Strażnicy mają nowego patrona

/ Wlodek k1 [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], from Wikimedia Commons

  

W stulecie odzyskania niepodległości przez Polską i dziesiątą rocznicę istnienia Placówka Straży Granicznej w Opolu uroczyście przyjęła imię Powstańców Śląskich.

Placówka Straży Granicznej z siedzibą w Opolu powstała 15 stycznia 2008 roku w następstwie zmian w strukturze i działaniu Śląskiego Oddziału Straży Granicznej po zniesieniu kontroli na granicach wewnętrznych Unii Europejskiej, związanym z przyłączeniem Polski do strefy Schengen. Jak podkreśliła rzecznik komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Katarzyna Walczak, wybór patrona idealnie wpisuje się w obchodzoną w tym roku setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Powstańcy w swej wizji Polski, do której szli poprzez walkę, pragnęli, aby była ona państwem sprawiedliwym i wolnym. Wartości ideowe powstań śląskich stały się własnością całego narodu polskiego. Wielu bohaterów powstań śląskich służyło także w formacji Straży Granicznej II RP. Do nich należy również patron Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w Raciborzu nadkom. Józef Bocheński. Przez nadanie Placówce Straży Granicznej w Opolu imienia Powstańców Śląskich, funkcjonariusze i pracownicy chcą w ten sposób upamiętnić powstańców zarówno tych, których nazwiska na stałe zostały wpisane do historii, jak i tych anonimowych za ich ofiarność, męstwo i bohaterstwo oraz wkład w wolność Rzeczypospolitej. Nadanie placówce imienia Powstańców Śląskich, będzie wyrazem hołdu złożonego tym, którzy przelali krew za Polskę

– podkreśla mjr Walczak.

Placówka Straży Granicznej w Opolu jest jedyną w województwie opolskim i obejmuje zasięgiem teren całego regionu. Ochrania odcinek granicy państwowej o łącznej długości 207 km. W opolskiej jednostce jest zatrudnionych 55 funkcjonariuszy i 10 pracowników cywilnych. Jej głównym celem jest przeciwdziałanie nielegalnej migracji, nielegalnej pracy i zatrudnianiu cudzoziemców oraz przestępczości transgranicznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bez przełomu na szczycie UE

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/NakNakNak

  

- Na szczycie Unii Europejskiej w sprawie budżetu na lata 2021-2027 na razie nie ma przełomu mimo prowadzonych przez całą noc konsultacji dwustronnych. Tzw. oszczędne państwa nie zmieniają swojego stanowiska - podały źródła dyplomatyczne.

Planowane początkowo na godz. 10:00 rano wznowienie obrad w gronie 27 państw zostało przesunięte wstępnie o godzinę. Delegacje przed godz. 8:00 rano nie miały jeszcze nowej propozycji, którą - jeśli zostanie przedstawiona - muszą jeszcze przeanalizować.

Mające trwać po 10-15 minut konsultacje bilateralne przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela z przywódcami poszczególnych krajów znacznie się przeciągały. Premier Mateusz Morawiecki, który był 11. w kolejce wyszedł z budynku Rady Europejskiej po godz. 2.30 w nocy. Jego rozmowa z Michelem trwała około 40 minut. Wszystkie spotkania, rozpoczęte tuż po godz. 20, zakończyły się przed godz. 7:00 rano.

Źródło dyplomatyczne przekazało, że możliwe są teraz dwa scenariusze. W pierwszym po przedstawieniu przez Michela nowego dokumentu negocjacyjnego, nazywanego w Brukseli "negobox", będą dalsze rozmowy bilateralne, ale już tylko z wybranymi państwami. W drugim scenariuszu najpierw będą konsultacje z kluczowymi stolicami, później nowa propozycja, a następnie kontynuacja posiedzenia w gronie 27 krajów.

"Chyba że stanowiska będą nadal tak rozbieżne, że prezentacja nowego schematu zakończy pierwszy etap i liderzy przemyślą wszystko już w swoich stolicach"

- zastrzegł dyplomata.

Choć negocjacje trwają już długo, trudno na razie o optymizm w sprawie możliwości zawarcia porozumienia, zwłaszcza, że kraje domagające się cięcia wydatków do 1 proc. Dochodu Narodowego Brutto (DNB) 27 państw UE, czyli Holandia, Austria, Dania i Szwecja, nie zmieniły swojego stanowiska. Propozycja Michela jest znacznie wyższa, bo wynosi 1,074 proc. DNB. Różnica to ponad 70 mld euro.

Niemcy, a także inne kraje, korzystające z rabatów od wpłat do wspólnej kasy, domagają się ich utrzymania. Ich likwidacji chcą z kolei ci, którzy nie mają żadnych upustów, czyli ponad 20 krajów członkowskich. Dla Polski - jak podkreślał premier Morawiecki - kluczowe są fundusze na Wspólną Politykę Rolną i politykę spójności. Warszawie zależy, by wydatki na te cele były jak największe. Francja - jak podawały źródła - walczyła o duży budżet na rolnictwo.

Dyplomaci nie chcą spekulować, jak długo potrwać mogą dalej negocjacje, ale ich obecny stan wskazuje na to, że przed przywódcami możliwa jest kolejna długa noc w Brukseli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts