Dziennikarze od reportażu z „urodzin Hitlera” z nagrodami... pod patronatem SB w tle

/ youtube.com/print screen

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Autorzy reportażu TVN przedstawiającego obchody 128. urodzin Adolfa Hitlera w lesie pod Wodzisławiem Śląskim, zostali uhonorowani nagrodą Radia Zet im. Andrzeja Woyciechowskiego. Stało się tak wbrew informacjom badanym obecnie przez prokuraturę, że bulwersująca uroczystość ku czci wodza III Rzeszy mogła być czystą mistyfikacją. Nikt podczas gali wręczania nagrody nie wspomniał też, że jej patron był w PRL zarejestrowany przez SB  jako tajny współpracownik „Janek” , o czym informowała już książka „Resortowe dzieci. Służby”.

Bertold Kittel, Anna Sobolewska i Piotr Wacowski, autorzy reportażu Superwizjera TVN "Polscy neonaziści", zostali laureatami tegorocznej edycji nagrody im. Andrzeja Woyciechowskiego. 
Podczas uroczystości wręczania nagrody nikt nie wspomniał o informacjach z PRL-owskiego życiorysu patrona. Tymczasem Andrzej Woyciechowski miał według akt IPN działać pod pseudonimem „Janek” od 1974 r.  Początkowo figurował w ewidencji Wydziału IV Departamentu II MSW a później współpraca TW kontynuowana była także z innymi wydziałami kontrwywiadu. SB zakończyła prowadzenie jego sprawy w 1989 r.

Andrzej Woyciechowski w czasach studenckich był członkiem komunistycznych młodzieżówek ZMS i ZSP.  W 1967 r. zaczął współpracę z Polskim Radiem. Po ukończeniu studiów dostał pracę w Programie III PR. Od 1971 r. zatrudniał się też jako tłumacz kabinowy i konferencyjny. W swoim życiorysie z czasów PRL dziennikarz chwalił się, że jako tłumacz pracował na zjazdach PZPR a także na spotkaniu przygotowawczym Konferencji Partii Komunistycznych i Robotniczych w Budapeszcie czy na Światowym Kongresie Pokoju w Moskwie.

W 1975 r. został starszym redaktorem Telewizji Polskiej. Szybko doszedł do funkcji kierownika redakcji. Usunięty po wprowadzeniu stanu wojennego z anteny, został korespondentem AFP. Publikował też na łamach francuskiej prasy. W 1995 r.  Woyciechowski stworzył rozgłośnię komercyjną - Radio Zet.

W laudacji nagrody dla dziennikarzy Superwizjera TVN podano, że to wyróżnienie dla tych, którzy "łamią stereotypy, wykraczają poza schematy i zaglądają za kulisy otaczającej nas rzeczywistości". 

Odbierający nagrodę i 50 tys. zł dziennikarz Bertold Kittel zabrał głos w imieniu trójki wyróżnionych redaktorów. Dziękował za uhonorowanie dokumentu TVN, bo „powstawał on w wielkim trudzie”. Kittel stwierdził, że przyznanie nagrody im. Andrzeja Woyciechowskiego jest ogromnym zaszczytem i zobowiązaniem na przyszłość.

Przyjmujemy tę nagrodę z radością, satysfakcją, ale przede wszystkim z pokorą. Pamiętamy bowiem, że reportaż, który został dzisiaj uhonorowany, pokazał obraz świata, który dla wielu z widzów był przerażający

- powiedział nagrodzony dziennikarz.

Niedawno okazało się, że wyemitowany w styczniu reportaż TVN mający pokazywać obchody urodzin Hitlera przez grupkę nacjonalistów w lesie pod Wodzisławem Śląskim, mógł być jedynie ordynarną ustawką. Na to, że bulwersujące wydarzenie mogło być jedynie sprowokowaną i opłaconą mistyfikacją, wskazywać mają zeznania świadków złożone w śledztwie dotyczącym wydarzenia z dokumentu TVN.

Po tej informacji minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował, że śledczy badają wątek możliwego sprokurowania obchodów ku czci Hitlera za pieniądze – 20 tys. zł, które zostały wręczone organizatorowi imprezy. Dodał, że wyjaśnienie kwestii możliwej prowokacji ma duże znaczenie ze względu na szerokie echo, jakim materiał TVN odbił się zagranicą.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Na Macronie nie zostawiono suchej nitki, a może być jeszcze gorzej. Kim są "ultra żółci"?

Zdjęcie ilustracyjne / By Thomon - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76507318

  

Media i politycy mówią o fiasku polityki rządu i nieadekwatnych działaniach policji po sobotnich zamieszkach i aktach wandalizmu, do których doszło w Paryżu podczas marszu "żółtych kamizelek". Część komentatorów zwraca uwagę] na radykalizację „żółtych kamizelek”, wśród których pojawili się „ultra żółci”, gotowi do użycia przemocy.

Zniszczenia, podpalenia i obrabowanie około stu placówek handlowych na Polach Elizejskich przy okazji 18. sobotniej manifestacji „żółtych kamizelek” uznane zostały przez komentatorów za „fiasko taktyki politycznej i taktyki policyjnej” władz.

Zgodnie z przewidywaniami mediów i polityków usunięto ze stanowiska prefekta policji paryskiej. Jego miejsce zajmie prefekt regionu Nowej Akwitanii.

Wkrótce po ogłoszeniu tych decyzji przez premiera były deputowany Philippe Goujon, specjalista od spraw bezpieczeństwa wewnętrznego w partii Republikanie stwierdził, że rząd „nie ma naprawdę nowej strategii” zapewnienia porządku publicznego.

W wypowiedzi dla radia „France Info” za przemoc podczas manifestacji „żółtych kamizelek” prawicowy polityk obwinił „niezdecydowaną i niewyraźną politykę rządu”. Doprowadziło to do tego, że - jak mówił - "cotygodniowe zgromadzenia to już nie manifestacje, ale partyzantka miejska”.

Goujon wezwał do zmobilizowania wojska „nie w celu utrzymywania porządku, ale do ochrony budynków państwowych”, co odciąży policję. „Żółte kamizelki” i chuligani biorący udział w manifestacjach próbowali już dostać się do Pałacu Elizejskiego.

Komentator prywatnej telewizji BFMTV Laurent Neumann ocenił dotychczasowe postępowanie władz wobec manifestantów jako „fiasko”.

- To katastrofa dla (międzynarodowego) wizerunku Francji 

– dodał.

Były redaktor naczelny tygodnika „L’Express” Christophe Barbier uznał, że władze miały nadzieję, iż kres ruchowi „żółtych kamizelek” położy zakończona właśnie, zwołana przez prezydenta Emmanuela Macrona „wielka debata narodowa”, w której Francuzi pokazywać mieli swe bolączki i proponować rozwiązania.

[polecam:https://niezalezna.pl/263473-posiedzenie-kryzysowe-we-francji]

Według komentatora prezydent, nadzwyczaj obecny w tej debacie, przecenia własne siły i „łudził się, że jego spektakl wystarczy, by zagasić pożar 'żółtych kamizelek'”.

Podczas gdy wielu komentatorów i polityków za zniszczenia i odejście od pokojowych manifestacji obarcza odpowiedzialnością lewackich zadymiarzy, inni zwracają uwagę na radykalizację „żółtych kamizelek”, wśród których pojawili się „ultra żółci”, gotowi do użycia przemocy.

- Wygląda na to, że przemoc to jedyna rzecz, która powoduje, że rząd coś robi

 - powiedział jeden z bardziej znanych przedstawicieli „kamizelek” Eric Drouet.

„Stratami ubocznymi” nazwała zniszczenia na Polach Elizejskich znana aktywistka ruchu „żółtych kamizelek” Sophie Tissier. Oskarżyła prezydenta Macrona o to, że winien jest śmierci niemowląt, gdyż zamyka oddziały położnicze i szpitale.

- Pan Macron jest nieodpowiedzialny, pan Macron jest niekompetentny, zasługuje na więzienie (…), jest w trakcie likwidowania kraju

 – powiedziała. Zarzuciła też mediom, że pokazują wciąż te same sceny przemocy.

[polecam:https://niezalezna.pl/263359-szokujace-sceny-we-francji-paryz-w-ogniu-omal-nie-doszlo-do-tragedii-wideo]

Na portalu „Opinion Internationale” komentator Philippe Monturet zastanawiał się, „czy rząd nie zdecydował się na taktykę polityczną mającą zmarginalizować ten ruch, który jest wyrazem prawdziwych, głębokich problemów, po to, by nie zmieniać polityki gospodarczej i finansowej”.

[polecam:https://niezalezna.pl/263636-francja-przedwyborczy-krajobraz-po-bitwie]

Komentator – podobnie jak wielu polityków i socjologów – przewiduje, że niezależnie od represji ruch „żółtych kamizelek” może długo trwać w różnych formach, gdyż kolejne rządy postrzegane są jako bezsilne i niekompetentne.

- Nie można nie zauważyć rozczarowania polityką. I nie jest to odrzucenie elit, ale odrzucenie braku prawdziwych elit, prawdziwych mężów stanu

 - podkreślił.

- Jeśli nic się nie zmieni, to zakwestionowana będzie nie prawowitość ruchu, ale mandat prezydenta. Przez tych wszystkich, którzy już mają dosyć ustępowania, jak i tych, którzy dosyć mają rabunków

– konkluduje Monturet.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl