Szokujący wywód Środy w TVN 24... Obraziła tysiące uczestników marszu 11 listopada!

Magdalena Środa / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Biało-czerwony marsz Polaków mocno rozsierdził Magdalenę Środę. Znana pani profesor wystąpiła dziś w TVN 24 z antypolskim wywodem na temat obchodów Święta Niepodległości. Jak stwierdziła, 250 tysięcy osób, które przeszły ulicami Warszawy, nie szły w "marszu Polaków". Zasugerowała, że są... rasistami!

Źle się stało, że święto narodowe przeszło do mediów z jednym emblematem, nacjonalistycznym.

- rozpoczęła swój wywód Magdalena Środa.

Przejdźmy więc dalej. Jak Środa reaguje na fakt, że marsz odbył się w sposób pokojowy? Nie było palenia samochodów, tłuczenia witryn sklepowych, demolowania stolicy... Otóż ta reakcja może zaskoczyć wielu Polaków.

To, że tym razem odbyło się pokojowo to kwestia ambicji kilku ministrów w tym rządzie i obstawienia tego marszu wojskiem, policją, służbami.

- wypaliła Środa.

Ale to nie koniec... Prawdziwy popis autorytet "totalnej opozycji" dała jednak dopiero za chwilę. Stwierdziła, że jedność Polaków 11 listopada jest... niepokojąca, a tak naprawdę to "NIE BYŁ marsz Polaków". To niesamowite, że takie słowa mogły paść na telewizyjnej antenie.

Ta jedność jest bardzo niepokojąca. Niestety tak, bo Polacy są bardzo różnorodni, wśród Polaków są takie osoby jak ja, ja jestem ateistką. To nie był marsz Polaków. Gdybyśmy poskrobali trochę i dowiedzieli się, kim jest ten Polak, który jednościowo szedł w tym marszu, to okazuje się, że to figura bardzo wykluczająca. To jest Polak katolik, który dąży do jedności. To jest Polak jednorodny w sposób etniczny. To jest inne słowo na rasizm po prostu.

- powiedziała. Tym samym obraziła tysiące Polaków, którzy na ulicach Warszawy manifestowali swoje przywiązanie do Ojczyzny. W zamian zostali przez Środę skwitowani jako nie-Polacy, a w dodatku statystycznego uczestnika marszu nazwała ona rasistą.

Przykre, że na 100-lecie niepodległości świętujemy idąc marszem, który przypomina nam bardzo groźne zjawisko w Europie.

- dodała do tego.

Kompromitacji Magdaleny Środy dopełniło też kłamstwo. Na początku programu powiedziała ona, że nie była na biało-czerwonym marszu, po czym na koniec rozmowy stwierdziła, że... jednak była i została z niego przegoniona jako "obywatelska niepolska"...

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVN 24, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Heather Nauert wycofała się z kandydowania na ambasadora USA przy ONZ

Heather Nauert / The White House from Washington, DC [Public domain]

  

Heather Nauert, która w grudniu została nominowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa na ambasadora Stanów Zjednoczonych przy ONZ, ogłosiła, że ze względów rodzinnych wycofuje swoją kandydaturę – poinformował w sobotę (czasu miejscowego) Departament Stanu.

W wydanym przez resort oświadczeniu Nauert podziękowała Trumpowi i sekretarzowi stanu Mike'owi Pompeo za nominację, podkreśliła jednak, że "dwa ostatnie miesiące były dla mojej rodziny wyczerpujące, dlatego w najlepszym interesie mojej rodziny będzie, gdy wycofam się z ubiegania o to stanowisko".

Sekretarz Stanu Mike Pompeo powiedział, że Nauert "nadal będzie wielką reprezentantką tego narodu".

Biały Dom jeszcze oficjalnie nie przedłożył nominacji Nauert do zatwierdzenia przez Senat.

Jak podaje CNN, prezydent Trump wkrótce ogłosi nową kandydaturę. Według źródła, na które powołuje się agencja Reutera, możliwym kandydatem jest obecny ambasador USA w Niemczech Richard Grenell, były rzecznik prasowy ONZ.

W opublikowanym oświadczeniu nie sprecyzowano, jakie problemy rodzinne wpłynęły na decyzję Nauert. Dziennik "Washington Post" zauważył jednak, że dzieci i mąż Nauert pozostali w Nowym Jorku, podczas gdy ona sama pracowała w Waszyngtonie. Lokalne media piszą też, że powodem mogła być niania, którą Nauert w przeszłości zatrudniała do opieki nad swoimi dziećmi - kobieta ta przebywała w USA legalnie, ale nie miała wizy uprawniającej ją do podjęcia pracy zarobkowej.

Nauert jest absolwentką renomowanego wydziału dziennikarstwa nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. W kwietniu 2017 roku została rzeczniczką Departamentu Stanu, a na początku 2018 roku objęła również obowiązki podsekretarza ds. dyplomacji publicznej i spraw publicznych.

Jej nominacja na - jak zauważa Reuters - bardzo eksponowane na arenie międzynarodowej stanowisko ambasadora USA przy ONZ wywołała komentarze wypominające jej brak doświadczenia w dyplomacji. Wskazywano, że pozostali stali członkowie w Radzie Bezpieczeństwa - Francja, Wielka Brytania, Chiny i Rosja - reprezentowani są przez doświadczonych dyplomatów.

Nauert miała zastąpić na stanowisku w ONZ Nikki Haley, byłą gubernator Karoliny Południowej, która w chwili objęcia tej funkcji również nie miała znaczącego doświadczenia w polityce międzynarodowej i dyplomacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl