz ponadto w większym lub mniejszym stopniu odmienić swoje ciało, by bardziej odpowiadało wyglądem płci, z którą się identyfikują, powinno się zapewnić warunki prawne i organizacyjne ułatwiające dokonywanie pożądanych przez nie zmian"

- podkreśla.

I dodaje:

"Nie wolno odmawiać osobom homoseksualnym bądź w inny sposób odmiennym pod względem orientacji seksualnej i identyfikacji płciowej niż większość prawa do publicznego manifestowania swojej miłości i swojego szczęścia. Zdecydowanie odrzucamy koncept „zgorszenia” jako argument na rzecz spychania nieheteronormatywnej miłości w sferę wyłącznie prywatną"

Takie słowa ze strony lewicowego profesora nie pozostawiają wątpliwości - ideologia LGBT istnieje i ma swoje określone prawa. Tym dziwniejsze są głosy sprzeciwu dotyczące naklejek, jakie już jutro dołączone będą do "Gazety Polskiej". Nalepka to bowiem znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.

[polecam:https://niezalezna.pl/281060-nasza-akcja-stop-cenzurze-kup-gazete-polska-z-naklejka]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: hartman.blog.polityka.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl