Technologia w służbie... gospodarowania odpadami

zdjęcie ilustracyjne / annca; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Doktorantka z Indonezji - Syiffa Fauzia z Andalas University na Sumatrze przyjechała na Politechnikę Gdańską szukając metod walki z zanieczyszczającymi jej wyspę odpadami. W tym celu połączyła siły z naukowcami z Katedry Chemii Analitycznej, którzy opracowują nową technologię wytwarzania materiałów budowlanych.

- Często spotykanym w Indonezji odpadem jest kora palmy sagowej. To pospolita w Azji Południowo-Wschodniej roślina. Pozyskiwania z niej mączka, sago, w niektórych krajach jest podstawowym produktem spożywczym. Wytwarza się ją poprzez ścięcie palmy i wypłukanie skrobi z jej rdzenia. Kora, z której w tym procesie obierane jest drzewo, do tej pory była uważana za bezużyteczną, ale być może znalazłam dla niej zastosowanie – mówi Syiffa Fauzia.

Na podstawie analizy wyników przeprowadzony badań udowodniono, że zmielonej kory sagowca można używać do usuwania metali ciężkich z roztworów, na przykład odcieków z oczyszczalni ścieków czy popłuczyn przemysłowych. Taki materiał w dalszym ciągu trzeba jakoś zutylizować, ale tutaj z pomocą przyszli naukowcy z Katedry Chemii Analitycznej Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej.

- Wraz z prof. dr. hab. inż. Piotrem Konieczką i jego doktorantem, mgr. inż. Lesławem Świerczkiem, wykorzystujemy popioły i pyły ze spalarni osadów ściekowych Oczyszczalni Ścieków Gdańsk Wschód do wytworzenia materiałów budowlanych, które mogłyby znaleźć komercyjne zastosowanie. Syiffa Fauzia przyjechała do nas sprawdzić, czy w ten sam sposób można zagospodarować inny odpad, jakim jest zanieczyszczony metalami ciężkimi sorbent ze zmielonej kory sagowca. Wyniki naszych wspólnych analiz okazały się bardzo obiecujące – tłumaczy dr inż. Bartłomiej Cieślik z Katedry Chemii Analitycznej Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej.

Na początku zanieczyszczony materiał – popioły i/lub pyły ze spalarni albo kora – zostaje zalany cementem, formując w ten sposób niewielką kostkę. Następnie wystawia się ją na działanie temperatur z zakresu od -50 do +50 stopni Celsjusza. Później zanurzana jest w sztucznie spreparowanych roztworach wody morskiej, słodkiej i opadowej, aby przekonać się, czy zawarte w niej metale ciężkie ulegają wypłukaniu. W ramach pierwszej serii pomiarów wykazano, że jeśli zanieczyszczenia w ogóle się wypłukują, to w ilościach tak niewielkich, że ich stężenia są poniżej najwyższych dopuszczalnych wartości uznawanych za ekologicznie bezpieczne.
 
Uniwersytet, na którym Syiffa Fauzia realizuje doktorat z zakresu chemii analitycznej, znajduje się w mieście Padang, stolicy indonezyjskiej prowincji Sumatra Zachodnia. Nieopodal położona jest najstarsza w kraju cementownia, która może być kluczem do rozwiązania problemu odpadów.

– Mamy tylko jedną planetę i musimy lepiej o nią dbać. Dlatego po zrobieniu doktoratu chcę zatrudnić się w cementowni w Padang i tam wykorzystywać wyniki swych prac. Nawet niewielka ilość kory z metalami ciężkimi wykorzystanej jako materiał budowlany oznacza nie tylko usunięcie tych odpadów i zanieczyszczeń ze środowiska, ale i oszczędność cementu – mówi doktorantka.

Badania Syiffy doceniło indonezyjskie ministerstwo badań, technologii i szkolnictwa wyższego, przyznając jej stypendium umożliwiające przyjazd do Gdańska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, media.pg.gda.pl, infowire.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brudne ręce warszawskiego ratusza? Będzie zawiadomienie do prokuratury ws. osadów z "Czajki"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W poniedziałek złożę zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz - powiedział Ireneusz Stachowiak z Solidarnej Polski. Dodał, że odnalazł w gm. Jeziora Wielkie doły, do których - jego zdaniem - mogą być przywożone osady z oczyszczalni ścieków "Czajka". - Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy - stwierdził.

Stachowiak, który jest prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu i liderem Solidarnej Polski w regionie kujawsko-pomorskim powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że "TVP Info podało, że odpady z Czajki były wywożone m.in. do jednej z gmin w województwie kujawsko-pomorskim, czyli Jezior Wielkich".

Ja ustaliłem na miejscu m.in. po rozmowie z wójtem, że tam jest "firma krzak", która wywozi różne odpady m.in. osadowe. One są w miejscowości Wójcin zakopywane w dołach. Gmina nie może poradzić sobie z tą firmą, która prowadzi ten proceder w sposób nielegalny 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/288992-scieki-trafialy-do-wisly-ciezarowki-wywoza-odpady-poza-warszawe-a-trzaskowski-ucieka-wideo]

Zaznaczył, że w gminie Jeziora Wielkie (Kujawsko-pomorskie) nie ma składowiska odpadów ani możliwości ich przeróbki, a jest firma, która "w sposób nielegalny je zagospodarowuje".

Oczywiście kartki na osadach w tej gminie nie ma, ale prawdopodobieństwo tego, że są to osady z "Czajki" jest bardzo duże. Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy

- stwierdził Stachowiak.

Podkreślił, że w jego ocenie nie ma wątpliwości odnośnie popełniania przez kogoś przestępstwa.

"Jeżeli informacja z TVP Info o wywożeniu odpadów z Czajki do tej gminy jest pewna, a ja ją tak traktuję, to zlokalizowaliśmy dokładne miejsce - nie składowisko, ale doły, do których trafiają odpady. Ten szlam jest zakopywany w ziemi"

- powiedział PAP.

[polecam:https://niezalezna.pl/289030-czyn-zagrozony-kara-pozbawienia-wolnosci-do-10-lat-jest-sledztwo-ws-czajki]

Stachowiak, który kandyduje do Sejmu z 8. miejsca na liście PiS w okręgu bydgoskim (nr 4) zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz.

[polecam:https://niezalezna.pl/289007-wladze-warszawy-nie-poinformowaly-kancelarii-prezydenta-o-awarii-spalarni-w-czajce]

"To miasto stołeczne Warszawa informuje, że odpady z Czajki są utylizowane w sposób prawidłowy. To ratusz wynajął firmy do tego celu, a one najprawdopodobniej zakupują osady w dołach" - wskazał Stachowiak.


Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji informowało w czwartek, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. z eksploatacji została wyłączona Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło jednocześnie, że zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

Od tego czasu z oczyszczalni wywożone są odpady pościekowe. Jak informowało MPWiK, miesięczny koszt ich wywozu to 1,7 mln zł (wyliczony na podstawie kosztów wywozu od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi, jeśli działa spalarnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl