Wsparcie dla rodzin zastępczych. Rusza specjalna akcja

/ Pezibear

  

Pierwsze z blisko dwóch tysięcy pluszowych kangurzyc zostało przekazanych w środę do opolskich instytucji zajmujących się pomocą w adopcji. Jak informuje Violetta Ruszczewska z opolskiego urzędu marszałkowskiego, akcja ma na celu wsparcie rodzin zastępczych.

Maskotki będą wręczane dzieciom podczas ich odbioru z domu rodzinnego. Do zabawek dołączą maskotki giganty i przebranie sympatycznej kangurzycy. Te natomiast towarzyszyć będą dzieciom podczas stresujących doświadczeń. Planuje się także ich wykorzystanie m.in. podczas pikników na rzecz rodzicielstwa zastępczego.

Organizatorem akcji jest Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Opolu, który prowadzi kampanię na rzecz małżeństw, decydujących się na pełnienie funkcji rodzin zastępczych.

Kangurzyce to jedynie cześć dużego projektu, w którym uczestniczą gminy, powiaty, organizacje pozarządowe. Mamy wielu partnerów, 42 zadania, a wartość to 12 milionów złotych. Na poziomie gminy działamy w zakresie prewencyjnym wobec rodzin mających problemy, a powiatu, jak chodzi o pieczę zastępczą. Szerzymy idee rodzicielstwa zastępczego, którego bardzo brakuje w województwie opolskim, a jest ważne z punktu widzenia dzieci pozbawionych domu rodzinnego

– wyjaśnia ideę akcji Agnieszka Gabruk, zastępca dyrektora w opolskim ROPS.

Maskotki trafią do wszystkich powiatowych centrów pomocy rodzinie w województwie opolskim. Pomysłodawcy maskotki zaznaczają, że kangurzyca ma kieszeń, w której nosi potomstwo, dlatego właśnie to zwierzę zostało wybrane za symbol rodziny. Kampania jest realizowana w ramach projektu pn. "Bliżej rodziny i dziecka - wsparcie rodzin przeżywających problemy opiekuńczo-wychowawcze oraz wsparcie pieczy zastępczej – II edycja", z funduszy Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego 2014–2020

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi wyległo na ulice Barcelony. Żądają uwolnienia więźniów politycznych

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Pedro Cambra/CC BY-SA 2.0

  

Kilkadziesiąt tysięcy Katalończyków wzięło udział w Barcelonie w dzisiejszym proteście przeciwko rozpoczętemu we wtorek procesowi separatystów. Dwunastu polityków z regionu sądzonych jest przed hiszpańskim Sądem Najwyższym w Madrycie.

Manifestanci, wśród których byli m.in. premier Katalonii Quim Torra oraz przewodniczący regionalnego parlamentu Roger Torrent, apelowali do władz Hiszpanii o zwolnienie więźniów politycznych, a także o możliwość zorganizowania referendum niepodległościowego w regionie.

Na transparentach, z którymi przybyli manifestanci, widniały hasła: “Prawo do samostanowienia”, “Sądzicie nas wszystkich”, “Wolność dla więźniów politycznych” oraz “Chcemy nasz rząd na wolności”.

Większość uczestników protestu przybyło na manifestację z flagami Katalonii oraz z żółtymi wstążkami, symbolem solidarności z osadzonymi w więzieniach separatystycznymi politykami.

Dzisiejsza manifestacja jest drugim protestem mieszkańców Katalonii przeciw procesowi separatystycznych polityków. We wtorek, czyli w dniu rozpoczęcia procesu przed Sądem Najwyższym w Madrycie, kilkadziesiąt tysięcy osób wyszło na ulice największych miast regionu.

Wśród sądzonych w Madrycie są: przewodnicząca katalońskiego parlamentu Carme Forcadell, szefowie katalońskich organizacji separatystycznych Jordi Sanchez i Jordi Cuixart i dziewięcioro członków byłego autonomicznego rządu - Oriol Junqueras, Raul Romeva, Jordi Turull, Josep Rull, Joaquin Forn, Dolors Bassa, Santi Vila, Meritxell Borras oraz Carles Mundo. Troje ostatnich pozostaje na wolności.

Stawiane oskarżonym zarzuty dotyczą rebelii, buntu, nieposłuszeństwa oraz malwersacji środków publicznych w związku z organizacją plebiscytu niepodległościowego z 1 października 2017 r. Najwyższą karę może otrzymać były wicepremier regionu Oriol Junqueras, któremu grozi do 27 lat więzienia.

Hiszpańskie media, powołując się na brytyjski portal “Bellingcat”, poinformowały, że w konflikt kataloński mogła być zaangażowana Rosja. Wskazały na obecność w tym regionie Hiszpanii agenta rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU posługującego się fałszywą tożsamością Siergieja Fiedotowa. Miał on przebywać w Katalonii na przełomie września i października 2017 roku, a więc w czasie organizacji nielegalnego plebiscytu.

Bazujący na informacjach “Bellingcat” madrycki dziennik “El Espanol” napisał dzisiaj, że agent używający personaliów Fiedotowa jest podejrzany o udział w próbie otrucia byłego rosyjskiego agenta Sergieja Skripala i jego córki w 2018 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl