„Czarnecki postanowił uderzyć, jak dowiedział się o raporcie na temat jego banku” – uważa Adam Bielan

Adam Bielan / Materiały prasowe biura poselskiego Adama Bielana [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

  

Opublikowanie materiału na temat domniemanej propozycji korupcyjnej szefa Komisji Nadzoru Finansowego Marka Chrzanowskiego wobec Leszka Czarneckiego mogło być spowodowane wiedzą tego ostatniego, że Komisja zamierza wpisać jeden z jego banków na listę ostrzeżeń publicznych - uważa wicemarszałek Senatu Adam Bielan.

Bielan dziś w Radiu TOK FM był pytany o sprawę domniemanej propozycji korupcyjnej szefa KNF Marka Chrzanowskiego pod adresem Leszka Czarneckiego.

Zdaniem wicemarszałka Senatu do tej pory nie zostało w sposób wiarygodny wyjaśnione, dlaczego zawiadomienie o przestępstwie w tej sprawie zostało złożone dopiero 7 listopada, choć nagrana rozmowa Czarneckiego z Chrzanowskim miała miejsce 28 marca br.

W jego opinii zarówno Czarnecki, jak i jego pełnomocnik Roman Giertych powinni "natychmiast poinformować prokuraturę, ponieważ wtedy po pierwsze można było szybciej usunąć pana Chrzanowskiego, a także szybciej zacząć wyjaśniać sprawę".

Ja jednak ten wniosek łączę z publikacją „Dziennika Gazeta Prawna” z 31 października, która zapowiedziała wpisanie na tzw. listę ostrzeżeń KNF jednego z banków pana Czarneckiego, z uwagi na nieprawidłowości związane ze sprzedażą obligacji GetBack

- powiedział Bielan.

- Pan Czarnecki dopiero jak się dowiedział o bardzo niekorzystnym raporcie KNF na temat jego banku, postanowił uderzyć - dodał.

We wtorek KNF wpisała na listę ostrzeżeń Idea Bank, ale nie w związku z działalnością bankową, tylko w związku z oferowaniem w przeszłości obligacji GetBack.

Bielan przyznał, że jeśli minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro wiedział o zawiadomieniu już 7 listopada, powinien był powiadomić od razu premiera. - Ale nie zakładam, że tak było - zaznaczył Bielan. Zwrócił uwagę, że w tym przypadku były tylko dwa dni robocze, a "takich zawiadomień, podejrzewam, wpływają codziennie dziesiątki".

Można mieć też wątpliwości, dodał Bielan, "czy urzędnik, który takie pismo z zawiadomieniem otrzymuje, jest w stanie błyskawicznie ocenić jego wagę". "Jestem w stanie sobie wyobrazić, że mógł nie docenić wagi tego pisma i nie przekazać zwierzchnikom, więc nie obwiniałbym tutaj pana ministra Ziobry" - podkreślił wicemarszałek Senatu.


Wtorkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego, szef KNF Marek Chrzanowski w marcu 2018 roku miał zaoferować przychylność dla tego banku w zamian za około 40 mln zł; Czarnecki nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polka uwolniona z rąk porywaczy

zdjęcie ilustracyjne / Paul Sableman CC BY 2.0

  

22-letnia Polka uprowadzona w nocy z piątku na sobotę w Holandii została uwolniona przez niemieckich antyterrorystów. Rzecznik policji w Kolonii poinformował w poniedziałek, że trójka porywczy, dwóch Polaków i Czech, trafiła do aresztu śledczego.

Kobieta została uprowadzona z domku letniskowego w miejscowości Opmeer, na północ od Amsterdamu. Jak podaje holenderska agencja informacyjna ANP około 1.00 w nocy w sobotę kilku mężczyzn zapukało do drzwi budynku i następnie grożąc bronią zmusiło kobietę, by wsiadła do ich auta. Policja w Kolonii podaje, że porywaczy było trzech, mieli 26, 27 i 32 lata.

Świadkowie zdarzenia natychmiast powiadomili holenderską policję, jednak przestępcom udało się uciec przez granicę do Niemiec. Śledczy z Kolonii, którzy przejęli sprawę, w sobotę po południu namierzyli dom w miejscowości Bergheim na zachód od Kolonii, w którym mogli przebywać porywacze. - Istniały poszlaki, że mogą tam przebywać osoby powiązane z porwaniem - poinformował rzecznik policji.

Podczas, gdy antyterroryści z jednostki SEK przygotowywali się do szturmu domu, inna grupa funkcjonariuszy zlokalizowała na autostradzie A57 koło miasteczka Willich auto, w którym dwóch mężczyzn przewoziło 22-latkę. Kiedy około godziny 21.00 samochód zjechał z autostrady i zatrzymał się na światłach, policja przypuściła atak i uwolniła kobietę. Nic jej się nie stało. Dwóch porywaczy zostało lekko rannych. W domu w Bergheim zatrzymano trzeciego mężczyznę biorącego udział w porwaniu.

Rzecznik policji w Kolonii poinformował w poniedziałek, że wszyscy znajdują się obecnie w areszcie śledczym. Jak ustalono w trakcie przesłuchań jeden z porywaczy jest byłym partnerem kobiety, która po rozstaniu przeprowadziła się do Holandii. Mężczyzna nie mógł się z tym pogodzić i postanowił ją zmusić do powrotu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl