Putin wpadnie w panikę? Amerykański minister chce rezygnacji z rosyjskich gazociągów!

Władimir Putin / kremlin.ru

  

Słowa amerykańskiego ministra energetyki Ricka Perry'ego z pewnością wywołają niemałe zamieszanie na Kremlu. Polityk podczas wizyty w Budapeszcie zaapelował do Węgier i ich sąsiadów o rezygnację z rosyjskich gazociągów, które zdaniem Waszyngtonu służą Moskwie do umocnienia wpływów w Europie Środkowej i Wschodniej.

Jak zaznaczył, dywersyfikacja źródeł energetycznych jest dla regionu sprawą kluczową. Wskazał przy okazji, że Rosja wykorzystywała w przeszłości swoje surowce jako broń i robi to nadal.

- Rosja wykorzystuje projekt Nord Stream 2 i wielonitkowy Turecki Potok do próby umocnienia swej kontroli nad bezpieczeństwem i stabilnością Europy Środkowej i Wschodniej. Stany Zjednoczone zdecydowanie się sprzeciwiają tym projektom i apelujemy do Węgier oraz ich sąsiadów, by wraz z nami je odrzucili – oznajmił Perry na wspólnej konferencji prasowej w szefem węgierskiej dyplomacji Peterem Szijjarto.

Z kolei szef węgierskiego MSZ przyznał, że rząd węgierski chciałby kupować gaz z Chorwacji, która buduje terminal gazu skroplonego, oraz z Rumunii, która ma złoża na Morzu Czarnym. Kupowanie gazu z tego pierwszego źródła byłoby obecnie bardzo drogie, jeśli zaś chodzi o rumuńskie złoża, to zakup zależy od firmy amerykańskiej i firmy austriackiej, dlatego też w obu sprawach Węgry liczą – jak powiedział – na pomoc USA.

Zapotrzebowanie Węgier na gaz wynosi około 9 mld metrów sześciennych rocznie, z czego 7,5 mld m sześc. jest importowane, głównie z Rosji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wstrząsająca historia werbunku TW „Panna”! Dorota Kania ujawnia szczegóły

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Niemałą sensację wywołała informacja dotycząca przeszłości aktywistki ze Stowarzyszenia Pro Humanum. Okazuje się, że niejaka Jolanta Lange wypowiadająca się na nagraniu popierającym tzw. kartę różnorodności, w przeszłości była zarejestrowana jako tajny współpracownik SB, mający wraz ze swoim mężem inwigilować ks. Franciszka Blachnickiego, twórcę Ruchu Światło-Życie. Intrygujące fakty w sprawie werbunku TW „Panna” ujawnia Dorota Kania.

Jolanta Lange od kilku lat szefuje Stowarzyszeniu Pro Humanum. Na stronie Stowarzyszenia przedstawiana jest jako aktywistka antydyskryminacyjna.
 
W internecie rozgorzała debata, bowiem zwrócono uwagę, że Jolanta Lange, walcząca dzisiaj o prawa mniejszości seksualnych, w latach 80. - wówczas pod nazwiskiem Gontarczyk - miała wraz z mężem jako tajny współpracownik SB inwigilować ks. Franciszka Blachnickiego oraz Polonię w RFN.
[polecam:https://niezalezna.pl/283833-czerwona-przeszlosc-aktywistki-rownosciowej-na-jaw-wychodza-interesujace-fakty ]

Tymczasem Dorota Kania przypomniała, że o całej sprawie pisała wraz z Jerzym Targalskim i Maciejem Maroszem w książce „Resortowe dzieci. Służby”
 
Okazuje się bowiem, że historia werbunku Jolanty Gontarczyk należy do najrzadziej spotykanych w archiwach komunistycznej bezpieki

„Najpierw został pozyskany Andrzej Gontarczyk ps. "Yon", który... wskazał swoją żonę Jolantę Gontarczyk jako kandydata do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa”
- czytamy w książce.

Poniżej szokująca historia werbunku opisana dokładnie w książce Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza „Resortowe dzieci. Służby”:


 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niealezna.pl, Twitter, Resortowe Dzieci. Służby
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl