Pobił ojca na śmierć i dręczył matkę

zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

Przez siedem dni niepełnosprawna kobieta i jej syn mieszkali ze zwłokami męża i ojca. Przed Sądem Okręgowym w Kaliszu ruszył proces w tej sprawie. 28-letni kaliszanin został oskarżony o pobicie i doprowadzenie do śmierci ojca oraz o dręczenie matki. - Matka była świadoma, że ojciec nie żyje i nie płakała z tego powodu. Powiedziała, że nareszcie się od niego uwolniła – zeznał przed sądem oskarżony Michał C.

Sąd Okręgowy w Kaliszu rozpoczął proces w sprawie 28-letniego kaliszanina. Prokuratura Rejonowa w Kaliszu oskarżyła Michała C. o spowodowanie u swojego ojca ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co skutkowało jego śmiercią.

Drugi zarzut dotyczy narażenia matki na niebezpieczeństwo utraty życia przez pozbawienie jej wolności i szczególne udręczenie.

- Oskarżony w okresie od 8 do 9 lutego 2018 roku zaatakował swojego ojca Janusza C. nożem, bił go i kopał po całym ciele. To spowodowało u pokrzywdzonego odmę opłucnową, niewydolność wielonarządową ze wstępną utratą świadomości, co skutkowało śmiercią – powiedział prokurator Adam Handke.

Kolejny zarzut prokuratury dotyczy tego, że od 8 do 15 lutego Michał C. pozbawił wolności swoją niepełnosprawną, poruszającą się na wózku inwalidzkim 60-letnią matkę, znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie.

- Naraził ją na cierpienie psychiczne i fizyczne, przetrzymywał w pomieszczeniu kuchennym przy świadomości pokrzywdzonej, że w mieszkaniu znajdowały się zwłoki jej męża. Jednocześnie uniemożliwił jej kontakt z innymi osobami, głodził, nie dostarczał dostatecznej ilości płynów oraz nie sprawował podstawowej opieki w zakresie pielęgnacji – odczytał treść zarzutu prokurator.

Zdaniem prokuratury oskarżony doprowadził do stanu moralnego poniżenia kobiety, znacznego zaniedbania higienicznego, osłabienia i odwodnienia, co wymagało późniejszej hospitalizacji.

- Naraził swoją matkę na niebezpieczeństwo utraty życia, a pozbawienie wolności łączyło się ze szczególnym udręczeniem pokrzywdzonej – podkreślił prokurator Handke.

28-letni Michał C. mieszkał z rodzicami w jednopokojowym mieszkaniu w kamienicy przy ul. Częstochowskiej w Kaliszu.

Do zdarzenia doszło 8 lutego około godzin południowych. Michał C. przyszedł do mieszkania i zobaczył siedzącą na podłodze matkę. Kobieta porusza się tylko na wózku inwalidzkim, ma stwardnienie rozsiane, choruje od 1998 roku. Wówczas między oskarżonym, a jego 62-letnim ojcem doszło do kłótni.

- Byłem bardzo nakręcony całą tą sytuacją. Doszło wówczas do bójki. Biłem ojca po całym ciele. O tym, że nie żyje zorientowałem się 9 lutego około godz. 20.00. Miałem myśli samobójcze, ale bałem się, co będzie z mamą. Musiałem w końcu kogoś poinformować i matkę zostawić pod opieką, dlatego o wszystkim powiedziałem kuratorowi – zeznał oskarżony. Sprawa wyszła na jaw 15 lutego.

Oskarżony Michał C. przyznał się do pierwszego z zarzutów. Oświadczył przed sądem, że podczas bójki nie używał noża i nie działał z zamiarem pozbawienia ojca życia. Ponieważ odmówił składania wyjaśnień, sędzia Andrzej Miller odczytał jego zeznania złożone w prokuraturze.

Według 28-latka jego problemy rodzinne zaczęły się w dzieciństwie.

- Mój dom nie był azylem, ojciec był alkoholikiem, znęcał się fizycznie i psychicznie nade mną i mamą. Kilka razy gwałcił mamę, ale w rodzinie było takie podejście, że gwałt w rodzinie nie istnieje i nie było to zgłaszane. Kiedy osiągnąłem pełnoletność, nie potrzebowałem ojca, ja go potrzebowałem, jak miałem 12 lat. Zdarzało się, że ojciec kąpał mamę w bardzo gorącej wodzie i wtedy krzyczała. Jak załatwiła się w pieluchomajtki, to wyzywał ją od brudasów. W wieku 19 lat zacząłem ojca szczerze nienawidzić – to złożone w prokuraturze fragmenty zeznań Michała C.

Oskarżony wyjaśnił, że ze względu na złą atmosferę w domu w wieku dojrzewania zaczęły się u niego zachowania autoagresywne, dlatego korzystał z pomocy terapeutycznej.

- Potrafiłem pięścią rozwalić komputer, waliłem głową o futrynę, czy z nerwów wycinałem sobie skórę nożyczkami. Jak ojciec mnie prowokował, to nożem z ząbkami uderzałem go po rękach – powiedział oskarżony.

Michał C. nie przyznał się do drugiego z zarzutów, dotyczących pozbawienia wolności matki i szczególne udręczenie.

Zeznał, że od 8 do 15 lutego opiekował się matką, przebywał z nią w mieszkaniu i wyprowadzał na zewnątrz. Oboje noce spędzali w mieszkaniu, mama spała na wersalce, na której leżały zwłoki jej męża.

- Matka była świadoma, że ojciec nie żyje, powiedziała, że nareszcie się od niego uwolniła. Mama w ogóle nie płakała z tego powodu, że ojciec nie żyje, nie nakłaniała mnie, żebym zgłosił się na policję. Byłem w szoku i bałem się samosądu ze strony policji – powiedział oskarżony.

Halinę C. do sądu przywiozła pracownica opieki społecznej. Poinformowała sąd, że odmawia składania zeznań.

Oskarżonemu grozi od 8 lat więzienia do dożywocia. Ze względu na zagrożenie surową karą przebywa w areszcie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zrezygnuje, jeśli Johnson będzie premierem

/ G20 Argentina [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Brytyjski minister finansów Philip Hammond zapowiedział w niedzielę rezygnację ze stanowiska, jeśli Boris Johnson zostanie ogłoszony zwycięzcą wyborów na lidera rządzącej Partii Konserwatywnej i zastąpi Theresę May na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii.

Hammond jest drugim ministrem w obecnym rządzie, który odmówił dalszej pracy w przypadku zwycięstwa Johnsona. Wcześniej podobną deklarację złożył minister sprawiedliwości David Gauke. Obaj politycy są zwolennikami pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

Członkowie Partii Konserwatywnej głosują w sprawie następcy May do 22 lipca, a wynik powinien być ogłoszony następnego dnia. Nowy premier najprawdopodobniej obejmie stanowisko 24 lipca, po cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi, która będzie dla ustępującej szefowej rządu okazją do pożegnania się z urzędem.

Johnson jest zdecydowanym faworytem bukmacherów i ekspertów, którzy oczekują, że uzyska nawet 70-80 proc. głosów, zdecydowanie pokonując obecnego ministra spraw zagranicznych Jeremy'ego Hunta.

Pytany w wywiadzie dla telewizji BBC o to, czy spodziewa się zwolniania podczas rekonstrukcji rządu, Hammon odparł, że "jest pewien, że nie zostanie zwolniony, bo zrezygnuje zanim dotrzemy do tego momentu".

"Zakładając, że Boris Johnson zostanie nowym premierem to rozumiem, że jednym z warunków do służenia w jego rządzie jest zaakceptowanie bezumownego brexitu 31 października, a to nie jest coś, na co kiedykolwiek byłbym gotów się zgodzić"

- tłumaczył szef resortu finansów.

"Jest bardzo istotne, żeby premier mógł mieć ministra finansów, który w pełni zgadza się z nim w kwestii strategii, więc planuję złożyć w środę na ręce Theresy May swoją rezygnację zanim ona pojedzie do Pałacu (Buckingham), aby sama zrezygnować ze stanowiska"

- zapowiedział.

Dla nowego szefa rządu pierwszym wyzwaniem będzie szybkie wznowienie rozmów z UE i wypracowanie kompromisu dotyczącego warunków opuszczenia Wspólnoty przed ustalonym na 31 października terminem brexitu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl