Kondolencje w związku z pożarami w Kalifornii

/ Saeima [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

  

Zatroskany doniesieniami o tragicznych skutkach pożarów w Kalifornii, które spowodowały śmierć dziesiątek osób, a tysiące pozbawiły dachu nad głową, składam wyrazy głębokiego i szczerego współczucia - napisał prezydent Andrzej Duda w depeszy kondolencyjnej do prezydenta USA.

"Zatroskany doniesieniami o tragicznych skutkach szalejących w Kalifornii pożarów, które spowodowały śmierć dziesiątek osób, a tysiące pozbawiły dachu nad głową, składam na Pana ręce wyrazy głębokiego i szczerego współczucia. Zapewniam, że w tych trudnych chwilach łączymy się w smutku i modlitwie z najbliższymi wszystkich ofiar i poszkodowanych"

- napisał prezydent w depeszy kondolencyjnej skierowanej do prezydenta USA Donalda Trumpa.

"W obliczu kontynuacji walki z żywiołem wszystkim zaangażowanym w ratowanie życia i dobytku składam życzenia sił i wytrwałości" - czytamy w depeszy opublikowanej na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta.

Kilka tysięcy amerykańskich strażaków walczyło we wtorek z gigantycznymi pożarami lasów w Kalifornii. Ekipy poszukiwawcze starały się odnaleźć ciała potencjalnych ofiar ognia, których dotąd jest co najmniej 50 - poinformowały w środę lokalne władze.

Na północy stanu ogień strawił 50,6 tys. hektarów i został opanowany na zaledwie 35 proc. terenu - twierdzili we wtorek kalifornijscy strażacy. Według ich danych od minionego czwartku żywioł zniszczył ponad 6500 domów i 260 firm. Ogień szalał też na obszarze niemal 40 tys. hektarów na południu Kalifornii. W całym stanie ponad 300 tys. osób musiało opuścić swoje domy.

Chociaż tysiące osób ewakuowanych w południowej Kalifornii wróciły już do domów, zagrożenie, jakie niesie żywioł, jest wciąż niezażegnane - twierdzą miejscowe władze. Zaznaczają jednak, że strażacy zdołają więcej zrobić, gdy zelżeje Santa Ana (silny wiatr północno-wschodni w południowej Kalifornii), co zdaniem meteorologów nastąpi w środę i w czwartek.

Łączone ze zmianami klimatycznymi wyższe temperatury i oddawanie kolejnych terenów leśnych pod zabudowę mieszkaniową sprawiły, że sezonowe pożary terenów dzikich w Kalifornii przybrały na sile, a przy tym rozpoczynają się wcześniej i trwają dłużej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Były współpracownik Macrona w areszcie

prezydent Francji Emmanuel Macron / kremlin.ru

  

Alexandre Benalla, były bliski współpracownik prezydenta Emmanuela Macrona, został osadzony w tymczasowym areszcie w związku z prowadzonym dochodzeniem ws. stosowania przemocy podczas pierwszomajowej manifestacji w Paryżu w 2018. Informację potwierdzają francuskie źródła sądowe.

Sąd wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu 27-letniego Alexandra Benalli, zatrudnionego do lipca ubiegłego roku w administracji prezydenckiej, w związku z niedotrzymywaniem przez niego warunków nadzoru prokuratorskiego. Wniosek o tymczasowe zatrzymanie złożyli kuratorzy Benalli.

Podczas rozprawy sąd w Paryżu podjął również decyzję o osadzeniu w areszcie innego współpracownika prezydenta Macrona - a prywatnie przyjaciela Benalli - Vincenta Crase. Był on zatrudniony w aparacie ugrupowania „La Republique en marche” - partii Emmanuela Macrona, która aktualnie sprawuje władzę we Francji.

Bezpośrednim powodem decyzji o areszcie tymczasowym było to, że 31 stycznia portal informacyjny Mediapart zamieścił na swych stronach potajemne nagranie kilku rozmów telefonicznych, jakie obaj mężczyźni przeprowadzili w dniu 26 lipca ub.r. Benalla i Crase byli wówczas objęci prokuratorskim zakazem jakichkolwiek kontaktów dwustronnych - przypomina agencja AFP. Cztery dni wcześniej postawiono im zarzuty stosowania przemocy podczas manifestacji w Paryżu.

Agencja AFP przypomina, że od kilku miesięcy afery związane z osobą Alexandra Benalli koncentrują na sobie uwagę mediów we Francji i poważnie nadwerężają pozytywny wizerunek prezydenta Macrona.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl